Radio Białystok | Gość | 115 milionów złotych na ratunek. Szpital Wojewódzki konsoliduje zadłużenie -
Przez szereg lat szpital zaciągał zobowiązania wobec pozabankowych instytucji finansowych i dlatego ubiegamy się o ten kredyt, żeby właśnie te różnego rodzaju pożyczki zebrać w jedną kwotę, która pozwoli bardziej racjonalnie gospodarować finansami. Liczymy na niższą marżę, wstępnie szacujemy, że na samej marży minimum 2 miliony rocznie oszczędności będzie z tytułu obsługi zadłużenia - mówi Bogdan Kalicki.
Przez lata Szpital Wojewódzki w Białymstoku, nie mając zdolności kredytowej w komercyjnych bankach, musiał korzystać z usług instytucji pozabankowych, co drastycznie podnosiło koszty funkcjonowania.
Obecnie sytuacja ulega zmianie. Placówka ubiega się o kredyt konsolidacyjny do kwoty 115 mln zł.
Przez szereg lat szpital zaciągał zobowiązania wobec pozabankowych instytucji finansowych i dlatego ubiegamy się o ten kredyt, żeby właśnie te różnego rodzaju pożyczki zebrać w jedną kwotę, która pozwoli bardziej racjonalnie gospodarować finansami. Liczymy na niższą marżę, wstępnie szacujemy, że na samej marży minimum 2 miliony rocznie oszczędności będzie z tytułu obsługi zadłużenia. Poza tym też ubiegamy się o karencję w spłacie, która pozwoli też na uzyskanie płynności finansowej” - wyjaśnia dyrektor Bogdan Kalicki.
Mimo optymistycznych sygnałów, wynik finansowy wciąż jest ujemny, choć strata maleje.
Rok 2024 zamknął się wynikiem minus 47,5 mln zł, obecnie szacuje się go na około minus 36 mln zł. Całkowite zadłużenie szpitala to obecnie około 285-286 mln zł.
Stabilizacja i koniec zajęć komorniczych
Jednym z największych sukcesów ostatniego roku urzędowania dyrektora Kalickiego jest zakończenie paraliżujących placówkę zajęć komorniczych.
Od października ubiegłego roku konta szpitala są wolne od interwencji komornika.
To był potężny problem w funkcjonowaniu szpitala, dlatego że zajęcia komornicze destabilizowały sytuację, nie pozwalały na planowe płatności, bo zazwyczaj były to działania polegające na zajęciu konta. Przede wszystkim moją intencją były negocjacje z naszymi wierzycielami i udało się tego dokonać. Zawarliśmy ponad 100 porozumień, na bazie których spłacamy, regulujemy nasze zobowiązania - podkreśla dyrektor.
Co z wypłatami dla personelu?
Poprawa płynności finansowej przekłada się na regularność wypłat, choć w przypadku pracowników kontraktowych (około 240 osób) wciąż zdarzają się opóźnienia.
Opłacamy 50 procent w terminie, pozostałe staramy się w okresie około dwóch tygodni uregulować. Natomiast mam nadzieję, że od kwietnia będziemy także zobowiązania wobec pracowników kontraktowych realizować terminowo i w pełnej wysokości - deklaruje szef placówki.
Kontrowersje wokół ginekologii i nowe udogodnienia dla pacjentek
Dyrektor odniósł się również do głośnej medialnie sprawy emerytowanego położnika-ginekologa, który mimo toczących się postępowań karnych, wciąż świadczył pracę w szpitalu jako pracownik zewnętrznej spółki.
Ja nie miałem wiedzy, że w ogóle toczy się jakiekolwiek postępowanie wobec tego lekarza, dlatego że było to postępowanie karne w stosunku do osoby i my jako szpital dowiedzieliśmy się z doniesień medialnych. Wówczas od razu skontaktowałem się z właścicielem spółki (...) i poleciłem, żeby do momentu wyjaśnienia został odsunięty od pracy - tłumaczy dyrektor Kalicki.
Jednocześnie szpital stara się odbudować zaufanie pacjentek na oddziale ginekologiczno-położniczym.
Sukcesem okazało się stworzenie tzw. pokoju rodzinnego, który pozwala bliskim na całodobowe wspieranie rodzącej kobiety.
Stworzyliśmy taki pokój, gdzie osoba towarzysząca - czy to mąż, matka, siostra - może całodobowo przebywać, tak żeby służyć pomocą lub też samą obecnością wspomagać kobietę. Mieliśmy pewne wątpliwości, czy w ogóle tego rodzaju zainteresowanie będzie, natomiast tak, jest non stop zajęty - podsumowuje Bogdan Kalicki.
| red: tk, zmj, at