Radio Białystok | Gość | Polacy kochają majówkę! Dr Karolina Radłowska o grillowaniu, wspólnocie i historii świąt majowych -
- "Zróbmy grilla" to nie jest tylko zaproszenie do zjedzenia kiełbasy. To także hasło, które oznacza spotkanie w gronie znajomych, więc niewątpliwie ma to wymiar wspólnotowy - podkreśla dr Karolina Radłowska.
Majowy weekend to dla wielu Polaków najbardziej wyczekiwany czas w roku. Choć tegoroczny układ kalendarza nie sprzyja wyjątkowo długiemu wypoczynkowi, fenomen majówki pozostaje niezmienny. O tym, dlaczego tak chętnie celebrujemy te dni, jak zmieniało się znaczenie poszczególnych świąt i czy grill faktycznie stał się naszym nowym "obrzędem" narodowym, Ryszard Minko rozmawiał z antropolożką i socjolożką z Uniwersytetu w Białymstoku dr Karoliną Radłowską.
Dlaczego Polacy kochają majówkę?
Majówka to w polskiej kulturze moment przełomowy, swoisty rytuał przejścia między porami roku. Jak zauważa gość Polskiego Radia Białystok dr Karolina Radłowska - jej popularność wynika z dwóch kluczowych czynników: symbolicznego pożegnania zimy oraz unikalnego nagromadzenia świąt państwowych.
Polacy bardzo kochają majówkę. Ktoś gdzieś napisał, że to najdłuższy weekend nowoczesnej Europy.(...) Po pierwsze: mamy symboliczny koniec zimy - wreszcie możemy wyjść z domu, spotkać się ze znajomymi. Po drugie: te święta są jedne po drugim, więc jest to znakomita okazja, by przedłużyć sobie wolne. To taki mini-urlop, na który możemy sobie pozwolić w środku roku, po długiej zimie -podkreśla dr Karolina Radłowska.
Socjolożka zwraca uwagę, że Polacy wykorzystują ten czas w sposób niezwykle różnorodny - od rekreacji na świeżym powietrzu, przez wyjazdy krajowe i zagraniczne, aż po spokojny czas w gronie rodzinnym.
Więcej niż kiełbasa, czyli wspólnota przy ruszcie
W rozmowie nie mogło zabraknąć tematu grilla, który przez wielu jest żartobliwie nazywany "głównym bohaterem" majowych świąt. Dr Radłowska dostrzega w tym głębszy sens społeczny. Zaznacza, że wspólne pieczenie kiełbasek stało się współczesnym symbolem biesiadowania.
"Zróbmy grilla" to nie jest tylko zaproszenie do zjedzenia kiełbasy. To także hasło, które oznacza spotkanie w gronie znajomych na świeżym powietrzu, więc niewątpliwie ma
to wymiar wspólnotowy, połączony z jakimś biesiadowaniem - mówi gość Polskiego Radia Białystok.
Choć zakupy Polaków przed majówką mogą budzić uśmiech, socjolożka przypomina, że za tą luźną formą spędzania czasu kryją się konkretne daty o statusie narodowym.
Od robotniczych protestów po nowoczesną konstytucję
Majówka to jednak przede wszystkim lekcja historii, która na przestrzeni dekad zmieniała swoje barwy. 1 maja, niegdyś zdominowany przez ideologię PRL, dziś odzyskuje swój międzynarodowy kontekst. Jak tłumaczy dr Karolina Radłowska - po 1990 roku toczyły się spory o usunięcie tego święta z kalendarza, jednak ostatecznie przetrwało ono jako Międzynarodowy Dzień Solidarności Ludzi Pracy, zwane popularnie Świętem Pracy.
Z kolei 2 maja to święto najmłodsze, skupione na historii polskiej flagi i Polonii.
To bardzo urocze i pozytywne święto. Z jednej strony daje możliwość wydłużenia weekendu, a z drugiej ma wymiar symboliczny, odnoszący się do polskiej diaspory i wspólnoty - podkreśla dr Radłowska.
Kulminacją jest 3 maja, upamiętniający uchwalenie nowoczesnej konstytucji z 1791 roku - symbolu odrodzonego państwa, który po transformacji ustrojowej wrócił na należne mu miejsce obok Dnia Niepodległości.
Na rower czy pod pomnik Piłsudskiego?
Często pojawia się zarzut, że oficjalne uroczystości pod pomnikami są zarezerwowane jedynie dla przedstawicieli władz. Ekspertka z Uniwersytetu w Białymstoku nie zgadza się jednak z taką oceną, wskazując na proces "prywatyzacji" świąt przez obywateli. Każdy z nas samodzielnie decyduje o formie celebracji, dopasowując ją do własnych przekonań, potrzeb czy możliwości finansowych.
Święta państwowe mają swój scenariusz i one czemuś służą. Po pierwsze wzmacniają tożsamość zbiorową, po drugie legitymizują władzę. Przypadają one na długi weekend, czyli na czas, kiedy robimy sobie plany, pod warunkiem, że pogoda ich nie zepsuje, bo tutaj pogoda jest kluczowym determinantem. My też te święta, zresztą tak jak wiele innych, prywatyzujemy, spędzamy je każdy na swój sposób. Decydujemy, czy pójdziemy pod pomnik Piłsudskiego, czy pojedziemy na rower. Każda z tych form jest doskonała - podsumowuje dr Karolina Radłowska, zachęcając do radosnego i wspólnotowego przeżywania majowych dni.
1 maja przypada też 22. rocznica wejścia Polski do Unii Europejskiej. Z tej okazji o godzinie 10:00 na placu przed Pomnikiem Marszałka Józefa Piłsudskiego w Białymstoku zostanie uroczyście wciągnięta na maszt flaga wspólnoty.