Radio Białystok | Gość | Ferie, reforma edukacji i nieobowiązkowe prace domowe. Co na to podlaska kurator oświaty? -
- W niektórych województwach nakładały się wyjazdy, np. z województwem mazowieckim, skąd jest najwięcej dzieci udających się na wypoczynek. Zarezerwowanie półkolonii zimowych, obozów, czy różnego rodzaju wypoczynków zorganizowanych było dosyć trudne, stąd pomysł na rotacyjny system ferii - mówi podlaska kurator oświaty Agnieszka Krokos-Janczyło.
Godziny dzielą blisko 150 tysięcy uczniów podlaskich szkół od rozpoczęcia ferii zimowych - w tym roku szybciej niż w ubiegłym. Zmieniła się nieco organizacja tego wypoczynku. O tej zmianie, a także o dalszych losach planowanej od września reformy edukacji i skutkach nieobowiązkowych prac domowych z podlaską kurator oświaty Agnieszką Krokos-Janczyło rozmawiała Iza Serafin.
Ferie czas zacząć! W tym roku wcześniej
Tegoroczne ferie zimowe w województwie podlaskim zaczynają się wcześniej niż rok temu. Jak mówi gość Polskiego Radia Białystok - podlaska kurator oświaty Agnieszka Krokos-Janczyło - zmiana ma konkretne uzasadnienie organizacyjne.
W niektórych województwach nakładały się wyjazdy, na przykład z województwem mazowieckim, skąd jest najwięcej dzieci udających się na wypoczynek. Ta organizacja, chociażby zarezerwowanie półkolonii zimowych, obozów, czy różnego rodzaju wypoczynków zorganizowanych było dosyć trudne - podkreśla Agnieszka Krokos-Janczyło.
Podlaska kurator oświaty tłumaczy, że stąd pomysł na rotacyjny system ferii.
W tym roku zaczynamy 19 stycznia w województwie podlaskim, ale za rok, myślę, że będzie to tydzień później i tak rotacyjnie będzie się zmieniało - uważa Agnieszka Krokos-Janczyło.
Ilu uczniów skorzysta z wypoczynku zorganizowanego?
Z danych kuratorium wynika, że z blisko 150 tysięcy uczniów z wyjazdów i półkolonii skorzysta około 10 tysięcy uczniów. Jak mówi gość Polskiego Radia Białystok - choć uczniów w regionie jest mniej, to zainteresowanie zorganizowanym wypoczynkiem rośnie.
W tamtym roku mieliśmy 163 tysiące uczniów, w tym roku mamy 148, ale co jest pocieszające, więcej osób korzysta z wypoczynku zorganizowanego - podkreśla podlaska kurator oświaty.
Dodaje też, że coraz więcej form wypoczynku jest oficjalnie zgłaszanych.
Są to zorganizowane formy wypoczynku, więc jest szansa na mniejsze problemy - zaznacza Agnieszka Krokos-Janczyło.
Aktywny wypoczynek zamiast komputerów
Zdaniem kurator, do aktywności nie trzeba młodych ludzi specjalnie namawiać - wystarczy spojrzeć na sprzyjającą pogodę.
Aura sprzyja, aby korzystać z takiego zimowego wypoczynku. Narty, sanki, zjeżdżanie z górek. Spacer chociażby, kiedy skrzypi śnieg pod butami - wymienia Agnieszka Krokos-Janczyło.
Jak uważa podlaska kurator oświaty, młodzież coraz częściej sama wybiera aktywność na świeżym powietrzu.
Kiedy popatrzymy na górki, to jednak one nie świecą pustkami. Tej młodzieży trochę jest, więc bardzo mnie to cieszy - dodaje.
Zwraca też uwagę, że ferie to dobry moment, by rodzice po pracy mieli więcej czasu, aby gdzieś wyjść z dziećmi.
Co dalej z reformą edukacji po wecie prezydenta?
W Rozmowie Dnia w Polskim Radiu Białystok Iza Serafin poruszyła też temat weta prezydenta wobec zmian w edukacji. Jak mówi Agnieszka Krokos-Janczyło - to nie oznacza końca reform.
Na pewno wszyscy będą obradować nad tym, aby te zmiany sukcesywnie wprowadzać i być może coś poprawiać - podkreśla Agnieszka Krokos-Janczyło.
Kurator nie zgadza się z opinią, że planowane zmiany wprowadzają chaos.
Nie wydaje mi się, żeby te zmiany wprowadzały chaos, tylko są wynikiem i wyjściem naprzeciw potrzebom na miarę XXI wieku - uważa podlaska kurator oświaty.
Jako przykład wskazuje tak zwaną "ustawę Kamilkową", która "wprowadzała pewien chaos w szkołach", oraz przepisy wymagające zaświadczeń o niekaralności od gości prowadzących prelekcje czy nawet rodziców pomagających przy wyjściach na basen, co - jak podkreśla Agnieszka Krokos-Janczyło - prowadziło do absurdów.
"Nie jestem zwolenniczką ciągłego oceniania"
Jednym z najczęściej poruszanych przez rodziców i uczniów tematów jest liczba klasówek po ograniczeniu prac domowych. Jak mówi Agnieszka Krokos-Janczyło, kluczowe są zapisy wewnątrzszkolne.
Wszystkie zapisy pojawiają się w wewnątrzszkolnym systemie oceniania. Rodzice są z nim zapoznawani na samym początku edukacji - podkreśla.
Podlaska kurator oświaty jasno deklaruje swoje stanowisko.
Ja nie jestem zwolenniczką ciągłego oceniania - zaznacza.
I dodaje, że kuratorium nie narzuca liczby ocen.
Jako kurator ja naprawdę nie wymagam, żeby z polskiego było dwanaście ocen czy osiem. To jest kwestia szkoły, kwestia nauczyciela - mówi Agnieszka Krokos-Janczyło.
"Klasówki były, są i będą"
Choć uczniowie narzekają na nadmiar sprawdzianów, zdaniem kurator nie ma mowy o klasówkowym szaleństwie.
Ja bym nie dała się też zwariować, że jest takie szaleństwo klasówkowe. Klasówki są, były i będą. Uczniowie zawsze będą mówić, że klasówek jest za dużo i to też wiem z doświadczenia zawodowego. Szkoła jest po to, żeby się uczyć - uważa podlaska kurator oświaty.
Zwraca też uwagę, że częstsze sprawdziany mogą obejmować mniejszy materiał.
Jeżeli jest więcej klasówek, są z mniejszych bloków tematycznych, co łatwiej też przysposobić wiedzę - podkreśla.
W dyskusji o tym, czy lepsza jest praca domowa, czy klasówka, Agnieszka Krokos-Janczyło zwraca uwagę na wiarygodność ocen. Jak mówi gość Polskiego Radia Białystok, jeśli dziecko dostaje "ocenę bardzo dobrą" za pracę domową, można by zapytać, czy tej oceny nie trzeba "dzielić na pół - dwa i pół rodzicom, dwa i pół dziecku", co - jak sugeruje - podważa sens takiej oceny jako miary samodzielnej wiedzy ucznia.
Edukacja to rozwój, nie tylko oceny
Na koniec Rozmowy Dnia w Polskim Radiu Białystok Agnieszka Krokos-Janczyło odwołała się do słów minister edukacji.
Edukacja ma wartość, bo to jest rozwój i tego się trzymajmy - podkreśla podlaska kurator oświaty.
I dodaje, że jest dumna z nauczycieli w regionie.
168 stypendystów na nasze województwo - uważam, że naprawdę jest to dobry wynik - podsumowuje.
Do szkół uczniowie podlaskich szkół wracają 2 lutego.