Radio Białystok | Gość | Fontanna na Plantach i nowy żłobek. Miasto zerwało umowy. Dlaczego? -
- Żłobek miał być na koniec marca. Żłobka nie ma. Na moment rozwiązania umowy wykonawca zrobił 40 proc. całości inwestycji, co ewidentnie świadczy o tym, że nie było szansy na to, żeby ten żłobek do 1 września zaczął funkcjonować - mówi zastępca prezydenta Białegostoku Tomasz Klim.
Miasto Białystok zerwało umowę z wykonawcami budowy nowego miejskiego żłobka i z firmą odpowiedzialną za budowę multimedialnej fontanny na Plantach. Jako powód wskazano rażące niedotrzymanie terminów prac.
Czy można było tego uniknąć? Jakie będą konsekwencje decyzji władz miasta? Czy w Białymstoku są jeszcze jakieś inne, podobnie zagrożone inwestycje?
Z zastępcą prezydenta Białegostoku Tomaszem Klimem rozmawia Ryszard Minko.
Umowa zerwana. "Nie mogliśmy oszukiwać mieszkańców"
Jak przyznaje zastępca prezydenta Białegostoku Tomasz Klim, wykonawca żłobka przy ul. Kawaleryjskiej nie dotrzymał terminów i miasto zdecydowało się zakończyć współpracę.
Żłobka nie ma gotowego, miał być i niestety w terminie na pewno go nie będzie. Wykonawca nie dotrzymał terminu umowy, w związku z czym nie mieliśmy innego wyjścia jak być uczciwymi wobec naszych mieszkańców, którzy swoje dzieci do tego żłobka zapisali i rozwiązać tę umowę - podkreśla Tomasz Klim.
Jak dodaje, dzieci zapisane do nowej placówki trafią do innych miejskich żłobków.
Przygotowujemy dzieci do tego, że będą w innych żłobkach, a wykonawcę będziemy obciążać karami i będziemy dochodzić swoich roszczeń - mówi zastępca prezydenta.
KPO przepadnie. Miasto straci miliony
Budowa żłobka miała być finansowana w niemal 99 proc. z pieniędzy KPO. Teraz wiadomo już, że część środków przepadnie.
Może nie tyle co zwracać, bo myśmy do tej pory z KPO wydali tylko część pieniędzy. My zwrócimy te pieniądze, które wydaliśmy. Na ten moment to około 4 mln zł, a pozostałych po prostu nie otrzymamy - tłumaczy Tomasz Klim.
Miasto zapowiada jednak walkę o odzyskanie pieniędzy od wykonawcy.
Jestem przekonany o tym, że rozprawę przed sądem wygramy. Po pierwsze zatrzymujemy zabezpieczenie, po drugie dochodzimy kar umownych. To jest kwota prawie 2,7 mln zł, plus do tego te utracone korzyści - zapowiada.
Władze miasta podkreślają, że dalsze utrzymywanie umowy mogłoby narazić budżet Białegostoku na jeszcze większe straty.
Gdybyśmy je wydali, a nie bylibyśmy w stanie ich rozliczyć, to jeszcze musielibyśmy za nie zapłacić odsetki. Nie mogliśmy pozwolić sobie na to, żeby narażać budżet miasta na dodatkowe koszty - zaznacza zastępca prezydenta.
Co dalej ze żłobkiem?
Na razie przyszłość inwestycji pozostaje niepewna. Miasto musi przejąć plac budowy i przeprowadzić szczegółową inwentaryzację.
Na ten moment musimy zweryfikować wszystkie elementy dotyczące zakończenia umowy. Zinwentaryzować plac budowy, przejąć ten plac budowy - mówi Tomasz Klim.
Jak dodaje, sam proces przejęcia inwestycji może potrwać nawet dwa miesiące.
Szacujemy, że samo przejęcie teraz budowy będzie trwało około miesiąca, może dwóch - wyjaśnia.
Miasto nie przesądza jeszcze, czy inwestycja będzie kontynuowana w obecnej formule.
Na ten moment nie jestem w stanie powiedzieć, kiedy będzie funkcjonował. Czekają nas ewentualne nowe procedury przetargowe, nowe analizy - przyznaje zastępca prezydenta.
Według władz miasta już wcześniej było jasne, że oddanie żłobka przed wrześniem jest nierealne.
W momencie, kiedy otrzymaliśmy harmonogramy wykonania robót, te harmonogramy pokazywały, że to jest po prostu nierealne. Stąd ta decyzja, żeby się rozstać - mówi Tomasz Klim.
Fontanna multimedialna też z problemami
To nie jedyna inwestycja, która utknęła. Problemy dotyczą również budowy nowej fontanny multimedialnej w Parku Planty.
Zakładaliśmy, że fontanna multimedialna zostanie wybudowana. Mamy dziurę w ziemi i nie do końca rozebrany budynek techniczny starej fontanny. W związku z czym można powiedzieć, że wykonawca nie zrealizował tej umowy - mówi Tomasz Klim.
W tym przypadku sytuacja jest jednak prostsza, bo inwestycja finansowana jest wyłącznie z budżetu miasta.
Na pewno będziemy jak najszybciej po inwentaryzacji budowy i pełnych formalnościach ogłaszać nowy przetarg na to, żeby ktoś nam tę fontannę zrealizował - zapowiada zastępca prezydenta.
Miasto liczy, że nowa fontanna będzie gotowa w przyszłym roku.
Mamy nadzieję, że w związku z tym na przyszły rok ona już będzie w pełnej krasie gotowa - dodaje.
Planty będą gotowe, ale bez fontanny
Choć budowa fontanny stoi, sama rewitalizacja Parku Planty ma zakończyć się zgodnie z planem.
Planty tak. To jest zupełnie inna umowa, fakt że z tą samą firmą. No i tu jest trochę ten dysonans. Bo jak widzimy, prace w Parku Planty idą - mówi Tomasz Klim.
Jak przyznaje, sytuacja z fontanną była dla miasta zaskoczeniem.
Zakładaliśmy, że skoro wykonawca, który robi nam Park Planty, będzie miał jeszcze bardziej ułatwione zadanie, żeby zrobić tę fontannę. Jak się okazało, rzeczywistość pokazała zupełnie co innego - dodaje.
"Najważniejsze jest miasto i mieszkańcy"
Pytany o inne miejskie inwestycje, które mogłyby podzielić los żłobka lub fontanny, zastępca prezydenta uspokaja.
Na ten moment nie widzę takich inwestycji. Natomiast jeżeli wykonawcy będą nierzetelni, to oczywiście będziemy w sposób dokładnie taki sam do nich podchodzić - podkreśla.
I zapewnia, że miasto nadal realizuje inne ważne projekty.
Żłobek na Depowej będzie oddany w terminie 1 września. Tam nasze dzieci jak najbardziej znajdą miejsce, będzie piękny, kolorowy. Także tam wszystko idzie tak, jak trzeba - mówi Tomasz Klim.
Jak dodaje, w najbliższym czasie mają zostać oddane także inne inwestycje oświatowe.
Myślę, że niedługo oddamy Halę Olimpii, dwie szkoły - Promienną i Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 2 na Pułaskiego. Także nasze dzieciaki i społeczność szkolno-przedszkolna na pewno będzie miała z czego się cieszyć - zapowiada zastępca prezydenta Białegostoku.