Radio Białystok | Gość | Czy rolnicy - w tym podlascy producenci wołowiny - mają kolejne powody do obaw? -
- Umowa UE z Australią była 15 lat negocjowana. Nie chodzi w niej o produkty rolne, tylko o metale ziem rzadkich. Unia chce te metale sprowadzać z Australii, ale Australia chce to połączyć z produktami żywnościowymi - mówi minister rolnictwa Stefan Krajewski.
Ważą się losy unijnej umowy z krajami Mercosur, tymczasem rolnicy obawiają się kolejnej. Komisja Europejska negocjuje kolejne porozumienie - tym razem o zniesieniu barier w handlu z Australią. W Polsce najbardziej zagrożoną grupą mogą być producenci wołowiny.
Ochrona rolników przed napływem taniej żywności z krajów Mercosur też jest nie jest wzmocniona w takim stopniu, jak chciała Polska. Czy rolnicy - w tym podlascy producenci wołowiny - mają powody do obaw - o to pytamy ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego.
Flaga obok nazwy kraju. "Pełniejsza informacja"
Nowe przepisy obejmują przede wszystkim owoce i warzywa sprzedawane luzem. Do tej pory wystarczała nazwa kraju pochodzenia. Teraz obok niej musi pojawić się także flaga.
Tutaj konsument powinien mieć pełną wiedzę skąd produkty pochodzą i nie powinien być wprowadzany w błąd. To rozporządzenie traktuje informacje całościowo o kraju pochodzenia, czyli flaga plus nazwa kraju, z którego produkt przyjechał - podkreśla Stefan Krajewski.
Jak zaznaczył, regulacja dotyczy przede wszystkim produktów niepakowanych.
Dotyczy to przede wszystkim owoców i warzyw, które są sprzedawane luzem. Pęka powinna być oznakowana w ten sposób, że jest właśnie oprócz kraju pochodzenia to logo, flaga. To jest pełniejsza informacja - wyjaśnia.
Minister przyznał, że nowe oznaczenia mogą mieć również walor edukacyjny.
Myślę, że bardziej będzie to zwracać uwagę i trochę pełni to też funkcję edukacyjną - dodaje.
Więcej danych o produkcie
Flaga i nazwa kraju to nie wszystko. Na oznaczeniu mają znaleźć się także szczegółowe informacje o produkcie.
To są dodatkowe informacje dotyczące odmiany, wielkości, numeru partii, ilości owoców czy warzyw, klasy - to wszystko, co zawiera pełną informację o produkcie, będzie się znajdowało dodatkowo na półce - zapowiada minister.
W przypadku produktów pakowanych część tych informacji już wcześniej była obowiązkowa. Nowe rozporządzenie rozszerza standard przejrzystości na sprzedaż owoców i warzyw luzem.
"Kupuj świadomie". Wsparcie dla polskich producentów
Nowe przepisy wpisują się - jak podkreśla Stefan Krajewski - w szerszą strategię resortu.
To wpisuje się w naszą kampanię dotyczącą świadomych zakupów, czyli projekt, który realizujemy wspólnie z Krajowym Ośrodkiem Wsparcia Rolnictwa "Kupuj świadomie", czyli zwracaj uwagę na to, skąd ten produkt pochodzi, jaki ma skład - mówi.
Minister akcentuje również znaczenie krajowej produkcji.
Produkt polski, czyli tu stawiamy na to, co nasze, lokalne, nie przyjechało z innego kraju, z innego kontynentu. Często to jest produkt, który został wytworzony czy przetworzony przez naszych najbliższych sąsiadów - zaznacza.
Za prawidłowe oznakowanie odpowiadają sprzedawcy.
Rolnicy alarmują. Spór o Australię i Mercosur
Druga część rozmowy dotyczyła obaw hodowców wołowiny. Komisja Europejska negocjuje z Australią zniesienie barier handlowych. Obecnie Australia eksportuje do UE nieco ponad 8 tys. ton wołowiny rocznie. W rozmowach pojawia się postulat zwiększenia limitu do 40 tys. ton.
Minister podkreśla, że to nie Polska samodzielnie podpisuje takie umowy.
Umowa przede wszystkim nie jest podpisywana przez Polskę, tylko przez Unię Europejską z Australią - zaznacza.
Jak wyjaśnia, liczby są przedmiotem negocjacji.
Australia chciałaby, żeby to było 40 tys. ton. Unia Europejska mówi o 24 tys. ton i dlatego nie ma zgody - mówi.
Rozmowy trwają od lat.
Ta umowa była 15 lat negocjowana. W 2023 r. została zawieszona. Dzisiaj następuje odwieszenie, bo to nie chodzi przecież o produkty rolne, tylko chodzi o metale ziem rzadkich i tutaj Unia chce te metale sprowadzać z Australii, ale Australia chce to oczywiście połączyć chociażby z produktami żywnościowymi - tłumaczy minister.
Jednocześnie apeluje o umiarkowanie w ocenach.
Nie można tylko wszystkich straszyć cały czas umowami, bo mamy ogromne osiągnięcie, jeżeli chodzi o wzrost wartości eksportu produktów rolnych - podkreśla.
I przytacza dane.
Rekord w 2025 r. - wartość eksportu to prawie 250 mld zł. 9 proc. wzrost rok do roku, to prawie 16 proc. całego eksportu Polski, a wartość nadwyżki eksportu nad importem jest rekordowa - wylicza.
"To decyzja całej Unii Europejskiej"
W rozmowie powraca także temat umowy z krajami Mercosur. Rolnicy krytykują brak równych standardów produkcji i obawiają się konkurencji z Ameryki Południowej. Stefan Krajewski wskazał jednak na mechanizm podejmowania decyzji w UE.
To nie jest decyzja Polski, tylko całej Unii Europejskiej. Jest mnóstwo krajów w Europie, które nie mają tak silnego rolnictwa, a decyduje większość, tak jak w każdym głosowaniu. Tu nie da się postawić weta, że jeden kraj zablokuje wszystko, musi być co najmniej mniejszość blokująca. Takiej mniejszości nie było - mówi.
Minister odnosi się również do postawy części państw członkowskich.
Liczyliśmy na Włochów, którzy tak naprawdę zdradzili na ostatniej prostej, bo wiele miesięcy zapowiadali, że zagłosują przeciwko tej umowie. Niestety nie pomaga opozycja, która z jednej strony podpala Polskę i buntuje rolników, mówiąc różne rzeczy, zapominając co zrobili, a czego nie zrobili sami - stwierdza.