| Basia K. 21 stycznia 2009 23:14:49 | Jeśli można, to poproszę coś w miarę lekkiego i radosnego, ale nie bezmyślnego ;) Czuję się jakaś przytłoczona złymi newsami ze wszystkich stron i szarością za oknem, więc, jak to nazywam, książki moralnego niepokoju muszę zostawić na lepsze dni ;) Niestety chyba Karpowicz mi się jeszcze czkawką odbija. Cóż, "uroki" empatii. |
| Marcin Z. 21 stycznia 2009 22:29:11 | Ja ostatnimi czasy preferuję,a może nie preferuję tylko to taki chwilowy kaprys?:) W każdym razie ostatnio czytam sporo książek chińskich autorów bądź autorów, którzy piszą o Chinach:)...Jung Hang "Dzikie łabędzie: trzy córy Chin", Lisa See "Kwiat Śniegu i sekretny wachlarz" to wspaniałe powieści opisujące losy kobiet w Chinach XX wieku...Guy Sorman "Rok Koguta" to książka dużo cięższa tematyką, opisuje Chiny na tle społeczno-polityczno-gospodarczym ale warta przeczytania:)... I to co lubię najbardziej, choć muszę przyznać, że ostatnio zaniedbałem, to są kryminały chińskie autorstwa Roberta van Gulika, wybitnego sinologa, który wiernie odtwarza rzeczywistość panującą w dawnych Chinach. Jego powiastki kryminalne świetnie się czyta i ciągle chce się jeszcze:)...O książkach można pisać i pisać. Np. znalazłem tytuł, który mnie zaciekawił, to jest "Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet" Stiega Larssona:) Ten tytuł mnie bardzo intryguje, i już wiem, że chcę ją przeczytać...Sam nie wiem jak to jest ale tak jest, sam tytuł już może zaintrygować, jeszcze jeden przykład "Jestem tu od wieków" Marioliny Venezi. Zaglądam do opisu: 1861 rok, włoskie miasteczko Grottole. Bogaty gospodarz Francesco Falcone otrzymuje dwie wiadomości - dobrą i złą. Pierwsza dotyczy narodzin syna. Druga - utraty zapasów: krzyki jego rodzącej żony sprawiły, że popękały dzbany z oliwą. Czy to zwykły przypadek? Wydaje się, że nad rodziną ciąży klątwa... I już wiem, że chcę ją przeczytać:) Pozdrawiam wszystkich książkowiczów |
| Dorota Sokołowska 21 stycznia 2009 20:28:04 | Moi Drodzy, mam kolejne książki do czytania, uzbierało się ich sporo:-) Musicie mi tylko napisać, jakiego typu literaturę preferujecie? Mnie pochłonęły magiczne opowiadania Judy Budnitz, zaraz napiszę o nich na blogu:-) Jakie chcecie książki?Wpisujecie :-) |
| Justyna O. 16 stycznia 2009 10:54:54 | co do nagrody to trudno powiedzieć, bo również nie znam pozostałych książek. Ale Marcinie, wydaje mi się, ze nagrodzona książka wcale nie musi być pogodniejsza czy weselsza. Może wręcz przeciwnie- smutne i mroczne bardziej łapią za serce czy raczej umysł czytającego. Jest mnóstwo wesołych, a raczej "pozytywnie nastawionych" książek i wydaje mi sie, ze łatwiej jest pisać o czymś optymistycznym, a "Gesty" mają całkiem dużą szanse... przynajmniej tak mi się wydaje |
| Marcin Z. 15 stycznia 2009 18:37:22 | Dziękuję pani Basiu za zestaw pozycji książkowych:)Obiecać niestety nie mogę, że będę czytać fantastykę ale na pewno spróbuję:)...A tak powracając do tematu, czy myślicie, że uda się Karpowiczowi tą książeczką zawładnąć umysłami szanownej kapituły przyznającej rok w rok nagrodę Kazaneckiego?:D W sumie to nie wiem jakie są inne nominacje? Może zaraz poszukam. Ja sądzę, że ma duże szanse, choć jeżeli znajdzie się w nominacjach jakaś książka o zdecydowanie pogodniejszym nastroju to już tak łatwo nie będzie:) |
| Justyna O. 13 stycznia 2009 13:18:32 | Ja też nie przepadam za fantystyką... jakoś mnie to nie ciągnie, a chyba jedyną książką, którą jednak na siłę podciągnę do fantastyki i bardzo mi się podoba jest "Mały książę". :) |
| Basia K. 12 stycznia 2009 22:31:53 | Marcinie, to sporo tracisz nie sięgając po fantastykę :) Kiedyś tez myślałam, że to nie będzie dla mnie, ale na szczęście znalazł się ktoś, kto poprowadził mnie za rękę i pokazał, jaki to piękny świat :) Niedawno zauroczył mnie Janusz Zajdel. Trafiłam na niego przypadkiem, dzięki mężowi a teraz jest tak, że nie wystarczy mi samo przeczytanie jego książek. Muszę je MIEĆ pod ręką, WSZYSTKIE aby sięgnąć kiedy mi się zachce :) Jego opowiadania są bardzo mądre i ponadczasowe. O ile śmieszą mnie często opisy w książkach fantastycznych pisanych jakiś czas temu tak tutaj nie ma się do czego przyczepić. A książki były pisane w 60 i 70 latach XX wieku. Przyznaję się bez bicia, Lem jest dla mnie niestrawny (a mój mąż go bardzo lubi), ale jest tylu świetnych pisarzy zajmujących się fantastyką, że można przebierać i wybierać :) Marcinie, będę Cię zachęcać do fantastyki. Na początek proponuję coś lajtowego, coś, co dzieje się w naszym otoczeniu a kosmici są w tle ;) Sięgnij po opowiadania Kira Bułyczowa "Opowiadania Guslarskie" bądź coś o Wielkim Guslarze. Może być ciężko z dostaniem, bo ksiażki były wydawane u nas na przełomie wieków (ależ to brzmi ;)), pod koniec lat 90-tych, ale nie będziesz żałował. Książkę tą kocham podwójnie, bo kocham rosyjskich pisarzy i rosyjskie klimaty ;) Potem możesz podejść do "Gry Endera" Orsona Scota Carda. Bardzo ładna opowieść a jeśli Ci się spodoba to są dalsze części :) Obiecaj mi, że przynajmniej znajdziesz jedną z tych książek i zrobisz podejście :) Mnie np. już zachęcił opis na okładce "Gry Endera", bo to była własnie moja pierwsza książka fantastyczna :) |
O NAS | PROGRAM | AUDYCJE | KONTAKT | REKLAMA | RSS
Copyrights © Polskie Radio Białystok. Wszelkie prawa zastrzeżone. Created by Overeurope & M.Gajlewicz