Radio Białystok | Gość | dr Radosław Poniat - z Uniwersytetu w Białymstoku

dr Radosław Poniat

z Uniwersytetu w Białymstoku

12.12.2017, 08:47, akt. 10:00

- Nie sądzę, żeby mu się chciało - ocenia szanse na objęcie stanowiska premiera przez Jarosława Kaczyńskiego dr Radosław Poniat.

Radosław Poniat, fot. Monika Kalicka
Radosław Poniat, fot. Monika Kalicka

Z Radosławem Poniatem rozmawia Lech Pilarski

Prezydent Andrzej Duda powołał Radę Ministrów oraz Mateusza Morawieckiego na premiera. Co się zmieniło w rządzie? O tym z dr Radosławem Poniatem z Uniwersytetu w Białymstoku rozmawia Lech Pilarski.


Lech Pilarski: Zmienił się tylko premier.


Radosław Poniat: Nie tylko, mamy też nowego wicepremiera bez teki, ale pomijając te dwa transfery - więcej nam obiecano niż w tej chwili zrobiono, choć jak rozumiem, obiecuje się, że jeszcze się wszyscy zastanowią, zobaczą i może w przyszłości będą się wymieniać.


Teraz będzie taki miesiąc prawdy dla ministrów, tak przynajmniej rozumiem te wszystkie zapowiedzi.


Prawda jest taka, że wszyscy rozumiemy, że premier tutaj będzie ostatnią osobą, która podejmuje decyzje. Jest pytanie, jak w okolicach świątecznych będzie działał premier prawdziwy czyli prezes Kaczyński decydując - czy uważa, że kogoś powinno się wymienić czy nie. Bo tak samo, jak poprzednia pani premier nie była szczególnie decyzyjna w sprawach personalnych, pewnie i w wielu innych, tak samo zakładam, że będzie dokładnie podobna sytuacja obowiązywała teraz.


Jaka jest sieć powiązań, skoro układy personalne są tak silne, skoro tak niewiele można zmienić? 


Można zmienić wszystko i to jest też charakterystyczną cechą nie tylko PiS-u, bo PO miała bardzo podobną strukturę - to znaczy w rzeczywistości partie, które można nazwać wodzowskimi, to znaczy partie z bardzo silną pozycją szefa i prawie nikim innym, łatwo wymieniają sobie głównych graczy, ministrów. Sam fakt, że człowiek, który był ważnym człowiekiem w jednym rządzie jednej partii, może za chwilę z pojawiać się w drugim i nikt się nawet tym nie interesuje, pokazuje jak elastyczna jest ta struktura personalna. 

Natomiast pytanie jest podstawowe - to znaczy kogo chce wymienić prezes, jaką on ma wizję funkcjonowania tego rządu i co on chce zrobić dalej? I wtedy wszystko nagle się zacznie dostosowywać, być może są dwie czy trzy osoby w rządzie, których premier z większym trudem mógłbym wymienić, to znaczy takie osoby, które mają jakieś własne zaplecze polityczne. Cała reszta jest po prostu układanką, którą prezes każdej chwili może powymieniać tak jak mu się podoba.


Ale to nie służy dobrze budowaniu karier personalnych, nie służy merytokracji - tak bym to nazwał. 


To, że to nie służy budowaniu karier, jest na pewno dobre z punktu widzenia szefa całego systemu, ponieważ to oznacza, że nie ma rzeczywistych konkurentów, którzy mogą mu zagrozić i jeszcze raz przypominam, że to jest rzeczywistość w Polsce już od pewnego czasu, bo to nie tylko PiS, ale także wcześniej PO, a wcześniej także PiS, miał dokładnie ten sam system. Prawie każdy może być wymieniony poza szefem partii, bo tego nie można zrobić. Nie buduje to silnych pozycji polityków, ale buduje na pewno silną pozycję jednego polityka, który może bezproblemowo wpływać na to, co funkcjonuje na poziomie kraju.


Ale to już kiedyś przeżyliśmy w historii.


To jest problem. Też na to wielokrotnie badacze, nawet tacy związani z PiS-em, czy obserwujący to wewnętrzne działanie Prawa i Sprawiedliwości, zwracali uwagę - że mamy podobny system do takiego systemu dawnego - to znaczy władza dzieli i rządzi. Klasyczny przykład mamy ministra finansów, obecnie premiera, ale równocześnie wicepremierem nadzorującym gospodarkę jest Piotr Gliński. Jest taki nieustający system, że do każdej rzeczy jest co najmniej dwóch ludzi, których głównym zadaniem jest to, żeby siebie pilnować - ty odpowiadasz za gospodarkę, ale ty ją nadzorujesz, ty jesteś szefem telewizji, ale nie masz wpływu na tamto. I ten system takiego podziału władzy, podziału kompetencji sprawia, że w każdym krytycznym momencie trzeba wrócić do źródła władzy, czyli do prezesa partii z pytaniem, to która część ma rację. 

Z punktu widzenia rządzenia partią, to jest bardzo wygodne - nie ma nikogo, kto jest samodzielny, każdy boi się swojego wroga, który został mu celowo stworzony systemowo. Natomiast w kontekście rządzenia państwem, to oznacza masę przestojów, masę napięć, decyzji rozstrzyganych nie na zasadzie merytokratycznej, tylko na zasadzie tego, kto w tej chwili miał za silną pozycję w regionie, albo trzeba go było zbić do jakiegoś mniejszego, wygodniejszego rozmiaru. 

Rządzenie to ułatwia, natomiast rzeczywiste rządzenie państwem to zdecydowanie utrudnia. 


Ale coraz trudniej te decyzje rozumie elektorat, bo tutaj mamy taki rozdźwięk - pani premier miała bardzo wysokie notowania, miała spory elektorat, ludzi doceniających ją i raptem to się zmieniło. Głos elektoratu nie był istotny.


Tak naprawdę, to nie jest problem. Po pierwsze, po to są spin-doktorzy, żeby za chwilę wyciągnąć historię, że pani premier miała syna księdza, więc tutaj mamy człowieka, który jest bardzo religijny, więc buduje się podobne narracje, które mają zastępować jedno drugim. Ale kluczowa sprawa jest inna. Powiedzmy, że elektorat jest rozczarowany tym, że odeszła ukochana czy ceniona przez niego pani premier, o której ileś lat temu nawet nikt nie słyszał, ale przez ostatnie 2 lata z wysiłkiem ją stworzono, jako osobę bardzo sympatyczną i na kogo innego ten elektorat zagłosuje? 

Paradoks polega na tym, że ci ludzie nie przejdą przecież nagle głosować na Nowoczesną czy na Platformę czy na coś innego. Jeśli nie pojawi się inna partia prawicowa, a się nie pojawi, bo tego akurat się dobrze tutaj pilnuje, to elektorat na koniec i tak będzie miał - albo PiS, albo nie pójście na wybory - to są dwie możliwości, które będą. Zachęcenie do pójścia na wybory będzie robione przed wyborami, na zasadzie - jak nas nie będziecie popierali, to przyjdą jacyś inni, którzy zrobią coś, czego się boimy. PiS jest w dobrej sytuacji, że ten elektorat nawet jak się obrazi, to i tak będzie musiał na niego zagłosować. Nie ma innych grup, może ktoś w centrum, ale ci ludzie z centrum i tak nie byli wielkimi miłośnikami Szydło, którzy mogą pójść w jakąś inną stronę. 

Zresztą mamy doświadczenia wcześniejsze, próby secesji czy separacji z PiS-u i stworzenia własnych partii, kończyły się zawsze niepowodzeniem i musieli wrócić, przeprosić i być teraz bardzo grzeczni. Tak długo, jak Jarosław Kaczyński kontroluje partię i ma dobry stan zdrowia, to znaczy nikt tam nie walczy już o dziedzictwo po nim, to ten elektorat nie będzie miał innego wyboru, tylko będzie miał PiS. 


Czyli mamy strasznie spetryfikowaną scenę polityczną.


Tak, ale to jest istniało też wcześniej, PO tak samo pilnowała przez długi czas, żeby nikt jej nie wyskoczył, więc to jest oczywiste z punktu widzenia partii, to jest sensowna gra o kontrolę pewnego fragmentu rynku, który jest po prostu nasz i nikt go nie może zabrać. Natomiast na długą metę to będzie problematyczne, partie nie reprezentują tak naprawdę elektoratów, tylko elektoraty dostały swój produkt, który muszą wybrać. 


Pytanie zasadnicze - kiedy prezes Jarosław Kaczyński przejmie stery rządów?


Przecież już je ma.


Nie, no ma, oczywiście, ale tak symbolicznie, żeby można było napisać "pan premier".


Po pierwsze już był, więc to ma w encyklopedii załatwione i w tytulaturze zapewne czasami się to używa wewnętrznie. Nie sądzę, żeby mu się chciało, on ma 68 lat, nie mówię, że to jeszcze nie jest wiek, kiedy można różne rzeczy robić, ale taka codzienna praca administracyjna w rządzie, być może wcale mu nie musi odpowiadać. Wygodniej jest być właśnie tym arbitrem, który decyduje kiedy chce, a kiedy nie chce, to mówi - "to przecież prawa premiera, co się do mnie czepiacie?". Ma dużo wolności wynikającej z tego, że nie jest w rządzie, a równocześnie całą władzę wynikającą z tego, że rząd mu podlega. Idealna sytuacja.

| red: mak




Studio Radia Bialystok

studio

+48 85 744 22 22
studio@radio.bialystok.pl

ZNAJDŹ NAS




Wojciech Fortuna, fot. Tomasz Kubaszewski

Wojciech Fortuna

mistrz olimpijski w skokach narciarskich z Sapporo
19.01.2018

- Tu jest moje miejsce i tutaj już zostanę na zawsze - mówi o Suwalszczyźnie Wojciech Fortuna.

Maciej Zajkowski, fot. Monika Kalicka

Maciej Zajkowski

z Politechniki Białostockiej
19.01.2018

- Na ubóstwo energetyczne województwa podlaskiego wpływa poziom naszych dochodów, nie stać nas, bo mniej zarabiamy, żeby rozwijać naszą infrastrukturę domową - mówi gość Radia Białystok.

Tomasz Goździkiewicz, fot. Wojciech Szubzda

Tomasz Goździkiewicz

dyrektor szpitala psychiatrycznego w Choroszczy
18.01.2018

- Należy się liczyć z tym, że z końcem kwietnia może zostać znacznie ograniczony nasz potencjał szpitalny jeśli idzie o możliwość zapewniania opieki psychiatrycznej stacjonarnej - mówi dyrektor szpitala w Choroszczy po tym, jak 30 lekarzy złożyło wypowiedzenie.


fot. Tomasz Kubaszewski

Andrzej Matusiewicz

historyk
18.01.2018

Dlaczego lokalni bohaterzy walczący o niepodległość wciąż nie mogą doczekać się w Suwałkach upamiętnienia i nazwania miejskich ulic ich imieniem?

Joanna Tomalska-Więcek, fot. Wojciech Szubzda

Joanna Tomalska-Więcek

historyk sztuki, kustosz Muzeum Podlaskiego
18.01.2018

Spotkanie w Tykocinie to będzie przybliżenie naszej historii, historii naszych zabytków - mówi Joanna Tomalska-Więcek.

Grażyna Dworakowska, fot. Wojciech Szubzda

Grażyna Dworakowska

dyrektor Białostockiego Ośrodka Kultury
18.01.2018

Mikalojus Konstantinas Čiurlionis - to jeden z największych artystów przełomu XIX i XX w. - tak mówi Grażyna Dworakowska przed wernisażem wystawy w Centrum im. Ludwika Zamenhofa.


Katarzyna Turosieńska-Durlik, fot. Monika Kalicka

Katarzyna Turosieńska-Durlik

dyrektor Białowieskiego Ośrodka Kultury
17.01.2018

- Przygotowaliśmy wiele warsztatów angażujących dzieci, to warsztaty jednodniowe, więc można w nich uczestniczyć, nawet jeśli wpadnie się do Białowieży na jeden dzień - zachęca dyrektor BOK.

Janina Mironowicz, fot. Monika Kalicka

Janina Mironowicz

dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Białymstoku
17.01.2018

- Mamy jeszcze w Wojewódzkim Urzędzie Pracy środki na taki cel i w miarę rozwoju sytuacji będziemy podejmować decyzje odnośnie dalszej dystrybucji środków, które mamy - mówi Janina Mironowicz o programie "Bon edukacyjny".

Marcin Janowski, fot. Monika Kalicka

Marcin Janowski

rzecznik prasowy podlaskiego komendanta wojewódzkiego PSP
16.01.2018

- Często zdarza się, że ten przykład najbliższy, czyli pożar u sąsiadów, w rodzinie, powoduje że kupujemy czujnik dymu- mówi strażak.


Jarosław Borowski, fot. Jarosław Iwaniuk

Jarosław Borowski

burmistrz Bielska Podlaskiego
16.01.2018

- Zdecydowana większość systemów grzewczych w naszym mieście, ponad 80% w domach jednorodzinnych, to są tradycyjne piece węglowe - mówi Jarosław Borowski.

Jakub Laskowski i Damian Anikiej, fot. Monika Kalicka

Jakub Laskowski i Damian Anikiej

pomysłodawcy akcji "Skrzynia czasu"
15.01.2018

- To wiadomość, którą chcemy przekazać przyszłym pokoleniom - mówią pomysłodawcy akcji.

Krzysztof Ciszyński, Wojciech Kosikowski i Tomasz Krupa, fot. Monika Kalicka

10:10 z dzielnicowym

15.01.2018

- Kiedy nasz spokój zakłóca przez wiele godzin ujadający pies sąsiadów - warto to zgłosić na policję, jednak nie na numer 112, a na 997 - radzą policjanci.


Artur Urbanowicz, fot. Tomasz Kubaszewski

Artur Urbanowicz

pisarz
15.01.2018

- Tworzenie było dla mnie naturalną koleją rzeczy, miałem smykałkę do wymyślania różnych historii już w liceum - mówi pisarz.

płk Rafał Lisek, fot. Monika Kalicka

Płk Rafał Lis

dowódca 18. Białostockiego Pułku Rozpoznawczego
15.01.2018

- Przede wszystkim musimy się we właściwy sposób przygotować do najważniejszego przedsięwzięcia szkoleniowego dla Pułku, jakim będzie ćwiczenie Anakonda 18 - mówi nowy dowódca 18. BPR.

Dorota Jabłońska, fot. Tomasz Kubaszewski

Dorota Jabłońska

dyrektor I Liceum Ogólnokształcącego imienia Marii Konopnickiej w Suwałkach
12.01.2018

- Zamierzam wrócić do dawnych czasów, nie wiem czy uda się wrócić do tak dobrych tradycji jak 12. miejsce, niemniej jednak cały mój wysiłek skupi się na tym - mówi dyrektor I LO w Suwałkach Dorota Jabłońska.


Paweł Pecuszok, Przemysław Kummer, Marta Wróblewska, Aleksandra Pawluczuk, fot. Marcin Gliński

Paweł Pecuszok, Przemysław Kummer, Marta Wróblewska, Aleksandra Pawluczuk

zespół wokalny Ensemble QuattroVoce
12.01.2018

W sobotę (12.01) o 15:00 w Muzeum Podlaskim w Białymstoku odbędzie się koncert kolęd polskich DOMINUS NATUS EST.

Zbigniew Gołębiewski, fot. Marcin Gliński

Zbigniew Gołębiewski

z komunalnej spółki Lech
12.01.2018

W sobotę (13.01) po raz kolejny będzie można odwiedzić białostocką spalarnię śmieci. Po co ją wzniesiono? Czy rzeczywiście śmieci dają ciepło i prąd?

Cezary Mielko, fot. Sylwia Krassowska

Cezary Mielko

dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Animacji Kultury w Białymstoku
11.01.2018

- Chodzi o to, by rzeczywiście ocalić coś od zapomnienia, czyli ten cały dorobek WOAK-u, który został zebrany przez te 60 lat działania instytucji - mówi Cezary Mielko.




źródło: www.radio.bialystok.pl​

Polskie Radio Białystok Polskie Radio Białystok

      


Białystok FM 99,4 Łomża FM 87,9 Suwałki FM 98,6 Siemiatycze FM 104,1 Białowieża FM 89,4 178,352 MHz (k.5C) DAB+

Copyright © Polskie Radio Białystok