Radio Białystok | Gość | Od kilku tygodni obowiązują nowe przepisy dotyczące jawności wynagrodzeń - co to oznacza dla pracodawców i pracowników? -
- Do tej pory próżno było szukać jakichkolwiek regulacji dotyczących jawności wynagrodzeń w Kodeksie pracy. Teraz po raz pierwszy takie przepisy się pojawiają i mają wzmocnić pozycję negocjacyjną kandydata do pracy - mówi p.o. Okręgowego Inspektora Pracy w Białymstoku dr Karol Łapiński.
W jaki sposób nowe przepisy będzie kontrolować Państwowa Inspekcja Pracy? O to, ale też o tzw. ustawę stażową oraz minimalne wynagrodzenie zapytaliśmy w Rozmowie Dnia w Polskim Radiu Białystok p.o. Okręgowego Inspektora Pracy w Białymstoku dr. Karola Łapińskiego.
Jawność wynagrodzeń: przepisy działają, ale nie tak, jak wielu się spodziewało
Choć nowe regulacje formalnie obowiązują, wciąż niewiele ogłoszeń o pracę zawiera widełki płacowe. Jak wyjaśnia dr Karol Łapiński, nie oznacza to jednak, że pracodawcy łamią prawo.
Przepisy działają, natomiast one zakładają, że pracodawca przekazuje informacje o wynagrodzeniu początkowym bądź jego przedziale przed naborem na dane stanowisko - podkreśla.
I dodaje, że ogłoszenie o pracę to tylko jeden z możliwych momentów ujawnienia płacy.
Jeżeli takiego naboru nie ma lub też z jakichś powodów ta informacja się nie pojawiła w ogłoszeniu, to taką informację pracodawca jest zobowiązany przekazać pisemnie bądź elektronicznie przed rozmową kwalifikacyjną, a jeżeli nawet to nie nastąpiło, to w trzecim kroku - przed nawiązaniem stosunku pracy - podkreśla.
"Zmieniło się to, że w ogóle są regulacje"
Czy w praktyce dla wielu kandydatów niewiele się zmieniło? Dr Łapiński przyznaje, że rewolucji nie ma, ale podkreśla wagę samego faktu pojawienia się przepisów.
Zmieniło się na pewno to, że w ogóle są regulacje, które dotyczą tego zagadnienia, bo do tej pory próżno by było ich szukać na przykład w Kodeksie pracy - mówi.
Wcześniej - jak mówi dr Łapiński - bywało, że warunki finansowe pojawiały się dopiero w ostatniej chwili.
Myślę, że bywały takie sytuacje, że dopiero w momencie podpisywania umowy pracodawca mówił: "proszę pana, proponuję panu tyle i tyle, czy pan podpisuje tę umowę czy nie?" - mówi p.o. Okręgowego Inspektora Pracy w Białymstoku.
Teraz - przynajmniej formalnie - pracownik ma dostać informację o wynagrodzeniu wcześniej i w odrębnym dokumencie.
A teraz jednak formalnie pracownik ma otrzymać taką informację jako inny dokument, ostatecznie przynajmniej w tym trzecim kroku przed podpisaniem umowy - dodaje Łapiński.
"Pracuje się dla pieniędzy" - po co ta tajemniczość?
Brak jawnych widełek często oznacza stratę czasu dla obu stron. Karol Łapiński odpowiada.
Rzeczywiście pracuje się dla pieniędzy. Być może pracownicy, kandydaci do pracy mogą czuć pewien niedosyt. Niemniej jednak jeszcze raz powiadam, że jest to pewien postęp.
P.o. Okręgowego Inspektora Pracy w Białymstoku wyjaśnia sens nowych regulacji.
Pojawiają się po raz pierwszy regulacje, które mają pozwolić kandydatowi do pracy zapoznać się wcześniej z warunkami płacy i to ma wzmocnić jego pozycję negocjacyjną.
Prawo do informacji o zarobkach innych? Jeszcze nie do końca
Nowe przepisy często kojarzone są z możliwością poznania średnich wynagrodzeń na podobnych stanowiskach. Jak jednak zaznacza p.o. Okręgowego Inspektora Pracy, ta część unijnej dyrektywy w Polsce jeszcze nie obowiązuje.
Generalnie rzecz biorąc ta część dyrektywy unijnej jeszcze nie została wdrożona. Ona ma być wdrożona do czerwca 2026 r.
Jednocześnie przypomina, że już dziś pracownik może sięgać po ochronę prawną, jeśli podejrzewa dyskryminację płacową.
Na podstawie dotychczasowych przepisów dotyczących zakazu dyskryminacji w stosunkach pracy, pracownik ma takie możliwości.
Droga dochodzenia roszczeń pozostaje jednak przede wszystkim sądowa.
W sytuacji, gdyby to nie nastąpiło, to przede wszystkim należy dochodzić swoich spraw na drodze postępowania sądowego - mówi dr Łapiński.
Co może skontrolować inspekcja pracy?
Wbrew oczekiwaniom wielu pracowników, nowe przepisy nie dają Państwowej Inspekcji Pracy szerokich narzędzi sankcyjnych.
My będziemy sprawdzać to, czy w sytuacji, gdyby były wątpliwości, pracodawca stosuje ten przepis. Jeżeli by te regulacje dotyczące jawności wynagrodzeń zostały naruszone, to ustawodawca nie przewiduje kary grzywny, która może być zastosowana przez inspektora pracy - wyjaśnia dr Łapiński.
Konsekwencje spoczywają więc na drodze cywilnej.
Pracownik może, jeżeli poczuje się dotknięty brakiem realizacji tych regulacji, złożyć do sądu pozew o wypłatę odszkodowania.
Neutralność płciowa
Jednym z nowych obowiązków pracodawców jest neutralność płciowa w ogłoszeniach o pracę. Zdaniem dr. Łapińskiego nie jest to przepis rewolucyjny.
Zachęcam do tego, żeby nie demonizować tego pojęcia, bo dla wielu osób to jest ważne. Ten przepis mówi, że pracodawca ma zapewnić to, aby w ogłoszeniach o naborze na dane stanowisko występowała neutralność płciowa, tak samo jeżeli chodzi o nazwę stanowiska. Oprócz tego, żeby cały proces rekrutacyjny przebiegał w sposób niedyskryminujący.
W praktyce rozwiązania mogą być bardzo proste.
To może być ogłoszenie mniej więcej tej treści, że poszukujemy osoby do wykonywania czynności kontrolno-nadzorczych bądź też inspektor/inspektorka - dodaje p.o. Okręgowego Inspektora Pracy w Białymstoku.
Rewolucja w liczeniu stażu pracy
Drugim dużym tematem rozmowy była tzw. ustawa stażowa. Nowe przepisy regulują sytuacje, w której lata pracy na zleceniu czy samozatrudnieniu "nie liczyły się" w ogóle.
Zmienia się to, że od 1 stycznia 2026 roku w przypadku pracodawców należących do sektora finansów publicznych, a od 1 maja w przypadku pozostałych pracodawców, do stażu pracowniczego będzie wliczany okres prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej - podkreśla dr Łapinski.
Warunkiem jest opłacanie składek.
Za te okresy, za które były opłacone składki na ubezpieczenie emerytalne, rentowe lub wypadkowe. Oraz okresy pracy na podstawie umów zlecenia, umów o świadczenie usług, umów agencyjnych, za które opłacono składki na ubezpieczenie emerytalne i rentowe. Oraz okresy pracy na podstawie umów zlecenia, umów o świadczenie usług, umów agencyjnych, za które opłacono składki na ubezpieczenie emerytalne i rentowe.
Dlaczego staż pracy ma znaczenie?
Dr Karol Łapiński jasno wskazuje, że staż to nie statystyka, ale konkretne uprawnienia.
Ten staż pracy ma wpływ na wymiar urlopu wypoczynkowego, może mieć wpływ na okres wypowiedzenia. Może mieć wpływ na prawo i wymiar dodatku za staż pracy czy nagrody jubileuszowej.
Dotyczy to przede wszystkim sektora publicznego, ale nie tylko.
Te uprawnienia przysługują u danego pracodawcy publiczno-prawnego, ale również czasami prywatnego - mówi p.o. Okręgowego Inspektora Pracy w Białymstoku.
Praca bez praw pracowniczych
Na koniec rozmowy pada jedno z najbardziej gorzkich podsumowań dotychczasowych zasad.
Praca to była, oczywiście. Natomiast jeżeli chodzi o uprawnienia pracownicze, ona w ogóle nie była brana pod uwagę - mówi dr Łapiński.
Nowe przepisy mają to zmienić.