Radio Białystok | Felieton | Przyszłość Łomży to seniorzy - felieton Adama Dąbrowskiego
Do postawienia śmiałej tezy doprowadziła ostatnio debata o stanie Łomży. Podczas dyskusji na ten temat na sesji rady miasta pojawiła się bowiem myśl, że największą szansą na rozwój mogą być... seniorzy.
Zaczęło się od utyskiwań w sprawie demografii. Że miasto ma z każdym rokiem kilkuset mniej mieszkańców, że mniej się dzieci rodzi, a i te po kilkunastu latach, już jako młodzi dorośli wyjeżdżają do większych miast...
Co prawda nie jest to specyfika wyłącznie tego miasta, bo takie problemy ma ich znakomita większość, ale niech każdy martwi się o siebie, więc my myślmy o Łomży.
Ustalono więc, że z demografią nie wygramy, a że indiańska mądrość głosi: ”Jeśli nie możesz kogoś pokonać, to się przyłącz”, powinniśmy poszukać w tej słabości mocnych stron.
Władze miasta już to dostrzegają - mamy coraz więcej terenów do spokojnych spacerów, mamy Łomżyńska Kartę Seniora z całym systemem ulg i benefitów, a Senioriada wpisuje się co roku w uroczyste dni miasta.
Jeszcze dalej idąca propozycja pojawiła się podczas tej debaty w wypowiedzi przewodniczącego Łomżyńskiej Rady Seniorów Andrzeja Urbanka:
Jeżeli byśmy zainwestowali w taką infrastrukturę dla seniorów - firmy nawet prywatne, które chcą inwestować, mogą to być domy spokojnej starości, ale mogą to być i jakieś sanatoryjne rzeczy, to jest taka alternatywa dla szukania przemysłu.
I nawet jeśli komuś nie w smak była taka propozycja, to nikt z nią otwarcie nie polemizował. Ba, w wypowiedziach nawet przyszłych dopiero seniorów pojawiły się elementy pragmatyczne.
Ktoś stwierdził, że stworzenie super warunków dla wcześniej urodzonych może skłonić ich - oczywiście po zakończeniu kariery zawodowej - do powrotu z emigracji do rodzinnego miasta. Ktoś inny wysunął śmiałą tezę, że sprofilowanie handlu, usług i oferty dla takiej grupy docelowej może spowodować zainteresowanie miastem nie tylko tych konsumentów, ale i oferentów.
Chociaż to akurat już się dzieje. Przypomnijmy ostatnią edycję konkursu dla pomysłowej i przedsiębiorczej łomżyńskiej młodzieży, czyli "Mój pomysł na biznes":
Są też pomysły, które zakładają oferowanie usług dla osób starszych - mówił wtedy przewodniczący kapitule konkursu zastępca prezydenta Piotr Serdyński.
Idąc dalej w tym kierunku - miejscowe uczelnie mogłyby położyć większy nacisk na kształcenie w zawodach przydatnych tej grupie docelowej. Czyli chyba praktycznie we wszystkich, tylko z naciskiem na "srebrnych odbiorców".
Bo nie oszukujmy się - ku temu wszystko zmierza, skoro (według GUS) w tej chwili co czwarty mieszkaniec Łomży to emeryt, a są i tacy, którzy twierdzą, że nawet co trzeci.
I jeżeli Łomża wykorzysta swoją szansę bycia pierwszym w ukierunkowaniu na "silver economy", to już tym zdobędzie przewagę nad potencjalnymi rywalami.
A z czasem poza obecną - niezbyt chlubną - nazwą "miasteczka ruchu drogowego", dobije się określenia bardziej zaszczytnego jako "srebrne miasto".
| red: bs