Radio Białystok | Gość | Prezydent Suwałk alarmuje: inwestorzy uciekają, a kluczowe inwestycje wciąż bez konkretów -
- Tak naprawdę od pandemii, poprzez wojnę na Ukrainie, Suwalska Specjalna Strefa Ekonomiczna nie ma nowych inwestorów, nie ma realizowanych nowych obiektów przemysłowych i to jest widoczne gołym okiem - mówi prezydent Suwałk Czesław Renkiewicz.
O rozwój infrastruktury drogowej i kolejowej w północno-wschodniej Polsce apelował w ubiegłym tygodniu w Warszawie podczas posiedzenia sejmowej Komisji Obrony Narodowej prezydent Suwałk Czesław Renkiewicz. Zwrócił też uwagę na trudną sytuację Suwałk i całej Suwalszczyzny w czasie geopolitycznych napięć i zagrożenia ze Wschodu.
M.in. o tym z Czesławem Renkiewiczem rozmawiał Adam Janczewski.
Suwałki odczuwają skutki geopolityki
Sytuacja gospodarcza Suwałk wyraźnie się pogarsza - alarmuje prezydent Czesław Renkiewicz. Prezydent wskazuje przede wszystkim na negatywny wpływ postrzegania regionu przez inwestorów w kontekście tzw. przesmyku suwalskiego.
Jak mówi gość Polskiego Radia Białystok - problem ma charakter długotrwały i pogłębił się po wybuchu wojny w Ukrainie.
Odium przesmyku suwalskiego tak ciąży, że od czterech lat szerokim łukiem omijają nas inwestorzy i turyści. Dzisiaj krwawimy, gospodarka Suwalszczyzny została zamrożona - powiedział podczas posiedzenia sejmowej Komisji Obrony Narodowej prezydent Suwałk.
Inwestorzy się wycofują
Czesław Renkiewicz podkreśla, że spadek zainteresowania inwestycyjnego widać zarówno w statystykach, jak i w codziennym funkcjonowaniu miasta. Szczególnie dotknięta jest Suwalska Specjalna Strefa Ekonomiczna. Zaznacza, że nowych inwestycji praktycznie nie ma, a aktywność ogranicza się głównie do reinwestycji obecnych firm, co powoduje zastój i wzrost bezrobocia.
Tak naprawdę od pandemii, poprzez wojnę na Ukrainie strefa, Suwalska Specjalna Strefa Ekonomiczna nie ma nowych inwestorów, nie ma realizowanych nowych obiektów przemysłowych i to jest widoczne gołym okiem - podkreśla.
Obawy przedsiębiorców
Prezydent Suwałk przyznaje, że prowadzi bezpośrednie rozmowy z przedsiębiorcami. Z tych kontaktów wynika jasno, że kluczowe znaczenie mają zarówno czynniki ekonomiczne, jak i poczucie bezpieczeństwa.
Dzisiaj przedsiębiorcy mówią, szczególnie ci nowi, nie chcemy tu inwestować, bo koszty pracy wzrastają, energia jest droga, a położenie nie zabezpiecza nam gwarancji, że my będziemy mogli tutaj w pokoju i spokoju prowadzić i rozwijać swój biznes - zaznacza gość Rozmowy Dnia.
Brak konkretów w sprawie dróg
W rozmowie poruszono także kwestie infrastrukturalne, w tym budowę trasy S8. Prezydent Suwałk nie kryje zaniepokojenia przeciągającymi się decyzjami i brakiem harmonogramów. Czesław Renkiewicz zaznacza, że czas analiz powinien się już zakończyć.
Czas decyzji, analiz, koncepcji już powinien być zakończony. Teraz trzeba podejmować decyzję. Ile lat my na ten temat mamy rozmawiać?! Toczymy jakieś niepotrzebne kłótnie, boje ze sobą. Jeżeli minister Bukowiec i minister Klimczak w ubiegłym roku powiedzieli, że trasa Suwaki-Białystok będzie budowana w systemie 2+2 jako droga przyspieszona, nie ekspresowa, to za tymi słowami powinny pójść konkretne działania i czyny. Dzisiaj powinny już być podjęte decyzje, jeśli chodzi o realizację tego pierwszego odcinka Knyszyn-Korycin. Pytałem ministra Bukowca, poseł Niedźwiedzki z Suwałk także o terminy, harmonogram - w odpowiedzi nie usłyszeliśmy żadnych terminów, żadnych harmonogramów. Bardzo mnie to niepokoi, bo wygląda na to, że kilka lat jeszcze będziemy dyskutować na ten temat - mówi prezydent Suwałk.
Opóźnienia Rail Baltica
Niepokój władz miasta budzi również przyszłość inwestycji kolejowych, zwłaszcza projektu Rail Baltica. Według przywoływanych wypowiedzi rządowych realizacja odcinka do Suwałk może się znacząco opóźnić. Jak mówi gość Polskiego Radia Białystok - bez zapewnienia finansowania inwestycja może zostać odsunięta o wiele lat.
Odniosłem się do słów ministra Malepszaka, wiceministra infrastruktury, który powiedział, że nie ma szans na budowę do 2030 roku tego odcinka Rail Baltiki Ełk-Trakiszki - granica z Litwą. Powiedział, że opóźnienie sięgać może 10 lat, ale oczywiście, żeby za 10 lat ta trasa powstała, to musi być pokrycie finansowe - tłumaczy gość Polskiego Radia Białystok.
Miasto w stanie zawieszenia
Czesław Renkiewicz podkreśla, że brak rozstrzygnięć infrastrukturalnych blokuje także lokalne plany rozwojowe, w tym reorganizację przestrzeni miejskiej. Zaznacza, że bez realizacji kluczowych inwestycji Suwałki pozostaną w stagnacji.
Taka informacja niweczy nasze plany dotyczące uporządkowania miasta, gdzie mamy stację towarową w centrum Suwałk. Chcieliśmy wykonać zintegrowane centrum przesiadkowe autobusowo-kolejowe. Nie będziemy mogli jako samorząd tego wykonać, bo po prostu tej trasy Rail Baltica w najbliższych kilku latach nie będzie. Nadal będziemy tkwili właśnie w takim marazmie braku decyzyjności konkretnych rozwiązań związanych i z drogami, i z koleją w Suwałkach - zaznacza Czesław Renkiewicz.