|
Marcysia
14 sierpnia 2012 23:06:02
|
Przeczytałam artykuł o Panu i mnie troszkę wzruszył ponieważ tez jestem niepełnosprawna tak samo jak Pan podziwiam Pana, za pańską cierpliwości, przyznam Panu ze mam chore dłonie i wyszywam krzyżykiem obrazy wiem doskonale ile trzeba mieć cierpliwość i wcale nie jest to łatwe ale nie można się poddawać. Trzeba mieć nadzieje na lepsze jutro, nadzieja wiele zdoła. A Ja
życzę Panu wiele sił i zdrowia wyrzyskiego dobrego |
|
MARIA
2 kwietnia 2012 18:09:44
|
CZAPKA I WSZYSTKIE CZAPKI Z GŁOWY DLA PANA PANIE MARIUSZU!!!!!BRAWA DLA;OGROMNEJ DETERMINACJI W TEJ RÓWNOCZESNIE ARTYSTYCZNEJ PASJI ,WYOBRAŻNI I CIERPLIWOŚĆI Z JAKĄ OD LAT PAN TWORZY TE CUDEŃKA!!!WIELKI SZACUN!!! |
|
Justyna
13 lutego 2012 20:31:54
|
Witam, jestem zachwycona Pana pracami. Widzę w nich pasję i niesamowite zdolności. Podziwiam i z całego serducha życzę pomyślnych wiatrów. Panie Dariuszu to dzięki takim ludziom, jak Pan ten świat staje sie lepszy i znów chce się żyć. Jeśli to możliwe, to proszę napisać, czy gdzies w okolicach Kielc organizuje Pan warsztaty w najblizszym czasie? Będę wdzięczna za odpowiedź. Pozdrawiam i trzymam kciuki aby wszystkie Pana plany i marzenia zostały zrealizowane z taką pasją, którą widzimy w Pana twórczości. |
|
ANKA Z BORNEGO SULINOWA
3 lutego 2012 13:25:55
|
TO CO PAN ROBI TO PIEKNE RZECZY |
|
Edyta Szczecin
1 lutego 2012 21:47:31
|
Jeśli Pan Dariusz będzie to czytał, to niech wie, że ludzie go oglądający są z niego dumni i Go podziwiają, są z Nim myślami. Pańskie wytrwanie w życiu - w wyciszeniu, wytrwałości, pokorze, jest po prostu wzorcowe. Ludzie często mający szczęśliwe życie go w ogóle nie zauważają i biadolą na swój los, a Pana nikt nie wspierał - nie wiem skąd takie spojrzenie optymistyczne w przyszłość u Pana?... Sama bym chciała się tego nauczyć. Ale niech Pan wie, że nie jest sam. Gorące pozdrowienia ze Szczecina dla tak wielkiego i wspaniałego człowieka. I gratulacje dla autorki reportażu - fenomenalnie ujęta i przedstawiona historia. |
|
87-500
1 lutego 2012 08:23:21
|
Ja miałem tę przyjemność spotkać się z panem Dariuszem w ubiegłym roku we Wigrach,podczas jego codziennego dnia pracy-niesamowity człowiek o niesłychanej pamięci i cierpliwości.Jeśli pan Dariusz będzie to może kiedyś czytał to dokładnie będzie wiedział dlaczego podałem takie swoje imie,a być może nawet dokładnie będzie wiedział kto to napisał,bo skojarzy ten kod i wieś Wigry i przypisze to do osoby-takie niesłychane zdolności ma ten człowiek. |
|
Lucyna
31 stycznia 2012 23:20:26
|
Ehhhh Obejrzałam dzisiaj reportaż. Jestem w szoku. Podziwiam Pana upór,siłę woli i talent. Jest Pan niekwestionowanym, nietuzinkowym artystą Nie widziałam Pana prac(jedynie w TV) , ale z wielka przyjemnością zobaczyłabym. Może kiedyś spotam Pana na swojej drodze. Pozdrawiam i życzę powodzenia. Lucyna |