Radio Białystok | Gość | Agnieszka Krokos-Janczyło - Podlaski Kurator Oświaty
- Niekoniecznie ocena musi być cyfrą. Czasem wystarczy wskazanie, z czym uczeń sobie radzi, a nad czym musi popracować - zaznacza Agnieszka Krokos-Janczyło.
Po roku bez obowiązkowych prac domowych wielu nauczycieli zauważyło spadek motywacji i samodzielności uczniów. Z drugiej strony dzieci mają więcej czasu na odpoczynek i mniej stresu. Czy w podlaskich szkołach też to widać i czy szkoła bez prac domowych jest naprawdę lepsza, a może należałoby wrócić do dawnych zasad, ale w rozsądnej formie? O tym z Podlaskim Kuratorem Oświaty Agnieszką Krokos-Janczyło rozmawia Iza Serafin.
Brak prac domowych - mniej stresu, więcej czasu dla uczniów
Instytut Badań Edukacyjnych podsumował skutki ograniczenia obowiązkowych prac domowych. Z raportu wynika, że ponad 90% nauczycieli klas 4-8 widzi u uczniów problemy z utrwalaniem wiedzy i spadek motywacji do nauki.
Agnieszka Krokos-Janczyło zwróciła jednak uwagę, że raport pokazuje również pozytywne strony zmian.
Ponad 60% dyrektorów szkół i ponad 50% nauczycieli stwierdziło, że dzieci mają obecnie więcej czasu na odpoczynek, zabawę i aktywność fizyczną. 52% nauczycieli oceniło, że wprowadzone zmiany zmniejszyły obciążenia uczniów obowiązkami edukacyjnymi. Zdaniem dyrektorów - nowe zasady prac domowych zmniejszyły stres uczniów o 41% w klasach 4-8 i o 31% w klasach 1-3. To są dane, które też pokazują, w którym kierunku chcielibyśmy, żeby te zmiany szły - uważa Podlaski Kurator Oświaty.
Jak dodała, zadawanie prac domowych nie zostało zakazane całkowicie, ale zmieniła się forma ich traktowania i oceniania.
Wydaje mi się, że ocenianie prac domowych to poddawanie uczniom ciągłej presji. Natomiast samo zadawanie nie było nigdy zakazem. Trzeba do tego podejść nie w sposób zerojedynkowy - mówi Agnieszka Krokos-Janczyło.
Prace domowe nadal potrzebne - ale w innej formie
Jak tłumaczy Agnieszka Krokos-Janczyło, pewne elementy nauki w domu pozostają niezbędne i są konieczne w procesie nauczania.
Jeżeli mówimy o tabliczce mnożenia, to przecież oczywiste, że tego trzeba się nauczyć w domu. Jeżeli mówimy o lekturze, którą trzeba przeczytać, to wiadomo, że trzeba ją przeczytać po lekcjach, w domu - mówi gość Polskiego Radia Białystok.
Zdaniem kurator, kluczowe jest odejście od nadmiernej presji oceniania.
Może być coś takiego, jak informacja zwrotna. Z czym sobie uczeń poradził dobrze, z czym ma może trudność, nad czym powinien popracować. Niekoniecznie ocena musi być cyfrą: czy to jest jedynka, dwójka czy trójka - uważa Podlaski Kurator Oświaty.
Ocenoza i autonomia szkół
Odnosząc się do liczby ocen, które nauczyciele muszą wystawiać, kurator wskazuje, że to kwestia wewnętrznych przepisów każdej szkoły.
To przede wszystkim są wewnątrzszkolne systemy oceniania i tutaj też duży ukłon w stronę dyrektorów, że być może trzeba się nad tym pochylić. Natomiast z drugiej strony - jeśli uczniowie mają więcej czasu, by przygotować się do kartkówek czy odpowiedzi, to wydaje mi się, że to tylko służy - uważa Agnieszka Krokos-Janczyło.
Egzaminy bez strat
Podlaska Kurator Oświaty odniosła się także do wyników egzaminów ósmoklasistów. Z raportu wynika, że brak obowiązkowych prac domowych nie wpłynął negatywnie na ich zdawalność.
Brak tych prac domowych nie wpłynął na zdawalność egzaminów w klasie ósmej - podkreśla kurator.
Raport Instytutu Badań Edukacyjnych trafił do ministerstwa edukacji. Podlaska kurator zapewnia, że szefowa resortu na pewno weźmie pod uwagę rekomendacje autorów badania, którzy postulują m.in. pozostawienie nauczycielom większej autonomii w decydowaniu o zakresie prac domowych.
Podlascy uczniowie będą jeździć na wycieczki
Podlaska Kurator Oświaty Agnieszka Krokos-Janczyło odniosła się również do tematu szkolnych wycieczek, który wzbudził ostatnio duże emocje wśród nauczycieli i rodziców. W przestrzeni publicznej pojawiły się informacje o możliwych rezygnacjach szkół z wycieczek z powodu problemów z wynagrodzeniami nauczycieli. Podlaska Kurator Oświaty uspokaja.
Uczniowie podlaskich szkół będą chodzić, będą wychodzić i będą jeździć. Jeżeli ktokolwiek ma jakiekolwiek obiekcje związane z wyjściami młodzieży, to proszę ich nie mieć - mówi Agnieszka Krokos-Janczyło.
Kurator przypomina, że dyrektorzy szkół mają możliwość odpowiedniego zorganizowania pracy nauczycieli w czasie, gdy część uczniów jest na wycieczkach.
Jeżeli jest sytuacja, że szkoła wychodzi na wycieczkę i nauczyciel, który być może w tym czasie miałby z klasą zajęcia, to dyrektor doskonale wie, jak zagospodarować czas takiego nauczyciela w przestrzeni szkolnej, by - mówiąc wprost - ten nauczyciel dostał wynagrodzenie - zaznacza gość Polskiego Radia Białystok.
Jej zdaniem, nie ma powodów do obaw, że nauczyciele zostaną w takich sytuacjach bez pracy.
Nie ma takiego dyrektora, który chciałby zadziałać na niekorzyść swoich pracowników. To, co jest zapisane w rozporządzeniu, daje mu taką możliwość. Są to zajęcia czy opiekuńczo-wychowawcze, szczególnie w szkołach podstawowych, ale też wielokrotnie już rozmawiałam z dyrektorami, między innymi tutaj naszych białostockich szkół, że w tym czasie równie dobrze nauczyciel może być wsparciem drugiemu nauczycielowi na zajęciach - uważa Podlaski Kurator Oświaty.
Jak dodała - Ministerstwo Edukacji planuje doprecyzować przepisy, by jasno określić, że w tym czasie nauczyciele mogą też wykonywać inne prace statutowe szkoły.