Dwanaście organizacji pozarządowych domaga się dymisji Elżbiety Radziszewskiej, pełnomocnik rządu do spraw równego traktowania. List w tej sprawie został złożony w Kancelarii Premiera.
Chodzi o wypowiedź Elżbiety Radziszewskiej, która zapytana o kwestię związków partnerskich odpowiedziała: "Nie może być tak, że mówimy o tolerancji dla rzeczy nieakceptowalnyh społecznie. Dzisiaj w Polsce nie ma przestrzeni, ani społecznej, ani politycznej na uchwalenie ustawy o małżeństwach dotyczących osób homoseksualnych".
Podczas konferencji prasowej pod Kancelarią Premiera Anna Grodzka z Fundacji Trans-Fuzja powiedziała, że Elżbieta Radziszewska nie ma wiedzy, ani kompetencji, by zajmować się powierzonymi jej zadaniami. Nie ma też chęci współpracy ze środowiskami, które oczekują od niej pomocy. Podkreśliła, że pani pełnomocnik myli na przykład związki partnerskie z małżeństwami, co ją dyskwalifikuje.
Skierowany do premiera list zawiera też wniosek o powołanie urzędu do spraw przeciwdziałania dyskryminacji, kierowanego przez niezależnego eksperta. (IAR, oprac. akk)