Radio Białystok | Gość | prof. Daniel Boćkowski [wideo] - z Uniwersytetu w Białymstoku

prof. Daniel Boćkowski [wideo]

z Uniwersytetu w Białymstoku

2.01.2019, 08:04, akt. 11:43

- Prawdziwa siła Rosji dzisiaj to siła w przestrzeni wirtualnej. Tam rozgrywają się te największe starcia. I prawdopodobnie będziemy świadkami dalszych operacji psychologicznych, które będą ważne także na naszym podwórku.

prof. Daniel Boćkowski, fot. Joanna Szubzda
prof. Daniel Boćkowski, fot. Joanna Szubzda

Z prof. Danielem Boćkowskim rozmawia Lech Pilarski

Problemy z odsłuchem?

Częstym problemem przy wyświetlaniu playera jest używanie Adblocka.
Dłuższe dźwięki na niektórych wersjach przeglądarki Chrome są ucinane.


Ławrow: Rosja odpowie na umieszczenie w Europie rakiet zakazanych układem INF

- Rosja podejmie kroki odwetowe, jeśli w Europie pojawią się amerykańskie rakiety, zabronione przez układ INF z 1987 r. (o likwidacji rakiet pośredniego i średniego zasięgu) - oświadczył minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow.

Zdaniem Ławrowa państwa europejskie, których "samodzielność Rosja chciałaby widzieć w praktyce, na razie nie są do niej gotowe i podążają za USA nawet wtedy, gdy ewidentnie jest to sprzeczne z ich interesami".

Ławrow ocenił również, że Rosja "jest pod ciągłą presją ze strony tych, którzy widzą w niej konkurenta, bo zajmuje jakąś dominującą pozycję w polityce światowej". Stany Zjednoczone niedawno zapowiedziały wycofanie się z INF ze względu m.in. na nieprzestrzeganie układu przez Rosję.

Układ INF - o całkowitej likwidacji pocisków rakietowych pośredniego i średniego zasięgu - podpisali przywódcy USA i ówczesnego ZSRR - Ronald Reagan i Michaił Gorbaczow - w 1987 roku w Waszyngtonie. Przewiduje on likwidację arsenałów tej broni, a także zabrania jej produkowania, przechowywania i stosowania.

Putin i Łukaszenka na razie nie osiągnęli porozumienia

Główną osią sporu między Białorusią i Rosją jest obecnie tzw. manewr podatkowy, polegający na stopniowym znoszeniu przez Rosję ceł eksportowych na ropę naftową w ciągu najbliższych pięciu lat. Ponieważ doprowadzi on do zrównania ceny surowca kupowanego przez Białoruś ze stawką rynkową, Mińsk domaga się od Moskwy rekompensaty.

Moskwa daje do zrozumienia, że by dalej wspierać gospodarczo Białoruś, konieczna jest głębsza integracja obu państw, a przede wszystkim realizacja obowiązującej od 1999 r. umowy o państwie związkowym. Duża część jej zapisów, np. utworzenie wspólnych instytucji państwowych, nie została dotąd zrealizowana. Część środowisk niezależnych i białoruska opozycja obawiają się, że może to być zapowiedź "scenariusza krymskiego".

Część ekspertów uważa, że warunki stawiane przez Moskwę są taktyką negocjacyjną, która ma usprawiedliwić odmowę dalszego dotowania gospodarki partnera. Pojawiają się jednak głosy zaniepokojenia, mówiące o tym, że Moskwa może planować ograniczanie suwerenności Białorusi - i tak już w dużym stopniu zależnej gospodarczo od Rosji, a nawet jej stopniową "inkorporację".

(PAP)




Lech Pilarski: Czy rok 2019 będzie bezpieczniejszy, czy możemy spać spokojnie? Jak pan sądzi?


prof. Daniel Boćkowski: Chyba jednak będzie obowiązywało to stare chińskie przysłowie o życiu w ciekawych czasach. Nie będzie bezpieczny. Pytanie, jak będziemy definiować bezpieczeństwo. Zawsze możemy wymyślić taką definicję, która sprawi, że uznamy, iż będzie w miarę bezpiecznie.

Świat się zmienia, bardzo wyraźnie się zmienia. Zmieniają się struktury wewnętrzne państw, zmienia się polityka wewnętrzna i zagraniczna. Zmieniają się władze. Bardzo wiele państw przejdzie przez cykle wyborcze i będziemy mieli bardzo różne odsłony tego, czego oczekują ludzie. A ludzie wcale nie interesują się polityką zagraniczną, ludzie oczekują tego, że było im dobrze tu i teraz.

Ci, którzy potrafią płynąć z tym nurtem, mogą to obiecać, zyskać władzę. I coś, co nazywamy populistami, może być też grupą, która będzie przynajmniej w jakiś sposób wpływać na sytuację zagraniczną i międzynarodową. A ta nie jest łatwa. To jest kwestia Stanów Zjednoczonych, kwestia Rosji, to jest kwestia Afryki Północnej, to jest kwestia Bliskiego Wschodu.


Kwestia Chin.


To jest kwestia całych coraz bardziej niepokojących starć pomiędzy Indiami a Pakistanem. To jest sytuacja na terenie Europy, także południowej. To są kwestie dalej tego, czy będą uchodźcy, czy nie. To jest pytanie o to, co będzie robiła Turcja na terenie Syrii, jaka będzie rola Iranu? I tak dalej, i tak dalej.


Pytań jest bardzo dużo, odpowiedzi też są bardzo skomplikowane, ale skupiając się na naszym podwórku, to Europa wyraźnie się zbroi. Straszak rosyjski już jednak oddziałuje - na przykład Węgry mają kupować czołgi Leopard 7, czyli nowocześniejsze od polskich. Dodatkowo samoloty, rakiety, itd. Czy to niebezpieczeństwo rosyjskie jest tak duże, że trzeba koniecznie się uzbroić?


Węgry tutaj nie wiem czy akurat specjalnie zwracają uwagę na niebezpieczeństwo rosyjskie, biorąc pod uwagę fakt, że są prorosyjscy. Zbroją się, dlatego że to jest ukłon w stronę Europy. Jeżeli wydajemy kasę w Niemczech i tak dalej, gwarantujemy sobie święty spokój w strukturach Rady Europy i wielu innych miejscach i powodujemy znowu, że nie bardzo można nami pomiatać.

Natomiast Rosja musi działać ekspansywnie, dlatego że ekspansywna polityka rosyjska jest jednym z elementów wewnętrznej polityki Putina. Putin doskonale zdaje sobie sprawę, że sytuacja wewnątrz Rosji nie jest za wesoła. Ekonomicznie Rosjanie od lat już odczuwają sankcje. Finanse Rosji nie pozwalają im działać tak, jakby chcieli. Zbrojenia nie przebiegają tak, jakby chcieli.


Prawie 62 proc. wyposażenia rosyjskiej armii to są już nowoczesne siły, zmodyfikowane.


Pytanie właśnie, jak nowoczesne. Pamiętajmy, że ta nowoczesność to także modyfikacja T-72 (czołg konstrukcji radzieckiej - przyp. red.) i wielu innych jednostek. Wielkie sztandarowe projekty typu armata na razie odchodzą w niepamięć. Z buławami różnie bywa.

Oczywiście zbroją się, bo całe te pieniądze idą na zbrojenia, ale Rosja przede wszystkim od zawsze grała i dalej będzie grała kartą strachu, tej rzekomej nieprzewidywalności, ekspansji i sprzedawała to.

Łukaszenka z kolei będzie lawirował, bo musi lawirować. On doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że wchłonięcie przez Rosję Białorusi - nieważne jak to nazwiemy - spowoduje, że będzie po prostu nikim.


Teoretycznie ramy prawne istnieją, funkcjonuje ZBiR (Związek Białorusi i Rosji).


Ale na razie Łukaszenka jest władcą w swoim kraju, a tak będzie namiestnikiem albo i nie, w zależności od tego, co sobie Kreml zechce, więc ze strony Łukaszenki możemy w tym roku - jeżeli nacisk rosyjski będzie duży - zobaczyć bardzo dziwne posunięcia. Być może znowu w kierunku Unii Europejskiej.

Łukaszenka widzi, jaka jest sytuacja na Ukrainie, zdaje sobie sprawę z tego, że podniósł poziom życia Białorusinów właśnie dzięki temu lawirowaniu, dzięki kosztom pomocy ekonomicznej, i potrzebuje tych pieniędzy na to, by utrzymywać się przy władzy.


Ale dotacje rosyjskiej są ukryte, bo to jest niska cena ropy i gazu.


Tak, ale zawsze można powiedzieć: "słuchaj Europo Zachodnia, słuchaj Unio Europejska, wspomóżcie mnie teraz, bo - co tu dużo kryć - Rosjanie mnie naciskają, za chwilę zostanę wchłonięty".

Ta gra na Unię Europejską, gra na Stany Zjednoczone może się udać, może się nie udać. Nie wiemy, jak będzie to wyglądało. Nie wiemy, jaka jest siła rosyjska. Tak naprawdę prawdziwa siła Rosji dzisiaj to jest siła w przestrzeni wirtualnej. Tam się rozgrywają te największe i najsilniejsze starcia. I będziemy prawdopodobnie świadkami właśnie tych dalszych operacji psychologicznych, które także na naszym podwórku będą szalenie ważne.

Wielokrotnie podkreślaliśmy ingerencję, czy próby ingerencji Rosji w wybory, w struktury, w zasady głosowania, w osoby, które się popiera w różnych krajach. Możemy założyć, że nie zostaniemy osamotnieni.


Czyli te macki rosyjskie w zbliżających się wyborach mogą być widoczne?


Wszędzie, dlatego że tak naprawdę wybory to zawsze jest jeszcze pewien etap polaryzacji społeczeństwa, bo społeczeństwo opowiada się za tymi, za tymi, za tamtymi. W tym momencie najłatwiej jest wprowadzać zamieszanie, wprowadzać jeszcze głębsze podziały. Wystarczy popatrzeć na wszystkie kraje - od Stanów Zjednoczonych po Europę Zachodnią - i widać wyraźnie, że gra na polaryzację była. Musimy liczyć się z tym, że ta gra w Polsce będzie jeszcze głębsza.


Czyli musimy się bacznie przyglądać wszelkiego rodzaju informacjom, szczególnie fake newsom, bo to może być właśnie pole tej wirtualnej rozgrywki.


Może być tak, a możemy mieć sytuację, w której ta gra będzie na określonych kandydatów czy na starcia pomiędzy kandydatami, czy po prostu na podsycanie jakiegoś strachu, jakiejś wewnętrznej nienawiści i napięć, bo im głębsze napięcia w krajach unijnych, w tym w Polsce, która jednak jeszcze ciągle jest w zwarciu z innymi krajami Europy Zachodniej, tym korzystniejsze są powiedzmy rozgrywki rosyjskie.

Dla nas najważniejsze jest, żeby jakoś zaimpregnować się na te działania. Ale jak widać po nas, po Stanach, po Niemczech, po Francji i wielu innych krajach to nie jest takie łatwe. Będzie to dla nas bardzo ważny rok właśnie ze względu na te rozgrywki.


Ale powołaliśmy cyberwojsko - dodatkową specjalizację w naszej armii. Czy łatwiej będzie wyśledzić tego rodzaju oddziaływania i na przykład uprzedzać społeczeństwo?


Cyberwojsko nie służy tym działaniom. Jest to zupełnie inny obszar. Cyberprzestrzeń militarna i działania w niej to nie są fake newsy, to nie są konta na Twitterze, to nie są działania poprzez informacje czasami prawdziwe, ale w określony sposób zredagowane, które spływają do społeczeństwa. To nie jest kluczowe dla armii. Armia zajmuje się zupełnie innym obszarem bezpieczeństwa cyfrowego.

Dla nas istotne raczej byłoby to, by rząd z jednej strony, z drugiej społeczeństwo, a także media zdawali sobie sprawę, że będą tym obszarem manipulacji.


Premier Morawiecki w Białymstoku, otwierając oddział NASK-u, Naukowej i Akademickiej Sieci Komputerowej, wskazywał, że to cyberbezpieczeństwo będzie ważne. I tu w Białymstoku będzie powstawało swoiste centrum strzeżenia owej cyberprzestrzeni.


Tak, ale my ciągle budujemy jakieś potężne forty, potężne centra. A to nie działa w ten sposób. To oddziaływanie jest często nawet podprogowe, to są informacje, których wielkie centra nie zablokują, bo nie zablokują Twittera, nie zablokują Facebooka.

Przede wszystkim umiejętność reagowania na różnego rodzaju działania dezinformacyjne. A z dezinformacją przez centrum NASK nie będziemy walczyli, bo tak naprawdę jest to kształtowanie świadomości społeczeństwa, odporności społeczeństwa na te informacje. A przy tej polaryzacji, która następuje, ta gra jest bardzo łatwa i bardzo niebezpieczna.

To jest to wyzwanie, które będzie w Polsce. Oczywiście będzie wiele innych wyzwań. Choćby to, czy w końcu Stany Zjednoczone będą kierowały się na ten słynny fort Trump, czy zwiększy  się obecność amerykańska w Europie Wschodniej, czy możesz się zmniejszy.


| red: zmj




Studio Radia Bialystok

studio

+48 85 744 22 22
studio@radio.bialystok.pl

ZNAJDŹ NAS




Adam Musiuk, fot. Monika Kalicka

Adam Musiuk [wideo]

zastępca prezydenta Białegostoku
21.06.2019

"Samo centrum ma się przekształcić przede wszystkim w miejsce, po którym będziemy spacerować, poruszać się transportem miejskim, autobusami, rowerami. Ono ma być taką strefą bardziej wypoczynkową" - mówi Adam Musiuk.

Mateusz Perzyna i Adam Jankowski, fot. Sylwia Krassowska

Mateusz Perzyna i Adam Jankowski

z Rugby Białystok
20.06.2019

"Doping jak zawsze jest nam bardzo potrzebny - do tej pory jesteśmy niepokonani na naszym terenie, w tym sezonie jak i w zeszłym. Kibice naprawdę nam pomagają, to tak naprawdę 16. zawodnik" - mówią sportowcy.


ks. Józef Grygotowicz

z archidiecezji białostockiej
20.06.2019

Ich życie kapłańskie to niemal epoka w polskim Kościele. Diamentowy jubileusz święceń obchodziło pięciu księży archidiecezji białostockiej - wśród nich wieloletni duszpasterz i nauczyciel katechetów, ks. Józef Grygotowicz.

Dariusz Piontkowski, fot. Sylwia Krassowska

Dariusz Piontkowski

minister edukacji narodowej
19.06.2019

"W tym roku rzeczywiście będzie minimalnie trudniej, ale wszystkie szkoły przygotowują większą liczbę oddziałów, większą liczbę klas, niż w poprzednich latach" - mówi Dariusz Piontkowski.

Grażyna Dworakowska, fot. Monika Kalicka

Grażyna Dworakowska

dyrektor Białostockiego Ośrodka Kultury
19.06.2019

"Najważniejszym wydarzeniem jest koncert na Rynku Kościuszki, dostępny dla wszystkich mieszkańców. Gwiazdy to trzy kobiety, 3 pokolenia" - mówi Grażyna Dworakowska.


ks. Zbigniew Gwiazdowski, fot. Monika Kalicka

ks. Zbigniew Gwiazdowski

kustosz Muzeum Archidiecezjalnego w Białymstoku
19.06.2019

"Na wystawie są kopie bardzo popularnych tematów, jak Matka Boska Ostrobramska, Częstochowska, Jan Paweł II, Jezus Miłosierny, ale w wydaniu autorki, naznaczone troszeczkę jej duchem" - mówi kustosz muzeum.

Anna Kietlińska i Agnieszka Czarkowska, fot. Monika Kalicka

Anna Kietlińska i Agnieszka Czarkowska

Muzeum Pamięci Sybiru, Polskie Radio Białystok
19.06.2019

"To, że słuchowisko pokażemy w plenerze, w konkretnej rzeczywistości białostockiej, to otworzy nam słuchowisko na przestrzeń, ale jednocześnie pozostajemy w kręgu intymności - w konkretnych miejscach, w konkretnych murach, wśród konkretnych ludzi i w konkretnej opowieści" - mówi Anna Kietlińska.

Artur Kosicki, fot. Monika Kalicka

Artur Kosicki [wideo]

marszałek województwa podlaskiego
19.06.2019

"Jak widać, panowie z dzisiejszej opozycji, którzy rządzili jeszcze w 2018 roku, tylko ze względów politycznych zagłosowali przeciw własnym efektom pracy. Jest to dosyć kuriozalne" - ocenia sytuację w sejmiku marszałek województwa.


Tadeusz Truskolaski, fot. Sylwia Krassowska

Tadeusz Truskolaski

prezydent Białegostoku
18.06.2019

"Ci państwo, którzy organizują marsze równości, zarówno w Gdańsku, jak i w Warszawie, wystawili na szwank dobre imię prezydentów. Jeżeli chce się walczyć o równość, to nie można atakować innych" - mówi Tadeusz Truskolaski.

Piotr Janicki i Bożena Bednarek, fot. Monika Kalicka

Piotr Janicki i Bożena Bednarek

poeta i koordynatorka Klubu Czytelniczego "Ex libris"
17.06.2019

Po raz ostatni przed wakacjami w Białymstoku spotka się klub czytelniczy Ex Libris.

Katarzyna Gromadzka, Barbara Januszko i Wojciech Kosikowski, fot. Monika Kalicka

10:10 z dzielnicowym

17.06.2019

Na co powinniśmy zwrócić uwagę, kiedy decydujemy się na pracę za granicą - radzą podlascy policjanci.


Andrzej Mioduszewski, fot. Monika Kalicka

Andrzej Mioduszewski

prezes PKS Nova
17.06.2019

"Jeździłem po naszych oddziałach, obserwowałem jak to funkcjonuje, sytuacja na pewno wymaga poprawy i ja ze swojej strony zrobię wszystko, aby tę sytuację udało się poprawić, bo jest co poprawiać" - mówi nowy prezes PKS NOVA.

Piotr Półtorak, fot. Marcin Gliński

Piotr Półtorak

dyrektor Teatru Dramatycznego w Białymstoku
14.06.2019

W najbliższym tygodniu zespół Teatru Dramatycznego im. Aleksandra Węgierki w Białymstoku zagra na Białorusi.

mjr Jan Busłowicz i Kamila Ostrowska, fot. Marcin Gliński

mjr Jan Busłowicz i Kamila Ostrowska

szef sekcji wychowawczej 18. Pułku Rozpoznawczego i prezes Zarządu Stowarzyszenia Przyjaciół 18. Pułku Rozpoznawczego
14.06.2019

"Od 10 lat w służbie Tobie" - w tym roku pod takim hasłem świętować będzie 18. Białostocki Pułk Rozpoznawczy.


Jarosław Gowin, fot. Joanna Szubzda

Jarosław Gowin

minister nauki i szkolnictwa wyższego, wicepremier
14.06.2019

Nakłady na szkolnictwo wyższe będą rosły także w kolejnych latach - obiecał w Łomży minister nauki i szkolnictwa wyższego, wicepremier Jarosław Gowin.

prof. Daniel Boćkowski, fot. Joanna Szubzda

prof. Daniel Boćkowski

z Uniwersytetu w Białymstoku
13.06.2019

"Pozycja Polski w Europie wynika z naszych relacji ze Stanami, im lepsze relacje ze Stanami Zjednoczonymi - tym wygodniej jest nam też poruszać się w strukturze polityki europejskiej"- mówi nasz gość.

Zespół Rytmy Czasu z Choroszczy, fot. Joanna Szubzda

Zespół "Rytmy czasu"

13.06.2019

Spotykają się, by wspólnie śpiewać i szlifować swoje talenty.




źródło: www.radio.bialystok.pl​


Białystok FM 99,4 Łomża FM 87,9 Suwałki FM 98,6 Siemiatycze FM 104,1 Białowieża FM 89,4 178,352 MHz (k.5C) DAB+

Copyright © Polskie Radio Białystok