Radio Białystok | Galerie | Galerie - Pisarz Ignacy Karpowicz spoczął na cmentarzu w Gródku [zdjęcia]
Na prawosławnym cmentarzu parafialnym w Gródku pochowany został w czwartek (27.08) Ignacy Karpowicz, zmarły 22 sierpnia pisarz, tłumacz, autora takich powieści jak "Ości" oraz "Balladyny i romanse". Miał 50 lat.
Uroczystości rozpoczęła liturgia i modlitwy za zmarłego, które miały miejsce w cerkwi w Gródku. W pogrzebie wzięła udział rodzina i przyjaciele, uczestniczyli też w nim przedstawiciele władz państwowych i samorządowych.
Świętej pamięci Ignacy był człowiekiem słowa, pisał książki, tworzył historie, opowiadał o człowieku. Jego życiu, słabościach, poszukiwaniu własnego miejsca. Jego słowa czytali ludzie w całej Polsce, jego twórczość przynosiła mu uznanie i pozostawiała trwałe ślady w polskiej literaturze - mówił w cerkwi ks. Dariusz Sulima, wikariusz gródeckiej parafii prawosławnej.
Jak jednak podkreślał, "przychodzi taki moment, w którym kończą się wszystkie ludzkie słowa".
Wtedy zaczyna przemawiać wieczność. Dzisiaj nie pytamy przede wszystkim o to, ile książek napisał, ile otrzymał nagród, ilu ludzi znało jego nazwisko. Dzisiaj Cerkiew pyta, co się dzieje z człowiekiem, kiedy kończy się jego ziemska droga - mówił duchowny.
"Jego ziemska droga zatoczyła koło"
Przypominał, że Karpowicz dzieciństwo spędził we wsi Słuczanka.
Stąd rozpoczęła się jego droga, która zaprowadziła go daleko, do wielkiego świata literatury, podróży i spotkań z ludźmi. Dzisiaj jego ziemska droga zatoczyła koło - mówił ks. Sulima.
Ani w cerkwi, ani na cmentarzu nie było wystąpień.
To była z jednej strony przyjaźń starszego kolegi z młodszym, a poza tym jesteśmy skoligaceni rodzinnie, dlatego też utrzymywaliśmy kontakty. Teraz długo będziemy czekać na jakiegoś pisarza. Odszedł Sokrat Janowicz (zmarły w 2013 roku), odszedł Ignacy i na razie zostaje pustynia - mówił dziennikarzom wybitny malarz Leon Tarasewicz, również wywodzący się z pogranicza polsko-białoruskiego.
Przede wszystkim pożegnaliśmy wielkiego artystę, syna ziemi podlaskiej. Człowieka, którego twórczość odciskała piętno nie tylko na nas, mieszkańcach regionu, ale w ogóle, na odbiorcach którzy kochali jego książki. Myślę, że w takim dniu jak dziś z wielką wdzięcznością dziękujemy Ignacemu Karpowiczowi za jego twórczość, talent i za to, że jakkolwiek banalnie by to nie zabrzmiało, dzięki także jego twórczości nasze życie po prostu stawało się lepsze - powiedział wojewoda podlaski Jacek Brzozowski.
Od Podlasia po Amerykę Środkową i Afrykę
Ignacy Karpowicz urodził się 26 lipca 1976 r. w Białymstoku. Studiował na Międzywydziałowych Indywidualnych Studiach Humanistycznych na Uniwersytecie Warszawskim.
Pracował również jako nauczyciel w stołecznym liceum ogólnokształcącym. Rozwijał zainteresowania z zakresu iberystyki i afrykanistyki, zajmował się także tłumaczeniami z języka angielskiego, hiszpańskiego i amharskiego, urzędowego języka Etiopii, gdzie przebywał w 2000 r.
W latach 2002-2006 podróżował m.in. po Ameryce Środkowej (Kostaryka, Panama, Gwatemala, Kolumbia, Nikaragua) i Afryce Wschodniej. W 2002 r. rozpoczął twórczość prozatorską. debiutował na łamach pisma "FA-art" fragmentem niewydanej w całości powieści "Geometrie".
Autor "Niehalo", "Ości" i "Sońki"
W 2006 r. Wydawnictwo Czarne wydało jego debiutancką powieść "Niehalo", za którą nominowany był do Paszportu "Polityki". Jego trzecia książka "Gesty", znalazła się w finale Nagrody Literackiej "Nike", sukces ten powtórzyły w 2011 r. "Balladyny i romanse", nagrodzone także Paszportem "Polityki".
Jego kolejne powieści - "Ości" i "Sońka" - również były finalistkami Nike. "Ości" nagrodzono ponadto w plebiscycie czytelników. Ostatnia jego książka to wydani w 2024 r. "Ludzie z nieba".
Każdy z moich bohaterów, nawet jeżeli jest kobietą, nawet jeżeli za nim nie przepadam, ma coś ze mnie. Staram się wobec wszystkich postaci z moich powieści wykazywać empatię - powiedział w 2014 r., kiedy ukazała się powieść "Sońka".
Zmarł 22 sierpnia w wieku 50 lat.
źródło: PAP | red: gl, sk, bs