Radio Białystok | Felieton | Wakacje nad polskim morzem - felieton Adama Dąbrowskiego

Wakacje nad polskim morzem - felieton Adama Dąbrowskiego

Mamy półmetek wakacji, więc może pora zastanowić się gdzie i jak je spędzamy w tym roku? Czym różni się letni wypoczynek od tego sprzed roku, a czym od takiego sprzed kilku lat?

źródło: Jaga Baczyńska, archiwum prywatne
źródło: Jaga Baczyńska, archiwum prywatne

Wakacje nad polskim morzem - felieton Adama Dąbrowskiego

Problemy z odsłuchem?

Częstym problemem przy wyświetlaniu playera jest używanie Adblocka.
Dłuższe dźwięki na niektórych wersjach przeglądarki Chrome są ucinane.


Jeśli wierzyć statystyce (ha, ha!) to należę do ponad osiemdziesięcioprocentowej większości rodaków.

"82% Polaków planuje wybrać się na wakacje na terenie kraju" – taką informację otrzymałem od pewnej firmy pocztą mailową. Chyba nie muszę dodawać, że nie była to oferta biura podróży proponującego wycieczki zagraniczne? Kurczę – pomyślałem - albo znaczna część moich znajomych to wcale nie Polacy, albo mam wyjątkowe szczęście do otaczania się kilkunastoprocentową mniejszością wagabundów wybierających jednak wypoczynek za granicą.

Chociaż też nie mogę narzekać – z wyjazdem nad Bałtyk, a co ważniejsze i powrotem - trafiłem między jedną i drugą blokadą Helu przez rybaków, a pogoda była taka, że czułem się jak w którymś kraju śródziemnomorskim. Wystarczy chyba, jak powiem, że po raz pierwszy od co najmniej kilkunastu lat odważyłem się wykąpać w Bałtyku.

I to wcale nie dlatego, że na plaży nie było już miejsca. Naprawdę są jeszcze nad polskim morzem takie miejscowości, gdzie nieliczne parawany rozstawiane są tylko w bardzo wietrzne dni, a i wtedy jeden od drugiego dzieli co najmniej kilkanaście metrów. I to w obrębie plaży strzeżonej, bo kilkaset metrów dalej te odległości zwiększają się w postępie niemal geometrycznym.

Wszedłem do polskiego morza po szyję głównie dlatego, że jego woda osiągnęła tego akurat dnia 21 stopni Celsjusza. Przy trzydziestu na brzegu, była to więc głównie ucieczka od skwaru.

Także ceny nie były tak przerażające jak w prasowych doniesieniach w pierwszych dniach wakacji. Owszem, owoce na straganie były nieco droższe niż w innych polskich miejscowościach, podobnie jak towary w lokalnym sklepiku, ale tam także są tzw. "sieciówki" oferujące swój asortyment w cenach takich samych jak wszędzie indziej. Także smażalnie i tawerny nie sąsiadują z kantorami pożyczkowymi i lombardami – dwie osoby mogą zjeść ryby z frytkami, sałatkami i… (niech będzie, że) "deserem" za kilkadziesiąt złotych.

No, ale: było – minęło, następna taka szansa dopiero za rok…

Wracam do informacji, którą otrzymałem mailem:

"Jeśli chodzi o spędzenie wakacji w kraju, w tym roku Polska plasuje się na drugim miejscu w rankingu krajów europejskich" – czytam dalej.

Hmmm… To by znaczyło, że mieszkańcy krajów, które - nasi rodacy (nieliczni zresztą) wybierają najczęściej na miejsce swojego letniego wypoczynku, wyjeżdżają w zupełnie inne miejsca? Tabuny Chorwatów, Czarnogórców, Albańczyków i Greków opuszczają swoje nadmorskie kraje, a tłumy włoskich samochodów prą na północną granicę? Bo na południe raczej już nie pojadą… Chociaż nie wiadomo, w końcu jesteśmy na drugim miejscu w Europie, któryś naród więc częściej niż Polacy zostaje u siebie. Może któryś z tych przeze mnie wymienionych, ale autorzy niestety nie podali, kto zajmuje pierwsze miejsce. Nawet nie napisali, skąd pochodzi ranking, na który się powołują.

A ciekawe byłoby się dowiedzieć: mieszkańcy którego kraju tak solidarnie zostają w nim na wakacje, żeby obsłużyć tych nielicznych (przypomnę, że zaledwie kilkanaście procent) turystów z Polski.

| red: sk



Studio Radia Bialystok

studio

+48 85 744 22 22
studio@radio.bialystok.pl

ZNAJDŹ NAS


















źródło: www.radio.bialystok.pl​


Białystok FM 99,4 Łomża FM 87,9 Suwałki FM 98,6 Siemiatycze FM 104,1 Białowieża FM 89,4 178,352 MHz (k.5C) DAB+

Copyright © Polskie Radio Białystok