|






| |
"Przejście jak butelka"
Kuźnica
Białostocka będzie niedługo pierwszą miejscowością na wschodniej granicy Unii
Europejskiej na trasie Warszawa - Grodno. Niedawno oddano do użytku
zmodernizowane, najnowocześniejsze drogowe przejście graniczne pomiędzy Polską a
Białorusią. W Kuźnicy jest także przejście kolejowe. Czy granica będzie motorem
napędowym rozwoju gminy i powiatu sokólskiego? Czy nadal ludzie stąd będą w
poszukiwaniu pracy emigrowali do Anglii i Włoch? Czy powstaną nowe przejścia
graniczne?
Franciszek
Budrowski - starosta sokólski ma nadzieję, że będą nowe przejścia, a powiat już
przygotowuje plany modernizacji dróg, które połączą te przejścia. Mają być w tym
celu wykorzystane fundusze unijne. Natomiast sama gmina Kuźnica Białostocka może
mieć z tym kłopoty, ponieważ ma za mało pieniędzy w budżecie. Na razie samorząd
inwestuje w wodociągi - bo tylko połowa gminy jest w nie wyposażona - oraz
buduje zbiornik retencyjny, który latem będzie także miejscem wypoczynku.
Mieszkańcy
Kuźnicy żyją z drobnego handlu przygranicznego, ale narzekają, że Białorusini
jadą do Sokółki i Białegostoku i tam kupują towary przemysłowe. Na miejscu, w
Kuźnicy, zaopatrują się tylko w żywność, bo jest ona tańsza w Polsce niż w
Grodnie. Największym problemem utrudniającym rozwój wymiany przygranicznej jest
bieda na Białorusi oraz liczne białoruskie przepisy, które ograniczają wywóz
towarów z Polski. Tę opinię podzielają zarówno mieszkańcy ponad
ćwierćmilionowego Grodna, które leży niecałe trzydzieści kilometrów od Kuźnicy
Białostockiej, jak i mieszkańcy tej małej (liczącej ponad 1700 osób)
miejscowości. „Nie będzie ograniczeń, to będzie więcej podróżnych i więcej
pieniędzy” – twierdzą zgodnie.
Innym
problemem może być w przyszłości nierównomierny rozwój terenów przygranicznych w
Polsce i na Białorusi. Już dzisiaj eksperci mówią o zasadzie „butelki”. Oznacza
to, że po polskiej stronie będzie jej szersza część – duża przepustowość
przejścia granicznego, szybszy rozwój gospodarczy, natomiast po białoruskiej
stronie będzie „szyjka” – gorsze przejście graniczne, wolna odprawa, kolejki
samochodów osobowych i tirów. Obniżać to będzie zasadniczo wymianę gospodarczą
nie tylko lokalnie, ale i w skali międzynarodowej.
autor: Lech Pilarski -
lpilarski@radio.bialystok.pl
|