Radio Białystok | Galerie | Galerie - Zwycięski powrót na własne boisko! Jagiellonia Białystok wygrywa ze Śląskiem [zdjęcia]
Jagiellonia Białystok zdobyła cenne trzy punkty w piłkarskiej ekstraklasie. Żółto-czerwoni w niedzielny (6.09) wieczór pokonali przed własną publicznością Śląsk Wrocław 2:1 (2:0) i awansowali na 4. miejsce w tabeli.
W 7. kolejce ekstraklasy żółto-czerwoni podejmowali w niedzielę (6.09) beniaminka - Śląsk Wrocław. Na Chorten Arenie spotkały się mistrz i wicemistrz Polski z sezonu 2023/2024. Lepsza okazała się Jagiellonia Białystok.
Mecz zaczął się od niezłej sytuacji dla Śląska; zza linii pola karnego uderzył Marc Llinares, ale nieznacznie nad poprzeczką. Potem kibice zobaczyli całą serię prostych błędów i niecelnych podań Białostoczan, ale z każdą minutą mieli oni większą kontrolę nad grą.
W 10. minucie Jagiellonia była bliska zdobycia bramki, ale strzał Nika Prelca zza pola karengo przeleciał obok słupka bramki gości.
Niecałe 10 minut później żółto-czerwoni prowadzili już 1:0. Piłkę z własnej połowy zagrał Lozano, Kajetan Szmyt wyszedł sam na sam z bramkarzem i podcinką trafił do siatki rywali.
W 22. minucie Ousmane Sow wyłożył piłkę Prelecowi, który - na wślizgu - trafił w nią nieczysto i przestrzelił. Kilka minut później Śląsk wreszcie sprawdził formę Sławomira Abramowicza. Bramkarz gospodarzy bronił strzały z dystansu Anderssona, Malaliego Dembele i Piotra Samca-Talara - ten ostatni z rzutu wolnego.
W 35. minucie Klynge po zagraniu Prelca uderzał z pola karnego, ale trafił w poprzeczkę.
Jagiellonia Białystok ciągle dążyła do podwyższenia prowadzenia i ta sztuka udała się w 41. minucie. Ousmane Sow minął obrońców, uderzył z okolic linii pola karnego, piłka odbiła się jeszcze od wewnętrznej części słupka i wpadła do bramki Śląska.
Tuż przed przerwą goście mieli swoją sytuację, lecz Dembele z bliska uderzył głową niecelnie.
Do przerwy Jagiellonia Białystok prowadziła ze Śląskiem Wrocław 2:0
W drugiej połowie Jagiellonia chciała utrzymać korzystny wynik i nie atakować za wszelką cenę. I aż do ostatniego kwadransa spotkania te założenia Białostoczanie realizowali.
W 77. min - w niegroźnej sytuacji w swoim polu karnym - Guilherme Montoia sfaulował - o czym sędzia Paweł Malec zdecydował po analizie VAR - Jehora Macenkę, a Samiec-Talar wykorzystał rzut karny.
Śląsk zaatakował dążąc do remisu, Jagiellonia pod presją nie była w stanie utrzymać piłki i skupiała się na obronie. W 89. minucie Abramowicz uratował swój zespół, broniąc uderzenie z bliska nowego napastnika gości Ieltsina Camoesa.
Śląsk grał w końcówce bez swego kapitana i lidera Samca-Talara, który doznał kontuzji ręki i zszedł z boiska z podejrzeniem złamania nadgarstka; jego rolę przejął wielokrotny reprezentant Polski Karol Linetty, który grał w drugiej połowie meczu.
Ostatecznie, mimo nerwowej końcówki Jagiellonia Białystok wygrała ze Śląskiem Wrocław 2:1.
Jagiellonia Białystok - Śląsk Wrocław 2:1 (2:0)
Bramki: 1:0 Kajetan Szmyt (19), 2:0 Ousmane Sow (41), 2:1 Piotr Samiec-Talar (81-karny).
Żółte kartki - Jagiellonia Białystok: Guilherme Montoia. Śląsk Wrocław: Alex Timossi Andersson.
Sędzia: Paweł Malec (Łódź). Widzów: 16 673.
Jagiellonia Białystok: Sławomir Abramowicz - Norbert Wojtuszek, Bernardo Vital, Guilherme Montoia, Cezary Polak (71. Bartłomiej Wdowik) - Ousmane Sow (51. Rodrigo Conceicao), Taras Romanczuk, Anders Klynge (90+3. Eryk Kozłowski), Kajetan Szmyt - Sergio Lozano (71. Jesus Imaz), Nik Prelec (90+3. Apostolos Konstantopoulos).
Śląsk Wrocław: Karol Niemczycki – Jehor Macenko, Lamine Ba, Mariusz Malec - Alex Timossi Andersson, Eniss Shabani (70. Jorge Yriarte), Piotr Samiec-Talar (87. Adrian Żulewski), Grzegorz Tomasiewicz (46. Karol Linetty), Marc Llinares - Przemysław Banaszak (46. Luka Marjanac), Malaly Dembele (61. Ieltsin Camoes).
źródło: PAP | red: wsz, sk