Bezrobocie nie grozi sprzedawcom, mechanikom czy elektrykom. To fachowcy, którzy nie mają i nie będą mieć w najbliższych latach problemów z znalezieniem pracy w naszym regionie.
Nie oznacza to jednak, że ukończenie szkoły zawodowej gwarantuje dobrze płatną pracę. Poszukuje jej blisko 35 procent absolwentów zawodówek. "Prawdopodobnie to wina szkół, które nie dostosowały się do potrzeb pracodawców" - mówi Edyta Dąbrowska z Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Białymstoku.
Wiele do życzenia pozostawiają też faktyczne umiejętności absolwentów. "W szkole jest za dużo teorii, a zbyt mało praktyki - przyznaje prezes Izby Rzemieślniczej i Przedsiębiorczości w Białymstoku, Zbigniew Lenart. Jednocześnie krytykuje planowane zmiany Ministerstwa Edukacji, zgodnie z którymi uczniowie mają zdobywać umiejętności w systemie modułowym czyli w wąskich specjalizacjach. Jego zdaniem, pracodawcy potrzebują wykwalifikowanych fachowców, którzy nie będą musieli zdobywać wciąż dodatkowych uprawnień.
Zmiany w szkolnictwie wejdą w życie 1 września 2012 roku. (akk)