Radio Białystok | Gość | Nowy rozdział w Jagiellonii Białystok? Wojciech Strzałkowski o zmianach w klubie -
- Ziemowit nie zwierzał mi się dokładnie, jakie ma problemy. To jest jego decyzja. Poinformował mnie w zeszłym tygodniu o tym, że chciałby zakończyć pracę z końcem roku - mówi przewodniczący Rady Nadzorczej Jagiellonii Białystok Wojciech Strzałkowski.
Od nowego roku pracę w Jagiellonii Białystok kończy obecny prezes Ziemowit Deptuła. Jak będzie wyglądało dalsze zarządzanie klubem? M.in. o to, ale też jak ocenia obecną formę żółto-czerwonych, zapytaliśmy przewodniczącego Rady Nadzorczej i większościowego akcjonariusza Jagiellonii Białystok Wojciecha Strzałkowskiego.
Zmiany na szczycie Jagiellonii. "To była decyzja Ziemowita"
Jagiellonia Białystok kończy rok z istotnymi zmianami organizacyjnymi. Jedną z nich jest decyzja obecnego prezesa Ziemowita Deptuły o zakończeniu pracy w klubie. Jak podkreśla przewodniczący Rady Nadzorczej Jagiellonii Białystok Wojciech Strzałkowski, była to decyzja samego zainteresowanego.
Ziemowit nie zwierzał mi się dokładnie, jakie ma problemy. To jest jego decyzja. Poinformował mnie w zeszłym tygodniu o tym, że chciałby zakończyć pracę z końcem roku. Uszanowaliśmy, jako akcjonariusze i Rada Nadzorcza, tę decyzję - mówi Strzałkowski.
Strzałkowski zwrócił uwagę, że w ostatnich latach w Jagiellonii prezesi zmieniają się częściej niż trenerzy czy dyrektorzy sportowi.
Tak to prawda, że w ostatnim okresie trener czy dyrektor sportowy pracują dużo dłużej niż prezesi - przyznaje.
"Zawsze jest żal, gdy ktoś odchodzi"
Choć decyzja została przyjęta ze zrozumieniem, nie oznacza to braku emocji.
Żal oczywiście, bo zawsze jest tak, że ktoś się z klubem zżywa, z ludźmi, którzy pracują w klubie, poznaje nowe struktury, procedury, no i potem musi odejść, no ale widać, że takie są koleje losu - podkreśla Strzałkowski.
Maciej Szymański w zarządzie. Jasny podział ról
W miejsce Ziemowita Deptuły do zarządu dołączył Maciej Szymański, wcześniej związany m.in. z Widzewem Łódź. Nie będzie on jednak prezesem.
Od 1 stycznia Rada Nadzorcza powierzyła mu funkcję członka zarządu. Ma zajmować się wszystkimi sprawami operacyjnymi. Być może za jakiś czas zostanie podniesiona jego ranga do funkcji wiceprezesa, ale od niedawna pani Marzena Romaniuk jest powołana na funkcję wiceprezesa do spraw finansowych. Będziemy mieli dwóch członków zarządu - wyjaśnia Strzałkowski.
Akademia przyszłości. "To inwestycja wieloetapowa"
Jednym z kluczowych obszarów, za które ma odpowiadać Maciej Szymański, jest rozwój akademii. Strzałkowski nie kryje, że klub ma w tym zakresie bardzo ambitne plany.
Jagiellonia Białystok stoi przed bardzo ambitnym planem budowania dużego ośrodka piłkarskiego, który będzie miał wiele funkcji, z czego ta funkcja młodzieżowa Akademii Piłkarskiej jest najważniejsza - zaznacza.
Plan zakłada kilka etapów.
Etap pierwszy, czyli boiska, jest najważniejszy. Najpierw są boiska i szatnie. Następny etap - Akademia Piłkarska, czyli pomieszczenia dla poszczególnych grup wiekowych, trenerów, do odpraw, do konferencji, do pracy z młodzieżą. Kolejny etap to Szkoła Mistrzostwa Sportowego, klasy dla szkoły podstawowej i średniej. Następnie internat, tak żeby ta młodzież miała gdzie mieszkać. Dopiero później kolejne funkcje, takie jak klinika z rozbudowanym działem rehabilitacji, i na samym końcu siedziba klubu - wymienia przewodniczący Rady Nadzorczej Jagiellonii.
Jak podkreśla, koncentracja wszystkich struktur w jednym miejscu ma kluczowe znaczenie.
Uważamy, że klub będzie lepiej pracował. Organizacja lepiej pracuje, kiedy wszystkie osoby zaangażowane są w jednym miejscu - dodaje Strzałkowski.
Gdzie powstanie nowy ośrodek? Trwają poszukiwania
Na razie klub nie wskazuje jednej, konkretnej lokalizacji.
Poszukujemy tego miejsca. Chcielibyśmy, ażeby czas dojazdu z centrum Białegostoku nie przekraczał około 20 minut. Równie ważny jest plan zagospodarowania przestrzennego, bo to nie znaczy, że jeśli jest dobra lokalizacja, to w tym miejscu można budować akademię - mówi Strzałkowski.
W grę wchodzą gminy ościenne.
Chodzi nam o gminy graniczące z miastem Białystok: Supraśl, Choroszcz, Wasilków, Zabłudów. Mamy trzy lokalizacje w tej chwili i spływają kolejne oferty - dodaje.
MOSP i Jagiellonia. Wspólnej drogi nie będzie
W rozmowie powrócił także wątek ewentualnego połączenia Akademii Jagiellonii z MOSP-em. Jak się okazuje, temat jest zamknięty.
Nie, nieaktualna. Bardzo nam zależało na tym, ażeby połączyć Akademię Piłkarską Jagiellonii Białystok z MOSP-em. Jednak stowarzyszenie MOSP, czyli członkowie stowarzyszenia, poszli inną drogą. Uznali naszą ofertę za mało atrakcyjną. Nasza oferta została odrzucona - wyjaśnia Strzałkowski.
2026 - rok konkretów
Kiedy można spodziewać się przełomu w sprawie akademii?
Tak, 2026 rok to jest ten właśnie horyzont czasowy, kiedy chcemy już lokalizacje sfinalizować - zapowiada przewodniczący Rady Nadzorczej.
Sportowo: sukces mimo zadyszki
Jagiellonia kończy jesień na trzecim miejscu w Ekstraklasie i z awansem do fazy pucharowej w Europie. Choć nie udało się objąć pozycji lidera, Strzałkowski ocenia rundę jednoznacznie pozytywnie.
My oceniamy wewnętrznie, że ta runda jesienna była bardzo dobra. Po pięciu meczach dwa zwycięstwa, dwa remisy, jedna porażka, osiem punktów i zapewnienie wyjścia z fazy ligowej, a na arenie polskiej trzecie miejsce. Naprawdę nie ma czego się wstydzić - zaznacza.
Podkreślił też skalę wyzwania, z jakim mierzy się zespół.
To jest niezwykle wytężony kalendarz i niewiele było czasu na treningi. Drużyna skupiała się na wypoczynku, rehabilitacji, tempo niesamowite - mówi Strzałkowski.
"Trzecie miejsce uznaję za sukces"
Na koniec padła jasna deklaracja.
Porównując tę czołówkę historyczną - Lech, Legię, Raków, Pogoń - Jagiellonia zajmuje dziś najlepsze miejsce. I to myślę, że to jest naprawdę powód do dumy. Trzecie miejsce uznaję za sukces - podsumowuje Wojciech Strzałkowski.
Rok 2025 Jagiellonia zamyka więc nie tylko solidnym wynikiem sportowym, ale i z wyraźnie nakreśloną wizją rozwoju, której kluczowe rozdziały mają zostać napisane w najbliższych latach.