Radio Białystok | Gość | Fake newsy medyczne zalewają internet. NASK i GIS chcą walczyć z dezinformacją -
- Zdrowie stało się jednym z najczęściej komentowanych tematów w przestrzeni cyfrowej i jednocześnie jednym z najbardziej zniekształconych. Nie liczmy na to, że pierwsza informacja, z którą się zetkniemy, będzie już tą jedyną prawdziwą - mówi rzeczniczka WSSE w Białymstoku Ewa Tokajuk.
Badania pokazują, że aż 60% Polaków natknęło się na fake newsy zdrowotne, a 1/4 z nich zmieniło decyzje medyczne pod ich wpływem. Z raportów NASK wynika, że medycyna - obok polityki i energetyki - to jeden z trzech głównych obszarów, w których Polacy najczęściej stykają się z manipulacją. Dlatego też NASK i Główny Inspektorat Sanitarny postanowiły wspólnie z tym walczyć i podpisały porozumienie o współpracy w zakresie przeciwdziałania dezinformacji, ze szczególnym uwzględnieniem fałszywych treści dotyczących zdrowia i medycyny.
Jak to będzie wyglądać w praktyce i czy rzeczywiście uchroni nas przed manipulacją? O tym z rzeczniczką Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Białymstoku Ewą Tokajuk rozmawia Iza Serafin.
Wpływ fake newsów na zdrowie
Jak podkreśla Ewa Tokajuk - do inspekcji sanitarnej trafiają sygnały od mieszkańców regionu dotyczące nieprawdziwych informacji, które budzą niepokój.
Zdrowie stało się jednym z najczęściej komentowanych tematów w przestrzeni cyfrowej i jednocześnie jednym z najbardziej zniekształconych. Przede wszystkim dotyczą one suplementów - suplementów diety, czasami są to zapytania czy informacje, z którymi gdzieś się zetknęli, czy są prawdziwe co do na przykład diet - mówi gość Polskiego Radia Białystok.
Rzeczniczka zwraca uwagę, że skutki dezinformacji są bardzo konkretne.
Słyszymy o tym, że bardzo często mieszkańcy decydują się na jakieś cudowne terapie, psycholeczenie, a szczególnie jeżeli chodzi o nowotwory, czyli te najbardziej niebezpieczne choroby. Jest to ogromny problem - podkreśla Ewa Tokajuk.
Fake newsy wpływają także na stosunek do profilaktyki i szczepień.
To oczywiście dotyczy przede wszystkim kwestii szczepień i bezpieczeństwa szczepień, ale nie tylko - zaznacza gość Polskiego Radia Białystok.
Pułapka algorytmów i "komora echa"
Algorytmy wyszukiwarek i social mediów pogłębiają problem, podsuwając tylko potwierdzające treści.
Jesteśmy bardzo bombardowani, jesteśmy wręcz można powiedzieć w takiej komorze echa i te algorytmy, które właśnie wpływają na dopasowywanie naszych zapytań powodują to, że my nagle otrzymujemy tylko i wyłącznie sprofilowane odpowiedzi i nam się wydaje, że to jest prawda - mówi prowadząca rozmowę Iza Serafin.
Ewa Tokajuk zwraca uwagę, że nawet sposób korzystania z urządzeń może wpływać na to, jakie treści do nas trafiają.
Wystarczy, że mamy telefon położony blisko siebie, o czym się rozmawiamy, okazuje się, że no jednak jesteśmy słyszalni w tym cyber świecie i okazuje się, że nagle pojawiają się odpowiedzi na nasze problemy, które gdzieś tam zasygnalizowaliśmy - opisuje.
Sztuczna inteligencja i fikcyjni eksperci
Jednym z najgroźniejszych zjawisk jest wykorzystywanie wizerunku znanych osób.
To są te z wykorzystaniem wizerunku znanych lekarzy, specjalistów. Pamiętajmy, że dzisiaj to bardzo często są fałszywe nagrania. Tak, sztuczna inteligencja wykorzystuje wizerunek osoby i nam się wydaje, że ona faktycznie o tym mówi, że ma taką wiedzę, przekazuje to nam, ale pamiętajmy, jest to sztucznie generowane - ostrzega Ewa Tokajuk.
Jak podkreśla rzeczniczka - głos jest bezproblemowo dzisiaj do podrobienia. W sieci pojawiają się także "fikcyjni eksperci", a celebryci często muszą dementować informacje o rzekomym promowaniu suplementów czy diet.
Jak odróżnić prawdę od manipulacji?
Zapytana o to, jak bronić się przed medycznymi fake newsami, Ewa Tokajuk podkreśla znaczenie sprawdzonych źródeł.
Przede wszystkim my zachęcamy do tego, żeby śledzić oficjalne strony instytucji. Na pewno Narodowy Fundusz Zdrowia, na pewno oczywiście my jako inspekcja sanitarna - wskazuje.
Jak mówi gość Polskiego Radia Białystok, instytucje publiczne nie mogą pozwolić sobie na rozpowszechnianie nierzetelnych informacji.
Jeżeli znajdziemy gdzieś w sieci informacje, które są fake newsami, my od razu je dementujemy, staramy się informować, więc pamiętajmy, zaczynajmy od takich stron - podkreśla Ewa Tokajuk.
Rada jest prosta: porównywać informacje i konsultować się z lekarzem.
Nie liczmy na to, że informacja pierwsza, z którą się zetkniemy będzie już tą jedyną prawdziwą. Jeżeli są to problemy zdrowotne, to oczywiście pytajmy lekarzy. Szczególnie lekarz pierwszego kontaktu, lekarz rodzinny, on powinien już nam to wszystko wyjaśnić i pokierować tak, aby to dla nas było z korzyści - zaznacza.
Współpraca z NASK
Wsparciem w walce z dezinformacją ma być współpraca z NASK oraz Główny Inspektorat Sanitarny.
Polski Instytut Badawczy NASK ma przede wszystkim możliwości, bo to on codziennie, on stale monitoruje to, co się dzieje w sieci - mówi Ewa Tokajuk.
Jak podkreśla, inspekcja sanitarna dysponuje szeroką strukturą i specjalistami w całym kraju.
Dysponujemy ogromną siecią organizacyjną, ponad 17 000 pracowników, 318 stacji powiatowych, 16 wojewódzkich. Więc mamy specjalistów, którzy mogą dotrzeć do społeczeństwa bezpośrednio - wylicza.
Jednym z pierwszych wspólnych projektów jest projekt "BOND" (Behawioralne Obserwacje, Nauka i Decyzje).
To jest taka inicjatywa, która łączy różne specjalności w celu badania mechanizmów podejmowania decyzji zdrowotnych, opracowanie narzędzi skutecznej komunikacji oraz lepszego reagowania na dezinformację - wyjaśnia rzeczniczka.