|






| |
"Klimat lekko bodźcowy, czyli Gołdap
na progu Europy"
W referendum unijnym w Gołdapi
głosowało 47% uprawnionych. Za wstąpieniem Polski do Unii opowiedziało się 80%
głosujących.
Jednak większość tej
społeczności nie ma nadziei na szybka poprawę swojego bytu. Obawiają się
drożyzny, bezrobocia i skażenia, czystego dotąd, powietrza.
Od lat Gołdap po względem
bezrobocia utrzymuje się na czołowych miejscach w kraju. Spośród ponad 40% osób
bez pracy, tylko 15% otrzymuje zasiłek dla bezrobotnych. Dorabiają drobnym
przemytem wódki i papierosów albo jeżdżą do pracy za granicę.
Od kilku lat sprzeciwiają się
lokalizowaniu na terenie gminy wielkoprzemysłowych tuczarni świń. Co prawda, nie
doszło do budowy nowych, ale w dzierżawionych po PGR-ach budynkach we Wronkach
hoduje się około 5-u tysięcy świń, w Kozakach 2 tysiące świń, a w Radkiejnach 6
tysięcy. Odór z tuczarni roztacza się w promieniu kilku kilometrów.
Największy sprzeciw budzi
tuczarnia we Wronkach, wsi pięknie położonej w pobliżu atrakcyjnego turystycznie
wyciągu i kompleksu wypoczynkowego na Pięknej Górze.. Tuczarnie są własnością
Animeksu Agri, którego kapitał w 90% jest kontrolowany przez amerykańską firmę
Smithfield, która w USA prowadzi tego typu chów przemysłowy od lat i gdzie
skutki tej hodowli dla środowiska są katastrofalne. Czy w „zielonych płucach
Polski” będzie podobnie?
W Gołdapi
ważna jest przecież turystyka, wiele osób zarabia właśnie w ten sposób na życie.
Czy można pozwolić na przemysłowe tuczarnie obok miasta, które ma status
uzdrowiska i próbuje przyciągnąć turystów przez cały rok, nie tylko w sezonie?
Zapraszamy do wysłuchania reportażu 15 grudnia
2003 o godz. 11:15 i 19:30.
autorka: Halina
Londowska
|