powrótpowrót
Hades? – wystawa Tomasza Tomaszewskiego
19 maja 2010
Życie Rudolfa Wróbla, podobne do życiorysu jego kolegów z Nikiszowca: „Urodziłech się w 1942 roku, w 56. jak żech skończył szkoła, to żech poszoł na cegielnia. Za pierwszo wypłata kupiłech sześć gołymbii. Potym wezwała mie gruba. Robiłech wszystko - przy drewnie, za ślepra, na filarach. Trza było chycić jakoś frela. Trzecia, za kerom łaziłech, to już była ta moja. Po ślubie kopalnia dała mieszkanie, a jak się urodził synek, to dała większe. No i się fedrowało, i już była emerytura. Szybko mi życie zleciało. Tak to jest na tym naszym Nikiszu”. Na pamiątkę Wróbel zachował górniczy mundur, cały stos dyplomów za dobrą robotę i ordery, które z dumą nosi. 2 maja, w Dniu Flagi, pokazał nam Nikiszowiec.
Na wystawę prac fotograficznych „Hades?” Tomasza Tomaszewskiego od 14 czerwca do 2 lipca zaprasza Centrum im. L. Zamenhofa przy ul. Warszawskiej 19.

Ekspozycja to - 26 barwnych plansz wielkoformatowych, 50 barwnych powiększeń 40x50 cm
Do zdjęć podpisy przygotował Dariusz Kortko. Wystawa odwiedziła dotychczas Warszawę, Kielce, Katowice, Siedlce.

Tomasz Tomaszewski: „Kolekcja prezentowanych zdjęć powstała między marcem a sierpniem 2009 roku. Moją intencją było uhonorowanie ludzi ciężkiej fizycznej pracy. Robotników.

Wybrałem Górny Śląsk, gdzie etos pracy, tradycje oraz rytuały z nim związane, wydawały mi się najbardziej żywe, widoczne i barwne.

Polska zmienia się szybko i na wielu moich fotografiach widać czynności, miejsca i przedmioty odchodzące już do historii. Jest to, więc również w jakimś fragmencie opowieść o samym Śląsku. Dzisiaj.

Wykonanie fotografii byłoby niemożliwe bez udziału Dariusza Kortko, Ślązaka, dziennikarza, autora podpisów do zdjęć i mojego partnera w całym tym przedsięwzięciu.”

Otwarcie wystawy i spotkanie z autorem fotogramów odbędzie się w poniedziałek, 14 czerwca o 18.00.

WARSZTATY FOTOGRAFICZNE

Ekspozycji towarzyszyć będą warsztaty "Fotografia i druk cyfrowy. Dzisiaj", przygotowane przez Centrum Druku Foto Futura, które prowadzić będą: Tomasz Tomaszewski i Piotr Skoczeń.

Warsztaty to propozycja dla: fotografów, fotoedytorów, grafików komputerowych, pracowników agencji reklamowych, drukarni (usługi proofingowe, druk cyfrowy na żądanie, ze zmiennymi danymi) oraz do wszystkich osób zainteresowanych profesjonalną fotografią.

Warsztaty odbędą się 15 czerwca, od 10.00 do 20.00. Przewidywana liczba uczestników 150 osób. Odpłatność 40 zł plus VAT. szczegóły:http://www.futura.pl/index2.html

Tomasz Tomaszewski - członek Związku Polskich Artystów Fotografików, agencji Visum Archiv w Hamburgu, agencji Image Collection w Waszyngtonie oraz American Society of Magazine Photographers.

Zajmuje się fotografią prasową, publikował swoje zdjęcia zarówno w najważniejszych pismach polskich jak i w największych magazynach zagranicznych, między innymi: Stern, Paris Match, GEO, New York Times, Time, Fortune, Vogue, Die Zeit, Elle.

Wydał kilka książek autorskich: OSTATNI - Współcześni Żydzi Polscy (tekst Małgorzata Niezabitowska), W poszukiwaniu Ameryki (tekst Małgorzata Niezabitowska), Cyganie Polscy[/b] (tekst Jerzy Ficowski), W Centrum, Niezwykła Hiszpania, Rzut beretem oraz ilustrował swoimi pracami kilkanaście prac zbiorowych.

Autor wielu wystaw indywidualnych w USA, Kanadzie, Wielkiej Brytanii, Izraelu, Japonii, Holandii, Włoszech, Irlandii, Niemczech, Polsce i na Madagaskarze.

Laureat polskich oraz międzynarodowych nagród fotograficznych. Od ponad dwudziestu lat współpracuje z magazynem National Geographic, w którym opublikował 18 esejów fotograficznych, a od roku 1999 jest głównym konsultantem jego polskiej edycji. Uczy fotografii w Polsce, USA, Niemczech i we Włoszech. (G) na podst. mat. org.

Patronat medialny: Polskie Radio Białystok.


Poniżej fotogramy z wystawy "Hades?" - Tomasza Tomaszewskiego.
Życie Rudolfa Wróbla, podobne do życiorysu jego kolegów z Nikiszowca: „Urodziłech się w 1942 roku, w 56. jak żech skończył szkoła, to żech poszoł na cegielnia. Za pierwszo wypłata kupiłech sześć gołymbii. Potym wezwała mie gruba. Robiłech wszystko - przy drewnie, za ślepra, na filarach. Trza było chycić jakoś frela. Trzecia, za kerom łaziłech, to już była ta moja. Po ślubie kopalnia dała mieszkanie, a jak się urodził synek, to dała większe. No i się fedrowało, i już była emerytura. Szybko mi życie zleciało. Tak to jest na tym naszym Nikiszu”. Na pamiątkę Wróbel zachował górniczy mundur, cały stos dyplomów za dobrą robotę i ordery, które z dumą nosi. 2 maja, w Dniu Flagi, pokazał nam Nikiszowiec. Decyzja o budowie potężnego kombinatu metalurgicznego w Dąbrowie Górniczej została podjęta w 1971 roku podczas VI Zjazdu Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Rok później ruszyły roboty. Przez plac budowy przewinęło się niemal 50 tys. osób. Nikt nigdy nie policzył ile kosztowała ta inwestycja. Od 2005 roku Huta Katowice należy do międzynarodowego koncernu ArcelorMittal i zatrudnia około 1,3 tys. osób, ale liczba pracowników wciąż maleje - wielu z nich korzysta z programu dobrowolnych odejść i rozwiązują umowy o prace w zamian za pokaźną odprawę. Na zdjęciu wytapiacze surówki: Andrzej Stanek i Krzysztof Wrona przy jedynym działającym wielkim piecu (drugi jest w remoncie, a trzeci został rozebrany). Zanim górnicy zaczną wydobywać węgiel z pokładu, trzeba się jakoś do niego dostać - wydrążyć pod ziemią chodniki, zabezpieczyć stropy. Na zdjęciu górnicy drążą chodnik w kopalni Pokój w Rudzie Śląskiej. Gliwickie Zakłady Urządzeń technicznych są znane na całym świecie jako „fabryka pomników”. Produkowani są tutaj na zamówienie bohaterowie z różnych stron naszego globu. Piotr Dziadecki i Andrzej Dynak to formierze artystyczni. Pracują właśnie nad sylwetkami Tadeusza Kościuszki i Wincentego Witosa. Erwin Sówka, górnik kopalni „Wieczorek” od 1986 roku jest na emeryturze. Pierwszy obraz namalował gdy miał 16 lat i pracował w przykopalnianej elektrociepłowni. Jego mistrzami byli Ewald Gawlik i Teofil Ociepka - znany śląski malarz-okultysta i mistyk. W swoich obrazach Sówka nawiązuje do mitów górniczych i kultury starożytnego wschodu. Maluje głównie akty kobiece na tle Nikiszowca, ogródków działkowych, górników i ich mieszkań. Jego prace były pokazywane w wielu galeriach na całym świecie. Sam Sówka mieszka w trzypokojowym mieszkaniu na ostatnim piętrze wieżowca w katowickiej dzielnicy Zawodzie. Na Śląsku gołębniki znajdziemy niemal w każdej starej dzielnicy. Tutaj zaczęła się historia ruchu hodowców gołębi pocztowych. Pierwsze zrzeszenie powstało w 1905 roku Zabrzu Makoszowach. Hodowlą gołębi zajmowali się głównie górnicy i hutnicy. Dlaczego Ślązacy tak kochają gołębie? Hodowcy odpowiadają, że gdy gołębiom wykradnie się młode, ptaki nie pamiętają krzywdy, lecz planują nowe siedlisko. Gołąb uosabia wszystkie cechy śląskiego ducha: nie pamiętać złego, być cierpliwym i łagodnym, być upartym w odbudowie swojego domu. To także symbol Ducha Świętego, co dla religijnego Ślązaka ma ogromne znaczenie. To także symbol prostoty - a to królowa śląskich cnót, którą przybysze często mylą z prostactwem. Na zdjęciu gołębnik w Piekarach Śląskich. Procesja Bożego Ciała, co roku ściąga do Lipin setki osób, bo jest niezwykle widowiskowa. Uczestniczą w niej parafianie ubrani w tradycyjne śląskie stroje, niosą figury świętych i parafialne sztandary. Przy czterech ołtarzach ustawionych na trasie procesji od świtu pracują mieszkańcy dzielnicy. Dekorują ściany familoków, a na asfalcie tworzą kompozycje z kwiatów. Na zdjęciu dziewczynki już po procesji rzucają płatki w górę i cieszą się z deszczu kwiatów.
Dodaj do Wykop Dodaj do Twitter Dodaj do Facebook Dodaj do Śledzika Dodaj do Blip
WASZE KOMENTARZE: (0)
Dodaj komentarz

O NAS | PROGRAM | AUDYCJE | KONTAKT | REKLAMA | RSS

Copyrights © Polskie Radio Białystok. Wszelkie prawa zastrzeżone.