Radio Białystok | Gość | Podlasie w Brukseli: jakie pieniądze z UE i co z lotniskiem w Białymstoku? -
- Inwestycje w regiony wschodniej Unii Europejskiej to jest inwestycja w stabilność, konkurencyjność i bezpieczeństwo całej rodziny europejskiej - mówi marszałek woj. podlaskiego Łukasz Prokorym.
Był to element lobbingu dotyczącego najkorzystniejszych dla regionu rozwiązań finansowych. Marszałek woj. podlaskiego Łukasz Prokorym wziął udział w dwudniowej debacie w Brukseli dotyczącej rozwoju terenów przygranicznych.
Czego oczekuje dla regionu w przyszłej perspektywie finansowej i czy pomoże to m.in. w uruchomieniu lotniska na Krywlanach?
Z marszałkiem woj. podlaskiego Łukaszem Prokorymem rozmawia Ryszard Minko.
East Invest: dobry kierunek, ale to za mało
Łukasz Prokorym nie ukrywa, że sama idea zaprezentowanej przez Komisję Europejską strategii dla wschodnich regionów Unii Europejskiej została przyjęta pozytywnie. Zastrzega jednak, że dla takich województw jak Podlaskie potrzebne są mocniejsze narzędzia.
Jak mówił, podczas spotkania w Brukseli marszałkowie regionów wschodnich zabiegali przede wszystkim o zmianę charakteru wsparcia.
To jest dobry kierunek, ale to w naszej ocenie jest krok, który trzeba jeszcze wydłużyć i iść dalej. Dlatego mówiliśmy, że pożyczki musimy zamienić na instrument dotacyjny, czyli instrument bezzwrotny.
Marszałek zaznaczył, że oczekiwania regionów przygranicznych nie kończą się na samym sposobie finansowania. Chodzi również o zmiany legislacyjne, które dawałyby takim obszarom szczególny status przy podziale środków europejskich.
Regiony przygraniczne muszą dostać pewne przywileje, takie punktowe, w otrzymywaniu środków europejskich w przyszłej perspektywie finansowej. Taka premia za działalność w regionach wschodnich Unii Europejskiej.
W Brukseli padł też postulat stworzenia jednej, kompleksowej definicji wschodnich regionów Unii Europejskiej, która obowiązywałaby w przyszłych przepisach finansowych i legislacyjnych. Samorządowcy rozmawiali również o zmianie zasad pomocy publicznej oraz zwiększeniu limitów pomocy de minimis.
Bezzwrotne wsparcie dla przedsiębiorców
Marszałek przypomniał, że już wcześniej pozytywnie oceniał sam program East Invest. Teraz podkreśla, że nie zmienił zdania, ale chce, by rozwiązania były korzystniejsze dla przedsiębiorców z regionów wschodnich.
Przywołał też fragment komunikatu Komisji Europejskiej z 18 lutego.
Inwestycje w regiony wschodniej Unii Europejskiej to jest inwestycja w stabilność, konkurencyjność i bezpieczeństwo całej rodziny europejskiej.
Jak dodał, wszystko wskazuje na to, że pożyczki oferowane w ramach programu będą w dużej części umarzalne. Mimo to Podlaskie liczy na więcej.
To będzie taki pół-dotacyjny, pół-pożyczkowy instrument, ale głównym naszym celem jest to, aby nasi przedsiębiorcy otrzymywali dotacje, czyli instrumenty finansowe o charakterze niezwrotnym.
Program Polski Wschodniej wciąż w grze
W rozmowie pojawił się też wątek przyszłości programu Polski Wschodniej po 2027 roku. Choć w obecnych dokumentach strategicznych nie ma jeszcze jednoznacznych zapisów o jego kontynuacji, marszałek przekonywał, że sprawa pozostaje otwarta.
To czy będzie program Polski Wschodniej, tej decyzji jeszcze nie ma podjętej.
Jak zaznaczył, marszałkowie sześciu regionów regularnie spotykają się w tej sprawie z Ministerstwem Funduszy i Polityki Regionalnej. W jego ocenie nikt nie zamierza rezygnować z tego mechanizmu wsparcia.
Nikt nie odpuści tego programu rozwój Polski Wschodniej, bo owszem wiele on już dobrego zrobił, ale jeszcze też wiele pracy przed tymi regionami i też ta sytuacja geopolityczna wymaga tego, aby ten program mógł być kontynuowany.
Prokorym zwrócił uwagę, że obowiązująca strategia rozwoju była tworzona około dwa lata temu, a dopiero teraz rusza budowa nowych ram dla kolejnych programów krajowych i regionalnych. Dlatego, jak podkreślał, najważniejsza jest nie nazwa, ale utrzymanie specjalnego wsparcia dla regionów położonych przy wschodniej granicy UE.
Czy ten program się będzie nazywał Program Polski Wschodniej, czy to będzie inna nazwa, to nie będzie miało znaczenia, ale znaczenie ma to, aby województwo podlaskie i inne regiony wschodniej Polski i regiony wschodniej Unii Europejskiej otrzymały dodatkowe środki bonusowe za to właśnie położenie, ale też dodatkowe przywileje prawne.
Lotnisko: 10 milionów euro i walka o zmianę definicji
Jednym z ważniejszych tematów rozmowy była również kwestia lotniska. Marszałek podkreślił, że województwu udało się zabezpieczyć 10 milionów euro na rozwój pasa startowego w Białymstoku.
Udało nam się po tym drugim przeglądzie naszego programu zabezpieczyć 10 milionów euro na rozwój pasa startowego w Białymstoku w zakresie systemów nawigacyjnych, systemów naprowadzających, dróg kołowania i infrastruktury budynkowej.
Jednocześnie Podlaskie zabiega o zmianę definicji lotniska w prawie europejskim. To właśnie ona, zdaniem marszałka, blokuje dziś możliwość szerszego finansowania takich inwestycji ze środków publicznych.
Lobbujemy za tym, aby definicja lotniska w prawie europejskim została zmieniona, a to pozwoli na to, że Unia Europejska będzie wtedy mogła finansować w takich samych zasadach jak pan powiedział, w latach 2007-2013, bo dzisiaj tego robić nie może.
Marszałek wyjaśniał też, że zmiana przepisów mogłaby objąć takie obiekty jak pas startowy w Białymstoku czy w Suwałkach, które obecnie nie mieszczą się w unijnych kryteriach dotyczących odległości między lotniskami.
Bezpieczne Podlasie i spór o narrację
W rozmowie pojawił się również problem języka, jakim opisuje się region. Pytany o odwoływanie się do przesmyku suwalskiego jako jednego z najbardziej zagrożonych miejsc NATO, Łukasz Prokorym zaznaczył, że to argument wykorzystywany przede wszystkim w dyskusji o zmianach prawnych i finansowych na poziomie unijnym.
Wykorzystujemy ten argument, żeby właśnie zmieniać przepisy Unii Europejskiej, chociażby te związane z lotniskiem, czyli wykorzystać tę argumentację do pewnych zmian legislacyjnych i do pewnych zmian decyzji.
Równocześnie zapewniał, że przekaz kierowany do turystów jest zupełnie inny: Podlaskie ma być postrzegane jako region bezpieczny i atrakcyjny.
To, że w Białymstoku i województwie podlaskim jest bezpiecznie, my o tym mówimy i też te liczby turystów w naszym regionie, jest wzrost o 54 proc., to pokazuje, że z tą narracją udaje nam się przebijać.
Marszałek dodał, że liczy na udany sezon dla lokalnej branży turystycznej.
Bon turystyczny zadziałał błyskawicznie
Duże zainteresowanie wzbudza także Podlaski Bon Turystyczny. Kolejna pula rozeszła się w kilkadziesiąt sekund. Choć pojawiają się pomysły, by zmienić zasady jego przyznawania, na przykład na system losowania, marszałek wskazuje na przeszkody prawne.
Jeżeli byśmy losowali, wtedy byśmy wchodzili w przepisy o grach hazardowych. Województwo podlaskie nie może takich gier prowadzić, tak jak żadne inne województwo.
W jego ocenie najważniejsze jest jednak to, że program osiągnął swój cel.
Moim zdaniem ten cel bonu, którym było to, aby nakłonić turystów do przyjazdu do województwa podlaskiego, do tego miejsca bezpiecznego i atrakcyjnego, został spełniony.
Marszałek podkreślił też, że skuteczność programu najlepiej widać po tym, że rozwiązanie zaczynają kopiować inni.
Dzisiaj już wiemy, że województwo warmińsko-mazurskie nas naśladuje. Już wiemy, że Ministerstwo Sportu będzie ten bon nasz też dofinansowywało, edycję jesienną w kwocie przynajmniej półtora miliona złotych.
Jak dodał, bon ma pozostać narzędziem promocji województwa w mediach ogólnopolskich i zagranicznych.
Spółka lotniskowa jeszcze przed startem
Na zakończenie rozmowy wrócił temat zapowiadanej przed rokiem spółki lotniskowej tworzonej wspólnie przez samorząd województwa i miasto Białystok. Marszałek wyjaśnił, że chodzi nie o lotnisko regionalne, ale miejskie, a cały proces wciąż trwa.
Jesteśmy na etapie tworzenia niezbędnych dokumentów, tak zwanych "analiz przedpowierzeniowych", aby taka spółka była powoływana.
Jak zaznaczył, zanim dojdzie do utworzenia spółki, potrzebne są uchwały Rady Miasta i sejmiku województwa, a te muszą być poprzedzone analizami celowościowymi, prawnymi i finansowymi. Na dziś konkret pozostaje ten sam: zabezpieczone 10 milionów euro na rozwój pasa startowego i jego infrastruktury.