Radio Białystok | Gość | Czy szczepionki przeciw wirusowi HPV będą obowiązkowe? Czy są bezpieczne? -
- To jest jedna z najlepiej przebadanych szczepionek. Najważniejsza jest jej skuteczność, czyli zmniejszenie liczby zachorowań na raka w krajach, które już wprowadziły ją masowo - mówi prof. Joanna Zajkowska, podlaska konsultant w dziedzinie epidemiologii.
Po ogłoszeniu decyzji o obowiązkowych szczepieniach przeciw HPV w Internecie pojawiło się wiele nieprawdziwych informacji dotyczących bezpieczeństwa tych szczepionek.
Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda potwierdziła, że od przyszłego roku przeciwko wirusowi brodawczaka ludzkiego obowiązkowo szczepione będą dzieci od 9. do 15. roku życia. Czy to sprawi, że Polska nie będzie już w niechlubnej europejskiej czołówce pod względem zachorowań na raka szyjki macicy i czy są powody do obaw odnośnie bezpieczeństwa i skuteczności tej szczepionki - o tym w Rozmowie Dnia w Polskim Radiu Białystok.
Z prof. Joanną Zajkowską, podlaską konsultant w dziedzinie epidemiologii rozmawia Iza Serafin
Fake newsy o szczepionce HPV
W ostatnich tygodniach w internecie pojawiło się wiele nieprawdziwych informacji o rzekomej szkodliwości szczepień przeciwko wirusowi HPV. Zdaniem prof. Joanny Zajkowskiej, nie mają one żadnego potwierdzenia w badaniach naukowych.
Absolutnie nie ma powodów do obaw. To są fake newsy, które mówią o szkodliwości tej szczepionki. To jest jedna z najlepiej przebadanych szczepionek. Jest to szczepionka rekombinowana, nie zawiera materiału DNA. Składa się tylko z fragmentów otoczki wirusa, złożonych z kilku wirusów w zależności od rodzaju szczepionki - wyjaśnia epidemiolog.
Jak podkreśla, najważniejsza jest jej skuteczność.
Przede wszystkim najważniejsza jest jej skuteczność, czyli zmniejszenie ilości raka w krajach, które wprowadziły ją wcześniej, które stosują ją masowo, więc możemy naprawdę czuć się bezpiecznie. Nie ma ryzyka pojawienia się innych nowotworów.
Tysiące zachorowań rocznie
Wirus HPV odpowiada przede wszystkim za rozwój raka szyjki macicy, ale może powodować również inne nowotwory.
6 tys. zachorowań na nowotwory, w tym 90 proc. to są raki szyjki macicy, corocznie spowodowane wirusem HPV.
Zdaniem ekspertki problem w Polsce nadal jest bardzo poważny. W wielu przypadkach choroba wykrywana jest zbyt późno.
Są kraje, które sobie z tym doskonale poradziły, natomiast my spotykamy w naszej klinice kobiety w dojrzałym wieku, które chorują na raka szyjki macicy, rozpoznane w takim stadium zaawansowania, że już nic nie można zrobić.
Podlasie w ogonie statystyk
Jednym z powodów wprowadzenia obowiązkowych szczepień jest niskie zainteresowanie programem bezpłatnych szczepień w Polsce. W Podlaskiem odsetek zaszczepionych dzieci jest szczególnie niski.
Niestety w naszym województwie jest to około 9 proc. w porównaniu do innych województw, np. kujawsko-pomorskiego, gdzie jest to już 16 proc. Ogólnie w Polsce jest to 11 proc., 15 proc. stanowią dziewczynki, powyżej 8 proc. chłopcy.
Eksperci liczą, że wprowadzenie obowiązku poprawi te statystyki.
Efekty szczepień widać po latach
Prof. Joanna Zajkowska podkreśla, że skuteczność programu szczepień nie będzie widoczna od razu.
To pokazują badania i kraje, które się uporały z tym problemem. Zdecydowanie zmniejszona jest ilość raków szyjki macicy w krajach, które wprowadziły te szczepienia.
Jednak na rezultaty trzeba poczekać.
Natomiast nie myślimy o tym, dlatego że to jest perspektywa 15–20 lat do przodu. Czyli nie jest to ryzyko za rok czy w sezonie epidemicznym jak np. grypa, tylko to jest za 20 czy 25 lat.
Najlepszy moment na szczepienie to wiek dziecięcy.
Najbardziej skuteczne jest podanie jej między 9 a 14 rokiem życia. Dlatego bardzo się cieszę z tego obowiązku. A efekt będzie widoczny w kolejnych latach.
Dlaczego trzeba szczepić także chłopców?
Choć HPV najczęściej kojarzony jest z rakiem szyjki macicy, szczepienia obejmują również chłopców.
Wirus HPV lubi śluzówkę i skórę, głównie w okolicach urogenitalnych. W związku z tym to są też raki skóry tych okolic, ale najgroźniejszy, najczęstszy to jest rak szyjki macicy.
Chłopcy mogą być zarówno nosicielami wirusa, jak i sami zachorować.
Szczepionka także dla dorosłych
Lekarze zachęcają do szczepień również osoby dorosłe. Dla nich preparat jest częściowo refundowany.
Najbardziej są skuteczne wtedy, kiedy nie jesteśmy zakażeni jeszcze żadnym typem wirusa. Tych wirusów jest około 200. Tych, które wiążą się z nowotworami jest od dwóch do ośmiu.
Jak wyjaśnia ekspertka, nawet osoby zakażone jednym typem wirusa mogą skorzystać ze szczepienia.
Możemy być już w wieku dorosłym zakażeni jednym typem wirusa, ale ta szczepionka będzie nas chronić przed innymi typami wirusa w zależności od jej konstrukcji.
"To polisa ubezpieczeniowa"
Zdaniem prof. Zajkowskiej potrzebna jest przede wszystkim większa edukacja zdrowotna.
Potrzeba więcej edukacji i pokazania w perspektywie, jak dużo one dają, dlatego że nie wiemy, jak się potoczy życie naszego dziecka.
Jak dodaje, szczepienie to forma zabezpieczenia na przyszłość.
Nie jesteśmy w stanie przewidzieć, z jakim partnerem będzie miało kontakt nasze dziecko. Natomiast jest to polisa ubezpieczeniowa, która zmniejsza ryzyko tego bardzo groźnego nowotworu, głównie raka szyjki macicy.
Jak można zarazić się wirusem HPV?
Do zakażenia dochodzi najczęściej podczas kontaktów seksualnych, choć nie zawsze musi to być pełny stosunek.
Przede wszystkim kontakt seksualny, ale to nie musi być taki pełny kontakt seksualny. Wirus lokalizuje się w tych okolicach i ryzykowny jest kontakt bezpośredni śluzówki i skóry.
Nowa szczepionka przeciw boreliozie coraz bliżej
Podczas rozmowy pojawił się także temat szczepionki przeciwko boreliozie, na którą czeka wielu pacjentów.
Badania kliniczne są już zakończone. To jest kwestia rejestracji, wytworzenia preparatu, zakupienia i zaaprobowania przez Europejską Agencję Leków, więc pewnie te procedury jeszcze trwają.
Preparat jest już uznawany za bezpieczny, choć prawdopodobnie będzie wymagał regularnych dawek przypominających.
Szczepionka już wiemy, że jest bezpieczna, będzie wymagała prawdopodobnie dosyć częstych dawek przypominających.
Mróz nie zmniejsza liczby kleszczy
Choć zimą pojawiały się nadzieje, że silne mrozy ograniczą populację kleszczy, eksperci studzą optymizm.
Mróz nie przeszkadza, nie szkodzi kleszczom.
Niskie temperatury mogą jedynie wpływać na liczbę zwierząt, które są ich pierwszymi żywicielami.
Jeżeli zmniejszyła się populacja drobnych myszy, leśnych zwierząt, ryjówek i innych, to efekt będzie dopiero za rok. Te kleszcze, które przedrzemały sobie pod śniegiem, po prostu się obudzą.
Najbardziej szkodzą im susza i brak żywicieli.
Być może suche lato przerwie cykl rozwojowy, natomiast na pewno nie mroźna zima.
Grypa już słabnie, ale RSV wciąż krąży
Dobra wiadomość dotyczy sezonu grypowego. Jego szczyt jest już za nami. Jednak wciąż utrzymują się zachorowania na inne infekcje wirusowe.
Grypa kończy się mniej więcej z końcem lutego. Natomiast jeszcze utrzymują się zachorowania na RSV i one będą transmitowane aż do kwietnia.
Dlatego lekarze przypominają o ostrożności.
Po pierwsze trzeba uważać na kontakt z osobami, które potencjalnie mogą być chore i mogą przenosić wirusy, a po drugie różnica temperatur, chorujemy wtedy, kiedy wychodzimy z ciepłego pomieszczenia na zimno albo ubierzemy się zbyt ciepło i przegrzewamy się.