|






| |
"Daj żyć, daj zarobić"
Hajnówka to miasto leżące na wschodzie Polski, dwadzieścia
kilometrów od granicy z Białorusią. To młoda miejscowość. Powstała na początku
XX wieku, kiedy zaczął się tu rozwijać przemysł drzewny. Przyjeżdżali tu "za
chlebem" ludzie z różnych regionów Polski i osiedlali się białoruscy,
prawosławni mieszkańcy okolicznych wsi. Hajnówka jest więc zróżnicowana narodowo
i religijnie – to tygiel tradycji i kultur.
Prawa
miejskie otrzymała w połowie lat 50-tych ubiegłego stulecia, wkrótce potem
uzyskała status miasta powiatowego. Istniały tu wówczas trzy duże zakłady pracy
- przedsiębiorstwo przemysłu drzewnego czyli tartak i fabryka mebli, zakłady
suchej destylacji drewna oraz fabryka maszyn dla leśnictwa. Prawie każda
hajnowska rodzina była związana z którymś z tych zakładów. Do dziś jest to
miasto typowo robotnicze. Przełom lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych to
czas podupadania przemysłu. Zaczęły się zwolnienia pracowników i bezrobocie.
Obniżył się poziom życia.
Dziś w
Hajnówce mieszka około 24 tysięcy ludzi. Wciąż większość rodzin utrzymuje się z
pracy w większych i mniejszych zakładach drzewnych, które ostatnio zaczęły nieco
lepiej prosperować. Hajnówka jest w pierwszej dziesiątce powiatów w kraju o
najmniejszym bezrobociu. Problem w tym , że nawet ci, którzy pracują, zarabiają
często na poziomie zasiłku dla bezrobotnych. W robotniczych rodzinach są kłopoty
finansowe nawet, jeśli pracują oboje rodzice.
Do tej pory
miejscem, gdzie można było tanio kupić ubranie czy buty, był ryneczek w centrum
miasta, gdzie handlowali przybysze zza wschodniej granicy. Wokół ryneczku
powstały pawilony handlowe należące do mieszkańców Hajnówki. Niestety
wprowadzenie wiz spowodowało, że pustkami świecą i ryneczek, i pawilony.
Handlowcy narzekają na skromność portfeli swoich klientów.
Władze miasta
wierzą, że wejście Polski do Unii Europejskiej pomoże Hajnówce rozkwitnąć.
Przede wszystkim przygotowują tereny pod przyszłe inwestycje. Właśnie na rozwój
infrastruktury chcą przeznaczyć pieniądze z unijnych funduszy pomocowych i
strukturalnych. Według burmistrza Anatola Ochryciuka miasto ma tez szansę stać
się ośrodkiem nauk przyrodniczych - dzięki Puszczy Białowieskiej i istniejącemu
w Hajnówce Wydziałowi Zarządzania Środowiskiem Politechniki Białostockiej.
Burmistrz z dumą podkreśla, że Hajnówka jest jednym z nielicznych w Polsce miast
powiatowych, w których są wyższe uczelnie.
Wielką
nadzieją Hajnówki jest też turystyka. Białowieża staje się coraz droższa i
burmistrz Hajnówki liczy, że teraz hotele i ośrodki turystyczne zaczną się
lokować w Hajnówce. Ma się też spełnić marzenie mieszkańców Hajnówki. Od wielu
lat czekają oni na krytą pływalnię. Basen ma powstać za unijne pieniądze .
Burmistrz obiecuje, że budowa rozpocznie się za rok.
autorka: Alicja Pietruczuk -
apietruczuk@radio.bialystok.pl
Galeria zdjęć
|