Radio Białystok | Gość | dr Henryka Bochniarz - prezydent Konfederacji Pracodawców "Lewiatan"

dr Henryka Bochniarz

prezydent Konfederacji Pracodawców "Lewiatan"

4.12.2018, 08:30, akt. 08:50

"Uważam, że przy wszystkich błędach, to co się stało w ciągu tych 30 lat jest niewiarygodnym sukcesem przede wszystkim przedsiębiorców. Trzeba to szanować, cenić" - mówi prezes "Lewiatana".

Henryka Bochniarz, fot. Sylwia Krassowska
Henryka Bochniarz, fot. Sylwia Krassowska

Z Henryką Bochniarz rozmawia Lech Pilarski

Problemy z odsłuchem?

Częstym problemem przy wyświetlaniu playera jest używanie Adblocka.
Dłuższe dźwięki na niektórych wersjach przeglądarki Chrome są ucinane.


Weszły w życie przepisy, które ułatwiają sukcesję w firmach po śmierci ich właścicieli. Do tej pory było to nieuregulowane i było przyczyną upadku wielu małych albo jednoosobowych firm. Przedsiębiorstw, które miały znaczące udziały w rynku albo reprezentowały bardzo znane marki. M. in. o tym z prezydent Konfederacji Pracodawców "Lewiatan" dr Henryką Bochniarz rozmawia Lech Pilarski.


Lech Pilarski: Od 26 listopada obowiązują nowe przepisy dotyczące sukcesji w firmie. Związane jest to z funkcjonowaniem w naszej rzeczywistości gospodarczej szczególnie firm jednoosobowych, kilkuosobowych. Do tej pory było tak, że jak właściciel umierał, to de facto firma się rozpadała.


dr Henryka Bochniarz: Myślę, że to jest jedno z istotniejszych rozwiązań i co cieszy to to, że do tych rozwiązań dochodziliśmy wspólnie z ministerstwem przedsiębiorczości. Tutaj muszę powiedzieć, że pan minister Haładyj odegrał bardzo pozytywną rolę, bo to były dziesiątki tych spotkań. 

Sobie myślę, nie uświadamiamy tego, że praktycznie ta pierwsza generacja właścicieli firm, ona w tej chwili - niektórzy chcą odejść, niektórzy już muszą odejść i dotychczasowy stan prawny był taki, że praktycznie te firmy nie miały szans przetrwania. Teraz jest szansa na to, bo też do końca nie wiem jak te przepisy będą funkcjonowały, myśmy się przyglądali rozwiązaniom, które funkcjonują w Niemczech na przykład, które wydawały nam się takie najbliższe. 

Ale oczywiście my mamy bardzo specyficzne warunki, w związku z tym zobaczymy czy to, co w ustawie jest, będzie spełniało oczekiwania i przedsiębiorców, ale również i wszystkich organów kontrolujących, bo nie da się ukryć, że tutaj też było wiele obaw, czy to nie będzie sposób, na przykład na ucieczkę od podatków. 

Z jednej strony zależy nam bardzo na tym, żeby była ciągłość i żeby ten właściciel miał takie poczucie, że praca jego całego życia często, zostaje przekazana właściwej osobie, bo przecież to też jest tak, że jest masa takich prywatnych sytuacji, które powodują, że gdyby na przykład ta firma dostała się w ręce rodziny, bez wskazania, to może się okazać, że np. jej pierwszym celem będzie sprzedaż. 

I większość właścicieli na to zwracała uwagę, że im zależy na tym, żeby ten dorobek ich życia nie został zmarnowany, a różnie w rodzinach bywa - są dzieci, które absolutnie nie chcą kontynuować tej pracy, są też byłe żony, byli mężowie, którzy też mają uprawnienia - to wszystko wymagało jakiegoś takiego obiektywnego spojrzenia i spróbowania nadania temu takiego trybu, żeby rzeczywiście wiadomo było, że jeżeli ten właściciel odchodzi, to nic nie dzieje się nieprzewidywalnego. A dotychczasowy stan prawny był taki, że naprawdę nie wiadomo było czym to się może skończyć.


Najczęściej kończyło się to rozdrapaniem majątku, bo nastąpił podział w rodzinie spadkowy, klasyczny według prawa cywilnego. A przecież firma to jest znak, to jest duży dorobek, to nie jest tylko i wyłącznie majątek. A w naszym kraju mamy kilka milionów takich firm i one praktycznie po śmierci właściciela, jeśli on oczywiście notarialnie nie określił swojego testamentu, rozpadały się, znikały z rynku, wielka szkoda.


Całkowita zgoda. W przypadku Polski, gdzie w sektorze prywatnym ponad 90% - to są właśnie firmy małe i średnie, ale też trzeba brać pod uwagę, że niektóre z nich wyrosły już na bardzo duże firmy, mają już bardzo dobrą markę i w związku z tym szkoda byłoby, żeby to po prostu zostało podzielone, sprzedane i to wszystko na co pracowali ci właściciele pierwsi, żeby to zostało zmarnowane. 

Dla nas to jest nowe doświadczenie, bo to jest dopiero pierwsza generacja, my będziemy się tego uczyć, jak to zorganizować, żeby rzeczywiście zostawić tę fantastyczną wartość. 

Niektóre z tych marek - one przecież funkcjonują świetnie za granicą, to jest Irena Eris - przecież to są firmy rodzinne, czy Nowy Styl, który produkuje krzesła praktycznie na cały świat, czy Inglot - to są firmy, które naprawdę dzisiaj już są poważnymi graczami na rynku i szkoda byłoby, gdyby nie daj Boże coś się stało - żeby ich status prawny i utrzymanie tej wartości, którą wytworzyły przez całe lata, żeby to zostało zmarnowane.


Rząd podsumowuje 3 lata. Pan premier Mateusz Morawiecki zwraca uwagę, że do tej pory pieniądze były na rozwój, ale nie były dla ludzi.


Ja myślę, że bez tych, którzy w poprzednich latach budowali i wykorzystując pieniądze unijne, i budżetowe, infrastrukturę - to wszystko, co jest potrzebne do tego, żeby potem było co dzielić - po prostu nie można by tej polityki realizować. 

I wydaje mi się, że dobrze żeby oczywiście patrzeć krytycznie na poprzedników, ale też patrzeć krytycznie na siebie. Nikt nie ma monopolu na doskonałe rozwiązania, zwłaszcza w takim kraju jak Polska, który ćwiczył po raz pierwszy przechodzenie od gospodarki centralnie planowanej do gospodarki rynkowej. To naprawdę było wielkie wyzwanie. 

Uważam, że przy wszystkich błędach, to co się stało w ciągu tych 30 lat jest niewiarygodnym sukcesem przede wszystkim przedsiębiorców. Trzeba to szanować, cenić.


Trzeba się trochę podzielić bogactwem, bo te wydarzenia, które mamy teraz we Francji wskazują na to, że trzeba umiejętnie wypracowywać ten balans, żeby z jednej strony nie było zbyt dużej akumulacji bogactwa i z drugiej strony - akumulacji biedy.


Jesteśmy w takim czasie, w którym ileś rzeczy, co do których mieliśmy przekonanie, że one będą po prostu trwały i że one są jedynie słuszne, albo prawie słuszne, że one są dzisiaj kwestionowane. 

I ja uważam, że nie ma w tym nic złego. Po prostu tyle się zmieniło w gospodarce, w polityce, w społeczeństwach, dzięki przede wszystkim rozwiązaniom technologicznym, że jesteśmy tak jak to oceniają przecież i naukowcy, ale i my "zjadacze chleba" - naprawdę w środku rewolucji, którą jedni nazywają 4.0. 

W każdym razie to na pewno jest czas ogromnej zmiany i trzeba szukać rozwiązań, które z jednej strony dadzą szansę na to, żeby kontynuować pewne rozwiązania, ale z drugiej strony wprowadzać absolutnie nowe. 

Bo jeżeli będziemy wszystko kwestionować, to to oczywiście stwarza przestrzeń dla tych, którzy na każdą sytuację mają bardzo proste rozwiązania, których potem nie zrealizują, ale co naobiecują, co namieszają w głowach, to ich. 

Natomiast z drugiej strony - trzeba mieć właśnie tą odpowiedzialność, że budujemy jakiś nowy świat i że ten świat powinien być, jeżeli chcemy, żeby większość z nas czuła się w nim dobrze - żeby on był bardziej sprawiedliwy, bardziej równo poukładany. 

I myślę, że te wszystkie debaty - ile państwa, ile prywatnego, ile regulacji, a ile wolnego rynku - one są bardzo ważne i powinniśmy brać w tym udział. 

Wydaje mi się, że najgorsze co może być, to takie wychodzenie i głoszenie prawdy jedynej, bo nie ma takiej. Nie ma kraju, w którym tylko państwo wszystkim rządzi, nie ma kraju, w którym jest tylko wolny rynek. Dzisiaj mamy do czynienia z takim konglomeratem różnych rozwiązań, każdy kraj szuka czegoś, co dla niego byłoby najlepsze. 

Jesteśmy przy wspólnych cechach też bardzo różni. Tak samo niezgodą na to, co było jest Brexit, który dla wszystkich teraz jest wielkim problemem, zwłaszcza dla Brytyjczyków jest wielkim problemem. Myślę, że oni zapłacą za to bardzo wysoką cenę niestety, za to ćwiczenie, które znowu było typowym ćwiczeniem politycznym, bez odpowiedzialności. 

To wszystko pokazuje, że następuje taka redefinicja - redefinicja kapitalizmu, redefinicja demokracji liberalnej, ale to nie znaczy, że trzeba to wszystko wyrzucać na śmietnik historii, tylko zastanawiać się, co z tego jest naprawdę wartością i trzeba to budować, co powinno być naprawione, co powinno być w ogóle zmienione. 

My też nie mamy tej debaty w Polsce, ustawiamy się po tych dwóch stronach - jedni mówią, że mają rację, drudzy mówią, że mają rację, a przecież powinniśmy o tym rozmawiać razem, szukać kompromisu, ustalać że są jakieś rzeczy, które mogą poczekać, a są takie, które muszą być dzisiaj już rozwiązane. I myślę, że to co się w tej chwili dzieje, zostanie wykorzystane do tego, żeby rzeczywiście się nad różnymi rzeczami zastanowić - to bardzo fajnie.

| red: mak




Studio Radia Bialystok

studio

+48 85 744 22 22
studio@radio.bialystok.pl

ZNAJDŹ NAS





Podaruj gwiazdkę polskim dzieciom na Białorusi

Gość specjalny Radia Białystok

No Logo na żywo w studiu Rembrandt

Niebieski Mikrofon Polskiego Radia Białystok
Agnieszka Romaszewska-Guzy, fot. Sylwia Krassowska

Agnieszka Romaszewska-Guzy

dyrektor Telewizji Biełsat
22.11.2019

- Wincenty Konstanty Kalinowski, ostatni przywódca powstania styczniowego w Wielkim Księstwie Litewskim, jest bohaterem właściwe trzech narodów - Polski, Litwy i Białorusi. Jest to symboliczne wydarzenie, które w sposób dotychczas rzadko spotykany upamiętnia naszą wspólną historię.

Ewa Iżykowska-Lipińska, fot. Monika Kalicka

Ewa Iżykowska-Lipińska

dyrektor OiFP
21.11.2019

"200 spektakli za nami, 119 175 osób w sumie obejrzało spektakl w białostockiej operze. To przedstawienie wszech czasów" - mówi dyrektor Opery i Filharmonii Podlaskiej.

Jarosław Krawczyk, fot. Monika Kalicka

Jarosław Krawczyk

rzecznik RDLP w Białymstoku
21.11.2019

"Ten ruch jest bardzo popularny w Skandynawii, gdzie można sobie rozbić namiot, rozwiesić hamak, rozłożyć karimatę w dowolnym miejscu" - mówi o pilotażowym programie Lasów Państwowych rzecznik RDLP w Białymstoku.


Przewodnicząca Związku Polaków na Białorusi Andżelika Borys - fot. Robert Bońkowski

Andżelika Borys

szefowa Związku Polaków na Białorusi
21.11.2019

- Dla polskich dzieci prezent od Mikołaja z Polski jest bardzo ważny i liczymy, że w tym roku słuchacze Radia Białystok zaangażują się i wesprą naszą akcję "Podaruj święta polskim dzieciom na Białorusi" - mówi Andżelika Borys.

prof. Henryk Wnorowski

prof. Henryk Wnorowski [wideo]

z Uniwersytetu w Białymstoku
20.11.2019

- Kluczem expose było słowo "normalność" (...) Tak to zinterpretowałem. Co dla premiera oznacza normalność w gospodarce? To aktywna rola państwa. Premier powiedział to w ten sposób, że będziemy aktywni wszędzie tam, gdzie rynek sobie nie radzi.

Agnieszka Romaszewska-Guzy, fot. Sylwia Krassowska

Agnieszka Romaszewska-Guzy

dyrektor Biełsatu
19.11.2019

"Trudny optymizm, tak bym powiedziała. (...) Mamy budować państwo dobrobytu, jednocześnie wiadomo, że będzie ileś niekorzystnych tendencji, które się zbliżają. (...) Pytanie jak długo będzie trwać ta super koniunktura. (...) Wygląda na to, że pan premier łatwego zadania w drugiej kadencji mieć nie będzie."


Bożena Bednarek i Krzysztof Korotkich, fot. Monika Kalicka

Bożena Bednarek i dr Krzysztof Korotkich

z Klubu Czytelniczego Ex Libris
19.11.2019

"Cokolwiek powiemy o Krzysztofie Czyżewskim to będzie pewnie nie wszystko, wciąż za mało i nie tak. Bardzo trudno przedstawiać tak wybitną osobowość " - mówi dr Krzysztof Korotkich.

Elena Rutkowska, fot. Monika Kalicka

Elena Rutkowska

aktorka, piosenkarka, kompozytorka
19.11.2019

"Ta płyta powstała tu w Białymstoku, a świetnie sprzedaje się w Polsce" - mówi Elena Rutkowska.

Krzysztof Jurgiel, fot. Monika Kalicka

Krzysztof Jurgiel

europoseł
19.11.2019

"Przy ASF jest potrzebny mechanizm, który spowoduje, że ta redukcja (dzików - red.) będzie dokonana, bo jeśli nie - to w czerwcu, jak wzrośnie temperatura, to możemy mieć naprawdę jeszcze większe problemy" - mówi Krzysztof Jurgiel.


prof. Dariusz Kiełczewski, fot. Joanna Szubzda

prof. Dariusz Kiełczewski [wideo]

z Uniwersytetu w Białymstoku
18.11.2019

Ci, którzy dziś płacą składki ZUS, utrzymują bieżących emerytów. I to dobrze działało, dopóki była odpowiednia zastępowalność pokoleń. Ale teraz młodzi ludzie nie chcą rodzić dzieci i robi się bardzo poważny problem, bo system zaczyna się sypać.

asp. Marlena Połowianiuk i mł. asp. Kajetan Biłoszewski, fot. Joanna Szubzda

10:10 z dzielnicowym

18.11.2019

- Przez wiele lat istniało takie podejście, że to, co się dzieje w domu, w tym domu powinno zostać. Teraz ludzie często reagują, zgłaszają takie przypadki. Jeżeli sąsiedzi słyszą coś niepokojącego, to dzwonią na policję.

Adrian Łabanowski, fot. Marcin Gliński

Adrian Łabanowski

z zespołu No Logo
16.11.2019

Zespół No Logo wystąpi w niedzielę (24.11) o 18:00 w studiu Rembrandt Polskiego Radia Białystok.


Marcin Kozłowski, Andrzej Bajguz i Tomasz Kleszczewski, fot. Joanna Szubzda

Marcin Kozłowski, Andrzej Bajguz i Tomasz Kleszczewski [wideo]

dziennikarze Radia Białystok
15.11.2019

Jeśli muzyka jest dla Was wszystkim, to zgłaszajcie się do nas. Rozpoczynamy nowy konkurs muzyczny - Niebieski Mikrofon!

Alicja Telatycka, fotografia z archiwum Teatru Dramatycznego w Białymstoku

Alicja Telatycka

aktorka Teatru Dramatycznego w Białymstoku
15.11.2019

- Przyjechałam tu oczarowana publicznością - mówi o Białymstoku aktorka.

Mariusz Gromko, fot. Joanna Szuzbda

Mariusz Gromko [wideo]

senator
15.11.2019

- Ja cały czas liczę, że spór będzie gorący, ale pozostanie merytoryczny - mówi o sytuacji w Senacie Mariusz Gromko.


Franciszek Utko, fot. Monika Kalicka

Franciszek Utko

aktor Teatru Dramatycznego w Białymstoku
14.11.2019

"Teatr jest wszystkim. Robię to, co lubię i jeszcze mi płacą - to jakbym nie pracował w ogóle. To jest zawód bardzo piękny, wspaniały, a zarazem najgorszy jaki może być" - mówi Franciszek Utko.

Katarzyna Deszcz i Andrzej Sadowski, fot. Monika Kalicka

Katarzyna Deszcz i Andrzej Sadowski

reżyserka i scenograf
14.11.2019

"Przewidzieliśmy takie fragmenty spektaklu, w których scenografia będzie w pewien sposób wirowała po scenie, zmieniała swoje położenie" - mówi scenograf Andrzej Sadowski.

Piotr Półtorak, fot. Joanna Szubzda

Piotr Półtorak

dyrektor Teatru Dramatycznego
14.11.2019

"Nie preferuję takiego typu teatru z gwiazdami, uważam że trzeba budować swój zespół i teatr jest silny zespołem swoim, a nie wypożyczonym" - mówi Piotr Półtorak.




źródło: www.radio.bialystok.pl​


Białystok FM 99,4 Łomża FM 87,9 Suwałki FM 98,6 Siemiatycze FM 104,1 Białowieża FM 89,4 178,352 MHz (k.5C) DAB+

Copyright © Polskie Radio Białystok