Radio Białystok | Gość | prof. Marcin Moniuszko - rektor Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku
- Musimy być gotowi nie tylko na kryzysy epidemiologiczne, ale również na te najbardziej niepokojące - transgraniczne - podkreśla rektor Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku prof. Marcin Moniuszko.
Ta inwestycja była planowana od dawna, jest już umowa na jej dofinansowanie. Będzie kosztować prawie 950 mln zł, w 96 proc. będzie sfinansowana z budżetu państwa.
Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Białymstoku rozbuduje i wyremontuje swój kompleks na Dojlidach. Będzie to największa inwestycja medyczna w regionie i jedna z największych w Polsce. W jakim zakresie zwiększy bezpieczeństwo mieszkańców?
Strategiczne znaczenie inwestycji
Budowa nowego kompleksu szpitala klinicznego przy ulicy Żurawiej w Białymstoku to jedna z najważniejszych inwestycji w systemie ochrony zdrowia w północno-wschodniej Polsce. Jak zaznacza rektor Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku prof. Marcin Moniuszko, jej znaczenie wykracza daleko poza kwestie medyczne.
Województwo podlaskie, Polska północno-wschodnia, leży w szczególnym miejscu kraju, w szczególnym miejscu Europy. Poza kwestiami czysto zdrowotnymi, poza koniecznością radzenia sobie ze skutkami kryzysu demograficznego, musimy być również gotowi na ewentualne inne kryzysy - nie tylko te epidemiologiczne, których doświadczaliśmy kilka lat temu, ale również te związane z potencjalną, absolutnie niechcianą eskalacją kryzysów transgranicznych - mówi prof. Moniuszko.
Nowy kompleks ma więc pełnić nie tylko funkcję medyczną, ale także wspierać system bezpieczeństwa regionu.
Schron i gotowość na sytuacje kryzysowe
W ramach inwestycji modernizowany będzie również schron znajdujący się przy szpitalu. Jak podkreśla rektor UMB, to część szerszej strategii budowania odporności cywilnej regionu.
Prawidłowo działająca obrona cywilna w znacznym stopniu zależy od tego, jak dobrze działa system ochrony zdrowia, w tym szczególnie system szpitalnictwa. Cieszymy się, że robimy bardzo duży krok w kierunku zapewnienia bezpieczeństwa mieszkańcom naszego regionu - nie tylko bezpieczeństwa zdrowotnego - zaznacza prof. Moniuszko.
Jak dodaje, schron będzie mógł zapewnić miejsce "dla kilkuset osób - przede wszystkim pacjentów i personelu". Uczelnia planuje też dalsze działania na rzecz przygotowania szpitalnictwa na różne typy kryzysów.
Chcemy zabiegać o nowe formy zabezpieczenia systemu szpitalnictwa - nie tylko wobec kryzysu demograficznego i epidemiologicznego, ale także tych najbardziej niepokojących, transgranicznych - podkreśla rektor.
Dwukrotnie więcej łóżek i opieka dla seniorów
Nowy szpital ma przede wszystkim odpowiedzieć na potrzeby starzejącego się społeczeństwa. W kompleksie w Dojlidach liczba łóżek szpitalnych zwiększy się ponad dwukrotnie.
Pacjenci starsi to już teraz dominująca grupa naszych przyjmowanych pacjentów. Bardzo często z żalem o tym wspominamy, ale nie zawsze jesteśmy w stanie pomieścić wszystkich chorych. Dokonujemy różnego rodzaju logistycznych cudów, żeby zapewnić jak najlepszą opiekę, ale liczba pacjentów starszych i obciążonych wielochorobowością rośnie w sposób dramatyczny - przyznaje prof. Moniuszko.
W nowym kompleksie powstaną również zakłady pielęgnacyjno-opiekuńcze i kliniki rehabilitacyjne - tak bardzo potrzebne w systemie ochrony zdrowia.
To bardzo duże kroki w kierunku zapewnienia właściwej opieki osobom starszym. Kroki nieostateczne, bo te potrzeby są naprawdę bardzo, bardzo duże - dodaje rektor.
Nowe Centrum Onkologii Spersonalizowanej
Jedną z najważniejszych części inwestycji będzie Uniwersyteckie Centrum Onkologii Spersonalizowanej, które ma stanowić około jednej trzeciej całkowitej wartości projektu. Centrum odpowie na gwałtownie rosnące potrzeby w zakresie leczenia nowotworów.
Widzimy, jak z roku na rok rośnie o kilka tysięcy liczba hospitalizacji związanych z chorobami nowotworowymi. W 2024 roku było ich około 20 tys., a w tym roku będzie kilka tysięcy więcej. Pacjenci onkologiczni wymagają szczególnej opieki i zasługują na to, by nie być wymieszani z pacjentami z innymi chorobami, lecz otrzymać najlepszą możliwą opiekę - mówi prof. Moniuszko.
Rektor UMB podkreśla, że nowe centrum umocni pozycję Białegostoku na mapie najważniejszych ośrodków medycznych w Polsce.
Mamy nadzieję, że wszystkie nasze naukowe osiągnięcia związane z badaniem chorób nowotworowych i diagnostyką będziemy mogli zaimplementować w praktyce. To nasze zobowiązanie wobec pacjentów i mieszkańców regionu - dodaje.
Szansa dla młodych lekarzy i naukowców
Nowoczesna infrastruktura ma być także magnesem dla młodych, utalentowanych ludzi, którzy kształcą się w Białymstoku.
Wiemy, że sytuacja demograficzna wymusza ruchy w systemie szpitalnictwa, ale też wpływa na uczelnie. Na szczęście Uniwersytet Medyczny w Białymstoku nie narzeka na brak kandydatów. Gorąco wierzymy, że nowe możliwości pracy będą kolejną formą przyciągania ich do naszej uczelni - mówi prof. Moniuszko.
Lepszy dojazd i infrastruktura wokół szpitala
Nowy kompleks wymaga również rozwiązań komunikacyjnych. Prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski, zapowiedział przygotowanie dodatkowych miejsc parkingowych dla pacjentów. Rektor UMB podkreśla, że taka współpraca jest kluczowa.
Bardzo cieszymy się z tej deklaracji. Rozłożenie tej siły przeciągania przez szpital kliniczny na dwa ośrodki - przy ulicy Skłodowskiej i przy ulicy Żurawiej - pozwoli też odciążyć centrum i poprawić dostęp pacjentów i ich rodzin do nowego ośrodka - wyjaśnia rektor.
Harmonogram inwestycji
W najbliższych miesiącach ogłoszony zostanie przetarg na wyłonienie głównego wykonawcy. Prace przygotowawcze - opracowanie programu funkcjonalno-użytkowego i projektowanie - są już w toku.
Liczymy, że to nastąpi tak szybko, jak tylko będzie możliwe. Pracujemy bardzo intensywnie, ale musimy dotrzymać wszystkich formalności - zapewnia prof. Moniuszko.
Budowa ma potrwać około pięciu lat. Po jej zakończeniu Białystok zyska nowoczesny kompleks medyczny, który - jak mówi rektor - będzie służył całej północno-wschodniej Polsce.