Radio Białystok | Gość | Vouchery, fundusze i bezpieczne niebo. Jak zaplanować urlop w niepewnych czasach? -
- Jesteśmy już na czwartym miejscu w Europie, jeśli chodzi o wyjazdy zagraniczne. Wyprzedziliśmy nawet Francuzów czy Niemców. Polacy na pewno nie rezygnują z wyjazdów - mówiła w Polskim Radiu Białystok Katarzyna Turosieńska.
To ważna informacja dla podróżnych i przedsiębiorców turystycznych. Zwroty z Turystycznego Funduszu Pomocowego mogą objąć imprezy turystyczne na Bliskim Wschodzie aż do 27 kwietnia. Wcześniej dotyczyło to tych, które miały się rozpocząć do 27 marca.
Kto może skorzystać z takiego wsparcia? Jak ten konflikt wpływa na branżę turystyczną i plany wypoczynkowe Polaków? O to zapytaliśmy we wtorkowej (7.04) Rozmowie Dnia rzeczniczkę Polskiej Izby Turystyki i prezes podlaskiego oddziału Izby Katarzynę Turosieńską.
Turystyczny Fundusz Pomocowy - tarcza dla podróżnych
Z powodu napiętej sytuacji militarnej na Bliskim Wschodzie rząd zdecydował się na przedłużenie działania Turystycznego Funduszu Pomocowego. To mechanizm, który ma chronić interesy klientów w sytuacjach, gdy biuro podróży zmuszone jest odwołać wyjazd.
Turystyczny Fundusz Pomocowy jest swego rodzaju pożyczką dla organizatorów turystyki. Gdy wykupujemy wycieczki, każdy z nas odprowadza taką drobną cegiełkę na ów fundusz. Został on teraz przedłużony aż do 27 kwietnia. Mamy teraz kontynuację i to bardzo dobrze, ponieważ za wszystkie imprezy turystyczne, które miały się odbyć od 28 lutego do właśnie 27 kwietnia, możemy jako klienci, którzy wykupili takie wycieczki, dostać całkowity zwrot, o ile impreza turystyczna się nie odbyła bądź nie odbędzie - wyjaśnia Katarzyna Turosieńska.
Ekspertka podkreśla jednak kluczowy warunek formalny:
Chodzi tutaj o sytuację militarną na Bliskim Wschodzie, czyli powinna taka umowa zostać zawarta przed rozpoczęciem tego kryzysu, do końca lutego.
Vouchery zamiast gotówki: Ratunek czy utrudnienie?
Do Sejmu trafił projekt zmian w ustawie o imprezach turystycznych, który przywraca rozwiązania znane z czasów pandemii COVID-19. Chodzi o możliwość oferowania klientom voucherów zamiast natychmiastowego zwrotu gotówki za odwołaną wycieczkę. Choć rozwiązanie to budzi u niektórych mieszane uczucia, prezes podlaskiego oddziału PIT widzi w nim obopólne korzyści.
Myślę, że jest to rozwiązanie dobre zarówno dla podróżnych, jak i biur podróży, ponieważ bardzo często wartość takiego vouchera jest wyższa niż wycieczka, którą kupiliśmy. Czyli organizator turystyki daje nam nieco więcej pieniędzy do wykorzystania w dogodnym dla nas terminie i może jakimś ulubionym kierunku, na który nie mogliśmy sobie wcześniej pozwolić - tłumaczy Katarzyna Turosieńska.
Rzeczniczka Polskiej Izby Turystyki mówi, że to swego rodzaju ukłon w stronę biur podróży:
Chodzi o to, żeby turysta nie rezygnował z wyjazdu i nie odbierał swoich pieniędzy (...), a jednak poczekał, zastanowił się i właśnie wykorzystał taki voucher prawdopodobnie do końca roku.
Rewolucja w pakietach turystycznych
Zmiany nadchodzą również z Brukseli. Parlament Europejski przyjął tzw. pakiet turystyczny, który ma znacząco wzmocnić prawa konsumentów w sytuacjach kryzysowych. Nowe przepisy precyzują definicję „usługi turystycznej”, co jest kluczowe w dobie samodzielnego rezerwowania wyjazdów przez Internet.
Bardzo często kupujemy na przykład przez Internet jakąś wycieczkę i sobie oddzielnie rezerwujemy lot, oddzielnie hotel, wyżywienie, jakieś atrakcje. Wtedy to wszystko, trzeba pamiętać, nie jest usługą turystyczną, ponieważ wszystko jest oddzielne. Nie jesteśmy na tyle dostatecznie chronieni - ostrzega Katarzyna Turosieńska.
Dzięki nowym przepisom ma się to zmienić:
Jeśli nawet biuro podróży nie poinformuje wprost, że nie jest to pakiet, to już to wchodzi do pakietu usług i turysta jest chroniony.
Dokąd polecimy? Dubaj, Turcja i nowe-stare kierunki
Ostatnie Święta Wielkanocne pokazały, że chwilowo ostudziliśmy nasz zapał do egzotyki. Dubaj, będący dotychczas hitem sprzedażowym, ucierpiał z powodu bliskości konfliktu. Jednak zdaniem ekspertki, to tylko chwilowa przerwa w podróżach Polaków do Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Dubaj zrobi bardzo dużo, jeśli nie wszystko, żeby odzyskać swoją pozycję i odzyskać klientów. Więc na pewno jeśli ten konflikt na Bliskim Wschodzie się zakończy, a kiedyś na pewno się zakończy... to był jeden z ulubionych kierunków w ostatnich latach i kierunek osiągalny również finansowo dla wielu naszych rodaków, więc z pewnością do Dubaju będziemy jeszcze latali i cieszyli się tym pięknym miejscem - uważa Katarzyna Turosieńska.
W obliczu niepewności na Bliskim Wschodzie, nasi rodacy zaczęli spoglądać w stronę sprawdzonych, europejskich destynacji.
Zaczęliśmy wracać do czegoś, co bardzo dobrze było nam znane przed laty, czyli Bułgaria, Chorwacja. Bardzo duże znaczenie nabiera Albania. No ale oczywiście Wyspy Kanaryjskie, Malta.
Co z ulubioną Turcją i Egiptem?
To są kierunki bezpieczne, oczywiście na ten moment, w którym rozmawiamy. Wybierać jak najbardziej. Jeśli ktokolwiek do mnie dzwoni, to mówię, że są to cały czas ciekawe, bezpieczne i niezawodne kierunki - podkreśla rzeczniczka Polskiej Izby Turystyki.
"Coolcation" i szansa dla Podlasia
Interesującym zjawiskiem jest rosnąca atrakcyjność Polski, nie tylko dla rodzimych turystów, ale i dla gości z południa Europy. Okazuje się, że to, co dla nas bywa mankamentem, tak jak chłodniejszy klimat, dla innych staje się głównym atutem.
Coraz częściej przyjeżdżają Włosi, którzy szukają ochłodzenia podczas wakacji. To może wydać się zabawne, ale faktycznie tak jest i wybierze Bałtyku. Ale tutaj upatrujemy też szansy dla województwa podlaskiego, ponieważ '"coolcation" i takie wakacje w stylu "slow" są coraz częściej poszukiwane i wybierane, a my w naszym województwie mamy przebogate doświadczenie i świetne warunki do tego, żeby turyści czuli się u nas bardzo dobrze" - zauważa prezes podlaskiego oddziału PIT.
Podlaskie wyrasta na jeden z ciekawszych kierunków turystycznych w Polsce, co potwierdza sukces Podlaskiego Bonu Turystycznego.
Bon okazał się strzałem w dziesiątkę. Coraz więcej osób mówi o województwie podlaskim, coraz częściej słyszę, że chcą tutaj przyjechać, a tu wystarczy przyjechać raz, żeby się zakochać i wracać częściej, albo nawet zamieszkać - podsumowuje Katarzyna Turosieńska.