„Przeklęty Raj” książka autorstwa Julii Malye zaintrygowała mnie już samym tytułem. Przymiotnik sugerujący coś strasznego w połączeniu z rzeczownikiem wskazującym na szczęście i rozkosz. Czy to więc przyjemna historia z happy endem, czy tragedia z dramatycznymi przeżyciami? To tytuł w polskim przekładzie, bo we francuskim oryginale pozycja ta zatytułowana jest „La Louisiane” (Luizjana). I to właśnie wydarzenia z historii Francji zainspirowały autorkę do napisania tej opowieści. W XVIII wieku Luizjana była francuską kolonią i w ramach strategii kolonizacyjnej władze organizowały transporty kobiet z Francji szukając kandydatek między innymi w więzieniach i domach poprawczych.
„Przeklęty raj” nie jest jednakże książką historyczną a powieścią społeczno-obyczajową z klimatami literatury pięknej. Krótko o fabule: Zaczyna się od roku 1720 w Paryżu w przeludnionym przytułku dla sierot. To tam poznajemy trzy główne bohaterki, z których każda mimo młodego wieku ma już za sobą bagaż różnych życiowych doświadczeń. Tymczasem osadnicy w Luizjanie czekają na kandydatki na żony, na matki swoich dzieci. Czy lepiej zostać w sierocińcu, czy znaleźć się wśród wielu innych kobiet na statku płynącym po …. nieznane ?
Julia Malye przybliża czytelnikom ówczesny świat kobiet, gdzie mimo konieczności podejmowania decyzji jednocześnie nie ma wolności wyboru. Możesz zdecydować się na małżeństwo, lecz to nie ty wybierasz męża. Czytając tę powieść można się zastanawiać na ile bohaterki mogły być same sobie paniami własnego losu, na ile mogły sobie pozwolić, na ile musiały się dostosować do sytuacji ? Trzy różne charaktery, przyjaźnie, zazdrość, nieszczęścia. To książka o tym jak być kowalką swego losu, gdy wokół ograniczeń wiele. To książka o zniewoleniu i o wolnej woli. To losy zagmatwanych kobiecych przyjaźni, to rzecz o wrażliwości, to rzecz o różnych emocjach. To pozycja klimatyczna, pozycja przenosząca czytelnika w osiemnastowieczny świat. Polecam tę książkę dla tych, którzy lubią przeżywać losy postaci, których życie nie zawsze usłane jest różami
Wiesław
Od red. Naczekał się Pan, przepraszam! Juz wracam na stare tory i wrzucam wszystkie zaległe recenzje :-) A po nagrodę zapraszam po majówce do radia :-) DS
Prywatnie tu: tudorotasokolowska.pl
Prowadzący:
Dorota Sokołowska