Radio Białystok | Gość | Prof. Adam Bartnicki: UE zaciąga dług, a rosyjskie miliardy wciąż leżą w bankach [wideo] -
- Zamiast podjąć rosyjskie pieniądze, zaciągamy dług i mówimy, że jest to nasz sukces - mówi prof. Adam Bartnicki, komentując decyzję Unii Europejskiej o uruchomieniu pożyczki dla Ukrainy. Ekspert zwraca uwagę, że zamrożone rosyjskie aktywa wciąż pozostają nietknięte, a koszt wsparcia poniosą państwa członkowskie UE.
- To kolejna znacząca porażka Unii Europejskiej - mówi prof. Adam Bartnicki o decyzji przywódców UE, by pomoc dla Ukrainy sfinansować z 90 mld euro pożyczki, zamiast sięgnąć po ponad 200 mld dolarów zamrożonych rosyjskich aktywów. Jak podkreśla, pieniądze nadal leżą w europejskich bankach, a dług - wraz z odsetkami - będą spłacać państwa członkowskie.
Zdaniem eksperta decyzja ta pokazuje brak determinacji Unii Europejskiej w podejmowaniu strategicznych rozstrzygnięć. Jak mówił, mimo deklaracji o zabezpieczeniu pożyczki rosyjskimi aktywami, nie ma pewności, czy środki te kiedykolwiek zostaną realnie przejęte przez UE.
Z dziekanem Wydziału Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu w Białymstoku prof. Adamem Bartnickim, także koordynatorem naukowym Regionalnego Ośrodka Debaty Międzynarodowej w Białymstoku, rozmawia Renata Reda.
Trudne relacje polsko-ukraińskie
Wizyta prezydenta Ukrainy w Warszawie odbywa się w trudnym momencie relacji polsko-ukraińskich i - jak podkreśla profesor Adam Bartnicki - nie należy wiązać z nią nadmiernych oczekiwań. Gość Rozmowy Dnia zwraca uwagę, że od 2023 roku relacje między oboma krajami wyraźnie się pogorszyły, a odpowiedzialność za ten stan rzeczy leży po obu stronach.
Prof. Bartnicki zaznacza, że zarówno Polska, jak i Ukraina mają dziś wobec siebie własne postulaty i interesy, a spotkanie na najwyższym szczeblu nie musi automatycznie oznaczać przełomu. Jego zdaniem sama wizyta ma jednak znaczenie polityczne.
Dobrze, że do niej doszło i dobrze, że do niej doszło w Warszawie. Strona ukraińska naciskała, żeby ta rozmowa miała miejsce w Kijowie, co oczywiście od razu by ustawiło pozycję Polski i Ukrainy w nieco inny sposób - mówił dziekan Wydziału Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu w Białymstoku.
Unijna pożyczka zamiast rosyjskich aktywów
Przywódcy Unii Europejskiej zdecydowali o udzieleniu Ukrainie kolejnej pożyczki. Środki nie będą pochodziły bezpośrednio z zamrożonych rosyjskich aktywów, lecz z kredytu zaciąganego przez Unię.
Zdaniem profesora Bartnickiego to dowód braku determinacji politycznej po stronie europejskiej.
To jest kolejna znacząca porażka Unii Europejskiej, która nie wykazała na tyle determinacji i siły woli. To jest oczywiście kwestia bardziej polityczna niż prawna - podkreślał.
Jak przypominał, na kontach bankowych - głównie w Belgii i Francji - nadal znajduje się ponad 200 miliardów dolarów rosyjskich aktywów, które mogłyby zostać wykorzystane na wsparcie Ukrainy. - Zamiast podjąć rosyjskie pieniądze, my zaciągamy dług i mówimy, że jest to nasz sukces - oceniał.
Słabnąca jedność Unii Europejskiej?
Profesor Bartnicki zwrócił uwagę, że obecne decyzje wpisują się w szerszy proces zmian w systemie międzynarodowym. Po 2022 roku zmiany te stały się szczególnie widoczne, a ostatni rok przyniósł ich przyspieszenie.
Unia Europejska - jak mówił - próbuje odnaleźć swoje miejsce, ale kolejne szczyty kończą się rozwiązaniami, które nie odpowiadają na strategiczne wyzwania. Tym razem sprzeciw wobec decyzji o pożyczce wyraziły nie tylko Węgry i Słowacja, ale także Czechy.
Zdaniem gościa Rozmowy Dnia te rozdźwięki mogą się w przyszłości pogłębiać.
Jaką pozycję wywalczy Polska?
Na pytanie o miejsce Polski w nowym układzie sił profesor Bartnicki odpowiedział jednoznacznie: wszystko zależy od tego, co Polska będzie w stanie sama wywalczyć.
My mamy bardzo wiele aktywów, których nie jesteśmy w stanie wykorzystać. To nie jest tylko nasze położenie geograficzne. Jesteśmy dużą gospodarką, jesteśmy silnym państwem strategicznie położonym - mówił.
Jednocześnie podkreślał, że największym osłabieniem Polski pozostaje wewnętrzny konflikt polityczny i brak jedności nawet w sprawach fundamentalnych.
Wojna w Ukrainie bez perspektywy szybkiego końca
W kwestii zakończenia wojny w Ukrainie w najbliższym czasie profesor Bartnicki nie pozostawił złudzeń.
Rosja nie chce zakończenia wojny i będzie ją kontynuowała pod różnymi pretekstami. Będzie próbowała odrzucać wszelkie negocjacje i porozumienia pokojowe - stwierdził.
Jak dodał, cele Rosji są odmienne od tych, które próbują realizować Ukraina, Unia Europejska i Stany Zjednoczone, co znacząco utrudnia osiągnięcie trwałego pokoju.