Radio Białystok | Gość | Spadek liczby ludności i zmiany pokoleniowe. Co mówią statystyki? [wideo] -
Największe miasta i gminy podmiejskie przyciągają nowych mieszkańców, jednak w wielu częściach województwa liczba ludności systematycznie maleje - wskazuje prof. Dorota Wyszkowska z Urzędu Statystycznego w Białymstoku. Spadek liczby mieszkańców, mniej urodzeń i coraz starsze społeczeństwo - tak dziś wygląda obraz demograficzny regionu.
Liczba ludności Polski na koniec 2025 roku spadła do 37,332 mln osób. To o 157 tys. mniej niż rok wcześniej - tak wynika z najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego. Jak na tym tle wygląda sytuacja demograficzna województwa podlaskiego?
O trendach demograficznych, sytuacji gmin i poziomie wynagrodzeń mówiła w Rozmowie Dnia Polskiego Radia Białystok prof. Dorota Wyszkowska, zastępca dyrektora Urzędu Statystycznego w Białymstoku. Rozmawia Ryszard Minko.
Trendy w Podlaskiem jak w całym kraju
Szczegółowe dane za cały 2025 rok będą dostępne dopiero wiosną, jednak - jak zaznaczyła prof. Wyszkowska - ogólny kierunek zmian jest już wyraźny.
Jeżeli popatrzymy na ostatnie lata, to w naszym województwie nie mamy jakiejś odmiennej tendencji niż w całym kraju. Liczba ludności spada. Na razie nie widać tendencji, która by powodowała, że ta liczba wzrośnie - mówi dyrektor.
Jednocześnie pojawiają się sygnały, które w przyszłości mogłyby wpłynąć na zmianę trendu. - Dzietność Polek poza granicami naszego kraju jest zdecydowanie wyższa niż dzietność kobiet w kraju - informuje prof. Wyszkowska, dodając, że ewentualny powrót części emigrantów oraz zmiany w podejściu młodych kobiet mogłyby wpłynąć na odwrócenie tendencji.
Dobrobyt nie zwiększył liczby urodzeń
Jeszcze kilka lat temu przyczyn niskiej dzietności upatrywano głównie w warunkach materialnych i braku infrastruktury. Dziś - jak podkreślała prof. Wyszkowska - te czynniki się poprawiły, ale nie przełożyło się to na wyższą liczbę urodzeń.
Infrastruktura się pojawiła, nasze warunki niewątpliwie się poprawiają, poziom życia rośnie. Ale niestety, jeżeli popatrzymy na to, co się dzieje na zachodzie Europy, to uwarunkowania te nie powodowały zmian w zachowaniach ludzi i dzietności - wyjaśnia dyrektor.
Jej zdaniem doświadczenia europejskie pokazują, że wzrost dobrobytu nie sprzyja wyższej dzietności.
Są gminy z jednym urodzeniem
Wstępne dane za pierwsze półrocze 2025 roku pokazują ogromne różnice między gminami. W części z nich liczba urodzeń była symboliczna.
Na przykład w Milejczycach było jedno urodzenie, w Czerzach, Białowieży - dwa urodzenia, w gminie Nowy Dwór, Narew, Szudziałowo - trzy urodzenia - wymienia.
To pokazuje skalę wyzwań demograficznych, szczególnie w mniejszych gminach regionu.
Podmiejskie gminy przyciągają mieszkańców
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja wokół największych miast regionu. Gminy podmiejskie notują wzrost liczby ludności. Wynika to z dodatniego przyrostu naturalnego i z migracji.
Ludzie przenoszą się na tereny podmiejskie. Jeżeli chodzi o wzrost liczby ludności, to przoduje tutaj Wasilków - informuje prof. Wyszkowska.
Stały wzrost odnotowuje także gmina Suwałki (wiejska). Najwięcej dzieci rodzi się nadal w trzech największych miastach regionu: Białymstoku, Suwałkach i Łomży - choć i tam liczba urodzeń spada.
W pierwszym półroczu 2025 roku w województwie podlaskim było 3 631 urodzeń, czyli o 100 mniej niż rok wcześniej. W tym samym czasie odnotowano 6 132 zgony. - To jest bardzo, bardzo duża różnica - podkreśliła prof. Wyszkowska, zaznaczając, że liczba zgonów utrzymuje się na podobnym poziomie, natomiast liczba urodzeń wyraźnie maleje.
Zdaniem prof. Wyszkowskiej nie ma wyraźnych dowodów, że Podlasie wyludnia się szybciej niż inne regiony. - Nie jesteśmy ani województwem najszybciej wyludniającym się, ani najwolniej. (...) My jesteśmy tak w połowie stawki - zaznacza.
Społeczeństwo się starzeje
Prof. Dorota Wyszkowska wskazuje też, że zmiany kulturowe i styl życia powodują, że ludzie chcą żyć wygodniej, co często oznacza mniejszą liczbę dzieci, a jednocześnie - dłuższe życie. W regionie rośnie liczba osób starszych. Już dziś są gminy, gdzie osoby powyżej 65. roku życia stanowią ponad jedną trzecią mieszkańców. - Jeżeli popatrzymy na prognozy (...) w roku 2060 (...) w niektórych gminach ten udział będzie dochodził do połowy, a nawet będzie go przekraczał - podkreśla.
Najtrudniejsza sytuacja demograficzna prognozowana jest w południowo-wschodniej części województwa. Lepiej radzą sobie gminy podmiejskie i największe miasta, które - jak zaznaczyła - "cały czas jednak przyciągają".
Zarobki w Podlaskiem - poniżej średniej, ale bez dużej różnicy
Jeżeli chodzi o zarobki, to mediana w Polsce wynosi 7 300 zł, natomiast w województwie podlaskim - 7 003,44 zł.
Połowa województw ma medianę wyższą, połowę niższą, więc na pewno nie możemy powiedzieć, że zarabiamy najsłabiej w naszym kraju - stwierdza profesor Wyszkowska.
Podkreśla też, że w ostatnich latach region stopniowo zbliża się do lepiej zarabiających części kraju.