Radio Białystok | Felieton | Jajecznica z III RP - felieton Tomasza Kubaszewskiego

Jajecznica z III RP - felieton Tomasza Kubaszewskiego

autor: Tomasz Kubaszewski

3.06.2019, 19:01, akt. 19:26

Ludzie bulwersują się po parę razy w roku. Na przykład 3 maja czy 11 listopada. A już 17 września bulwersacja sięga zenitu. No bo jak byli członkowie Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej i ich sympatycy, którzy w demokratycznej rzeczywistości ubrali się w apolityczne szaty, mogą świętować zwalczane w młodości patriotyczne rocznice?

fot. Edyta Wołosik
fot. Edyta Wołosik

Jajecznica z III RP - felieton Tomasza Kubaszewskiego

Problemy z odsłuchem?

Częstym problemem przy wyświetlaniu playera jest używanie Adblocka.
Dłuższe dźwięki na niektórych wersjach przeglądarki Chrome są ucinane.


Przecież jeszcze w latach osiemdziesiątych 3 maja, czy 11 listopada odbywało się  nie świętowanie, lecz jedno wielkie pałowanie. I pewna część dzisiejszych obrońców demokracji stał, jaka mawia klasyk, tam, gdzie stało ZOMO. Jedni dosłownie, drudzy w przenośni. W ich przypadku da się właściwie wytłumaczyć celebrowanie tylko jednej rocznicy - wejścia wojsk sowieckich do Polski 17 września 1939 roku. Świętują bowiem udaną akcję bratniej armii.

Mówię o tym w kontekście obchodów rocznicy wyborów do Sejmu i Senatu w 1989 roku. Niby komuna te wybory przegrała. Do Senatu sromotnie, a do Sejmu na tyle, na ile mogła przegrać. Czas jednak to mocno zweryfikował. Jeżeli we współczesnej Polsce twarzami głównej partii opozycyjnej w wyborach do europarlamentu są Włodzimierz Cimoszewicz i Leszek Miller, czyli byli aktywiści PZPR, o czymś to świadczy. Podobnie jak dwie kadencje Aleksandra Kwaśniewskiego, czy ośmioletnie rządy postkomunistycznej formacji, która dzisiaj nazywa się SLD. Nie mówiąc już o majątkach, jakich w demokratycznej Polsce, także w Białymstoku, Łomży czy Suwałkach dorobili się ludzie dawnego systemu. I  bynajmniej nie dlatego, że byli tacy zdolni, lecz dzięki dagaworom z tzw. solidarnościowymi elitami w Magdalence i przy okrągłym stole.  Oni się dogadali, a Kowalski dalej klepał biedę.  

Usmażenie w Białymstoku jajecznicy z 1989 jaj, to w gruncie rzeczy dobre, choć pewnie nie zamierzone przez organizatorów, podsumowanie tego, co stało się w Polsce po wyborach przeprowadzonych 4 czerwca. Bo większość społeczeństwa została po prostu zrobiona w jajo.

| red: zmj, kap

ZOBACZ TEŻ:


Wybory, wybory i po wyborach - felieton Tomasza Kubaszewskiego

27.05.2019, 09:27

No i po wyborach. W przeprowadzonej przez nasze radio sondzie ludzie mówili, na kogo głosowali.


Co ma wspólnego malarz Alfred Wierusz-Kowalski z wyborami do europarlamentu - felieton Tomasza Kubaszewskiego

20.05.2019, 16:51

Artysta Andrzej Strumiłło zbulwersował pewnie połowę Polski. Bo stwierdził publicznie, że Alfred Wierusz-Kowalski, to drugorzędny malarz i suwalskie Muzeum Okręgowe nie powinno wydawać pieniędzy na kupno kolejnych dzieł twórcy choćby słynnych "Wilków napadających na sanie".




Studio Radia Bialystok

studio

+48 85 744 22 22
studio@radio.bialystok.pl

ZNAJDŹ NAS









© forkART Photography - fotolia.com
20.06.2019, 18:03, akt. 18:14

Bielizna - felieton Miłki Malzahn


Łąka kwietna, fot. Adam Dąbrowski
18.06.2019, 07:52, akt. 07:56

Łąki kwietne - felieton Adama Dąbrowskiego





źródło: www.radio.bialystok.pl​


Białystok FM 99,4 Łomża FM 87,9 Suwałki FM 98,6 Siemiatycze FM 104,1 Białowieża FM 89,4 178,352 MHz (k.5C) DAB+

Copyright © Polskie Radio Białystok