Suwałki  |  Łomża  |  Region
powrótpowrót
Prezes PAF zapewnia, że ureguluje zobowiązania
11 marca 2010, 15:31
Foto: K. J. Siemieniuk Nie zastraszałem pracowników, a część oszukanych klientów wkrótce powinna odzyskać pieniądze - po naszej interwencji prezes białostockiej firmy PAF, tłumaczy się ze zniknięcia firmy.

"Trwają prace nad przejęciem zobowiązań firmy przez innego operatora. Blisko połowa punktów współpracująca do tej pory z PAF podpisała już umowę z firmą Multipunkt. Ta zobowiązała się do uregulowania zobowiązań PAF wobec klientów. W ten sposób udało się odzyskać blisko milion zł, które wkrótce powinni otrzymać oszukani klienci" - zapewnia prezes PAF Jan Ptaszyński.

Tłumaczy też, że zamknięcie siedziby firmy spowodowały masowe zwolnienia z pracy, na jakie zdecydowali się niemal wszyscy pracownicy. Firmy nie stać też na regularne płacenie czynszu za wynajmowane pomieszczenia.

Jan Ptaszyński odpiera jednak zarzuty o zastraszanie pracowników. Miało do niego dochodzić podczas składania przez nich wypowiedzeń. Zdaniem prezesa - to, co pracownicy wzięli za zastraszanie, było jedynie ostrzeżeniem o ewentualnych konsekwencjach składania wypowiedzeń. Chodzi o możliwość pociągnięcia ich do odpowiedzialności za porzucenie stanowiska pracy.

Jak już informowaliśmy, kilka dni temu niemal wszyscy pracownicy PAF zrezygnowali z pracy. Firma od trzech miesięcy zalega z wypłatami. Kilkunastu pracowników zdecydowało się o nie wałczyć przed sądem pracy.

Natomiast - jak informuje prezes - wkrótce do sądu ma trafić wniosek o upadłość i to najprawdopodobniej syndyk zdecyduje o wpłacie zaległych pensji.

Przypomnijmy, że obecny prezes PAF, oskarża swoich poprzedników o defraudację ponad 1,5 mln zł, które za pośrednictwem firmy wpłacali klienci w całej Polsce. Sprawę bada białostocka prokuratura. (maa)

Więcej:
Białystok: PAF zniknął - siedziba opustoszała, telefony milczą
Wszczęto śledztwo w sprawie spółki PAF
Białystok: PAF traci pracowników
Białystok: PAF bankrutuje
Dodaj do Wykop Dodaj do Twitter Dodaj do Facebook Dodaj do Śledzika Dodaj do Blip
WASZE KOMENTARZE: (1)
Dodaj komentarz
ja 11 marca 2010 17:32:15 Pan Prezes Ptaszyński, bardzo pięknie mami oczy. Jak można pociągnąć kogoś do odpowiedzialności za porzucenie stanowiska pracy, kto złożył rozwiązanie umowy z art. 55 ...z winy pracodawcy za ciężkie naruszenie praw pracowniczych? W firmie zostało kilka osób, po zwolnieniu się większości, więc gdyby szanowny Pan Prezes chciał to mógł to jakoś ogarnąć, ale gdy nie ma go w centrali firmy, i pojawia się dwa razy w miesiącu, to nie ma o czym mówić. Teraz znów jest obietnica Prezesa, o planach ogłoszenia upadłości- było już to przekazywane 3 razy i były podane 3 terminy. Żałosne ......

O NAS | PROGRAM | AUDYCJE | KONTAKT | REKLAMA | RSS

Copyrights © Polskie Radio Białystok. Wszelkie prawa zastrzeżone.