Radio Białystok | Gość | Co dalej z biblioteką Kamunikat.org? Kto mógł stać za atakiem na tę stronę? -
W jednym miejscu była zebrana taka skarbnica białoruskiej tożsamości, białoruskiej literatury. Wiele osób pisało mi dziękując za stworzenie tego Kamunikatu (...). Także Kamunikat był bardzo potrzebny, ale no widocznie dla reżimu Łukaszenki jest to taka sól w oku i musieli z tym coś zrobić. No i zrobili, ale my się nie poddamy - mówi Jarosław Iwaniuk, prezes Fundacji Kamunikat.org.
To największa białoruska biblioteka internetowa. Po tym, jak padła ofiarą cyberataku, już nie działa. Co dalej z biblioteką Kamunikat.org? Kto mógł stać za atakiem na tę stronę?
O tym rozmawiamy z dziennikarzem Polskiego Radia Białystok Jarosławem Iwaniukiem, prezesem Fundacji Kamunikat.org, który prowadzi tę bibliotekę.
Skala ataku i straty
Jarosław Iwaniuk przyznaje, że atak był przygotowany niezwykle profesjonalnie i poprzedzony nietypowym ruchem w sieci.
7 maja o 4:00 nad ranem zrozumieliśmy, że nasza strona przestała istnieć. Zostaliśmy zaatakowani bardzo solidnie. Ten atak był też poprzedzony najprawdopodobniej atakiem DDoS, gdzie były dziesiątki tysięcy zapytań do naszej bazy danych - albo to była przygrywka do tego ataku już takiego destrukcyjnego, albo to było obliczone na to, że odwróci naszą uwagę. Tak czy inaczej, hakerom udało się wejść do samego środka i wszystko, co mieliśmy, po prostu zniknęło z sieci - mówi Jarosław Iwaniuk.
Zasoby Kamunikat.org to ponad 70 tysięcy publikacji, w tym unikatowe gazety, książki, audiobooki oraz materiały audio i wideo. Jak podkreśla Iwaniuk, portal był „skarbnicą białoruskiej tożsamości”, z której korzystali nie tylko czytelnicy, ale i naukowcy przygotowujący prace licencjackie czy doktorskie.
Także w jednym miejscu była zebrana taka skarbnica białoruskiej tożsamości, białoruskiej literatury. Wiele osób pisało mi dziękując za stworzenie tego Kamunikatu, że dzięki jego zasobom bronili prace licencjackie, magisterskie, wykorzystywali zasoby Kamunikatu do doktorskich rozpraw. Także Kamunikat był bardzo potrzebny, ale no widocznie dla reżimu Łukaszenki jest to taka sól w oku i musieli z tym coś zrobić. No i zrobili, ale my się nie poddamy - zapewnia Jarosław Iwaniuk.
Walka reżimu z niezależną kulturą
To nie pierwszy raz, kiedy Kamunikat.org znajduje się na celowniku. Problemy z białoruskim reżimem trwają od 2023 roku, a ostatnio przybrały formę represji karnych wobec osób korzystających z serwisu.
Walka reżimu z Kamunikatem można powiedzieć, że trwa od lipca 2023 roku, kiedy Ministerstwo Informacji Republiki Białoruś zablokowało naszą główną domenę. 3 marca tego roku reżim postanowił uznać nas za formację ekstremistyczną, dołączając do czegoś, co oni nazwali koalicją wydawnictw białoruskich, której nie ma, nie istnieje. Zostało to przez KGB wymyślone - mówi Iwaniuk.
Co dalej z biblioteką?
Mimo że hakerzy uderzyli w „serce” serwisu, dzięki kopiom zapasowym udało się uratować znaczną część danych. Powrót strony do sieci nie nastąpi jednak natychmiastowo.
Mamy kopie zapasowe, mamy backupy, dzięki którym udało nam się już znaczną część tego, co było przechowywane na Kamunikacie odnowić, ale strony zbyt szybko nie będziemy oddawać do użytku publicznego, dlatego że chcemy tam posprzątać. Bo są tam pewne rzeczy, które - jeżeli byśmy zostawili, to znowu bylibyśmy narażeni na atak ze strony hakerów - mówi Jarosław Iwaniuk.
Sprawa została zgłoszona do CERT-u oraz Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że śledztwo przejmie Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Ostrzeżenie dla twórców internetowych
Iwaniuk apeluje do wszystkich publikujących w sieci o czujność i niebagatelizowanie sygnałów ostrzegawczych, takich jak gwałtowny wzrost zapytań do baz danych.
Po pierwsze trzeba na pewno zrobić wszystko, aby zabezpieczyć swoje strony, za które odpowiadamy. Nie żałować na to pieniędzy. Ja nie powiem, że myśmy żałowali pieniędzy na zabezpieczenia, ale myśmy tych pieniędzy po prostu nie mieli. Pierwsze na co trzeba by było zwrócić uwagę, myśmy nie zwrócili na to uwagi, to były setki tysięcy zapytań do bazy danych - mówi.
Mimo trudności, twórca Kamunikat.org kończy rozmowę mocnym akcentem: „Dziękuję serdecznie. Żywie Biełaruś!”.
| red: at