Radio Białystok | Magazyny | Czytam książki | Książka za recenzję | "Rodzinna ruletka" Anna Karpińska
Anna Karpińska to już dość znane nazwisko w świecie literatury obyczajowej, autorka napisała już ponad dwadzieścia książek. Jej opowieści mają swój styl, charakter i tempo. W kwietniu tego roku na rynku pojawił się tytuł „Rodzinna ruletka”. Co ciekawe akcję prologu Anna Karpińska czasowo umiejscawia we wrześniu 2026 roku, a więc tuż, tuż…Po prologu akcja podzielona jest na dwie części – pierwszą opisującą historię od 2016 roku i drugą z podtytułem „obecnie”. ( Te „obecnie” to już po wrześniu 2026)
„Rodzinna ruletka” to jak sam tytuł wskazuje losy osób połączonych rodzinnymi więzami i na około 45o stronach książki tych losów jest tyle, że z pewnością starczyłoby na wieloodcinkowy serial telewizyjny. Alina, Dorota i Marlena – to trzy imiona bohaterek z których perspektywy opowiadane są poszczególne rozdziały. Alina to matka dwóch pozostałych i to z jej punktu widzenia w pierwszym rozdziale Anna Karpińska zaczyna snuć ciekawą historię o życiu tych kobiet. I nie tylko tych trzech kobiet, bo pojawiają się przecież różni mężczyźni, dzieci, przyjaciółki i przyjaciele. Pomimo tego, że losy rodzinnej historii przedstawiane są z perspektyw trzech postaci to w moim odczuciu główną bohaterką „Rodzinnej ruletki” staje się młodsza z córek Aliny – Marlena.
Marlena jest typem wolnego ptaka, globtroterki, osoby szukającej w życiu wolności, szczęścia i miłości. Dorota jest psycholożką, pragmatyczką, u której wszystko musi mieć własne miejsce. Alina –kobieta pragnąca spokoju swego i innych, martwiąca się o wiele; kobieta która po 30 latach małżeństwa….. zostaje czymś zupełnie zaskoczona. Do tego dochodzą jeszcze mężczyźni zostawiający wyraźne ślady w ich życiu.
Nie ma miejsca w recenzji na dokładne streszczanie fabuły , napiszę zatem tylko, że w sposób ciekawy i wciągający, prostym językiem Anna Karpińska prowadzi nas ścieżkami życia tych kobiet od 10 lat wstecz do teraz, czyli do momentu w którym Marlena wraz z ukochanym Kacprem planuje wyjazd do Australii, gdzie pragną zamieszkać dłużej i dowiaduje się o wypadku samochodowym siostry i szwagra.
„Rodzinna ruletka” to historia o młodości i dojrzałości, o radości i cierpieniu, o rozstaniach i zakochaniach. Duży wpływ na losy kobiet w tej historii mają też mężczyźni i ciekaw jestem jakby mogła wyglądać ta książka, gdyby niektóre rozdziały były napisane przez autorkę z ich perspektywy. W każdym razie losy Marleny, (i nie tylko), tak mnie wciągnęły, że pochłonąłem tę książkę w dwa dni . Dobra pozycja na wakacje, na urlop, na relaks.
Wiesław
Prywatnie tu: tudorotasokolowska.pl
Prowadzący:
Dorota Sokołowska