Radio Białystok | Gość | Tarcza Wschód szansą dla Siemiatycz. Burmistrz: "Nadrabiamy kilkudziesięcioletnie zaległości" -
- My się tego wszystkiego uczymy, nadrabiamy kilkudziesięcioletnie zaległości i musimy to wszystko dostosować do obecnych czasów. (...) To bezpieczeństwo musi się przejawiać w różnych dziedzinach życia - mówił w Polskim Radiu Białystok burmistrz Siemiatycz Piotr Siniakowicz.
Pół miliarda złotych na "uzbrojenie" polskiej przyrody - tak rząd zachęca samorządy do udziału w przyrodniczym komponencie Tarczy Wschód.
W piątek (29.05) rusza nabór wniosków o dotacje na inwestycje, a województwo podlaskie jest w samym centrum tych planów. A czy miasta, które nie mają bagiennych terenów czy torfowisk też mogą dostać dofinansowanie? O tym w czwartkowej (28.05) Rozmowie Dnia o godz. 8:10 rozmawialiśmy z burmistrzem Siemiatycz Piotrem Siniakowiczem.
Miliony na retencję i projekty typu "dual use"
Burmistrz Siemiatycz jasno deklaruje, że miasto nie zamierza rezygnować z szansy, jaką dają fundusze zewnętrzne z Tarczy Wschód ukierunkowane na rozwój lokalnej infrastruktury. Prace nad dokumentacją aplikacyjną już trwają, a urząd planuje dopełnić wszelkich formalności na początku nadchodzącego tygodnia. Według wytycznych rządowych, o przyznaniu wsparcia finansowego nie będzie decydował sztywny algorytm, lecz przede wszystkim jakość i merytoryczna wartość przygotowanego projektu.
Głównym założeniem przygotowywanych wniosków jest gruntowna modernizacja miejskiej sieci kanalizacji deszczowej oraz budowa nowych zbiorników retencyjnych. Inwestycje te mają uodpornić miejską przestrzeń na skrajne i nieprzewidywalne zjawiska pogodowe, które coraz mocniej dotykają infrastrukturę zurbanizowaną.
Sieć kanalizacyjna, oprócz tego zbiorniki retencyjne, czyli poprawa tej retencji po to, żeby miasto było odporne i przygotowane na różne sytuacje związane z pogodą - czy z burzami, czy również z klęską suszy. Miasto musi być odporne na te wszystkie złowrogie warunki atmosferyczne. No tutaj oczywiście wyjdzie według kosztorysów, ale na pewno nie są to małe pieniądze, a poza tym przy użyciu środków zewnętrznych wzmocnią tę odporność i bezpieczeństwo naszego miasta - podkreśla Piotr Siniakowicz.
Kluczem do sukcesu ma być zastosowanie formuły dual use, czyli inwestycji o podwójnym przeznaczeniu. Rozwiązanie to łączy wymogi obronności państwa z codziennymi potrzebami mieszkańców, poprawiając standard życia w mieście.
Podwójne przeznaczenie to jest bardzo mądre podejście, ponieważ oprócz tego, że inwestycje dual use służą bezpieczeństwu, ale też służą przede wszystkim mieszkańcom w codziennym użytkowaniu i oprócz poprawy bezpieczeństwa gwarantują im lepszą jakość życia - dodaje burmistrz Siemiatycz.
Logistyka wokół S19 i wyzwania infrastruktury drogowej
Program Tarcza Wschód zakłada również głęboką analizę systemów komunikacyjnych w regionach przygranicznych. W przestrzeni publicznej pojawiają się koncepcje dotyczące likwidacji określonych dróg w układzie równoleżnikowym, co w założeniu ma utrudnić ewentualne przemieszczanie się wrogich jednostek wojskowych. W przypadku Siemiatycz reorganizacja dotychczasowego układu urbanistycznego generuje jednak poważne trudności natury technicznej.
Pewnie to zostało przeanalizowane. Natomiast tutaj poprawa czy zmiana układu ulic w mieście nie jest łatwa, bardziej pewnie to jest do zrobienia na nowo budowanych drogach. W systemach już istniejących dróg to jest dość skomplikowana sprawa, także bardziej by było dobrze skorzystać przy budowie nowych dróg i wtedy można to wziąć pod uwagę - mówi Piotr Siniakowicz.
Znacznie większe i bardziej bezpośrednie nadzieje samorząd wiąże z realizacją drogi ekspresowej S19. Nowa trasa ma ominąć miasto od zachodu, co stworzy dogodne warunki do rozwoju sektora logistycznego i magazynowego w rejonie planowanego węzła Siemiatycze-Północ. Zmiana ta wpłynie pozytywnie zarówno na komfort podróżowania, jak i na lokalną przedsiębiorczość.
19-tka stworzy dla nas olbrzymią szansę rozwoju dla przedsiębiorców. Będzie wszędzie bliżej - do Białegostoku (...), do Lublina, oczywiście to ułatwi komunikację z pozostałymi częściami kraju i również jest to wielka szansa dla przedsiębiorców.
Tysiące cyberataków na miejskie obiekty
Ochrona infrastruktury krytycznej przed sabotażem i dywersją to kolejny filar, na który kładą nacisk autorzy Tarczy Wschód. Okazuje się, że zagrożenia w przestrzeni wirtualnej nie są jedynie teoretycznym scenariuszem, a codziennością miejskich instytucji w Siemiatyczach. Systemy informatyczne urzędów oraz obiektów użyteczności publicznej bezustannie odpierają ataki z sieci.
Cyberataki są. Mamy doświadczenie pokazujące ataki na sam basen. Kilkaset czy nawet kilka tysięcy miesięcznie ataków widzimy. Te cyberataki polegają na próbie włamania się na basen. Mamy tutaj oczywiście zabezpieczone, ale wszystkie te próby ataków widzimy, to jest i do urzędu, i do ujęcia wody, i na basen, także staramy się cały czas być na bieżąco i to trzeba poprawiać - informuje burmistrz Siemiatycz.
Skuteczne włamanie do systemów sterujących miejskim basenem mogłoby nieść za sobą realne niebezpieczeństwo dla zdrowia i komfortu osób korzystających z obiektu. Elektronika odpowiada tam bowiem za kluczowe parametry wody.
Jeżeli ktoś się chce włamać na przykład na basen, to może różne komponenty zmieniać, bo to jest system elektroniczny, można zmienić temperaturę wody, można zmienić pH, można zakłócić funkcjonowanie basenu. (...) Dodanie większej ilości chloru może nie całkiem może komuś krzywdę zrobić, ale może na pewno pogorszyć warunki użytkowania - tłumaczy Piotr Siniakowicz.
Urzędy i placówki oświatowe jako budowle ochronne
Wdrażane przepisy zobowiązują jednostki samorządu terytorialnego do rewizji stanu technicznego budynków publicznych i przystosowania ich do pełnienia funkcji schronowych. Siemiatycze podjęły już konkretne kroki w tym kierunku, składając odpowiednie wnioski na modernizację infrastruktury piwnicznej urzędu miasta oraz placówek opiekuńczo-wychowawczych.
Jesteśmy po złożeniu wniosku dostosowującego urząd miasta, żeby pełnił funkcje ochronne. Urząd miasta ma bardzo rozległe piwnice i te piwnice chcemy przygotować, dostosować do tego miejsca. Oprócz tego mamy liczne jednostki, które również byśmy chcieli, żeby pełniły tą funkcję - czy to są żłobki, czy przedszkola, które mają potężne piwnice, które mogłyby tą funkcję pełnić.
Oprócz tradycyjnych schronień, program Tarcza Wschód promuje rozbudowę tzw. punktów przetrwania, czyli obiektów samowystarczalnych energetycznie. Siemiatycze posiadają już praktyczną wiedzę w zakresie zarządzania nowoczesnymi budynkami niskoenergetycznymi, co stanowi solidną bazę pod przyszłe projekty. Ponadto miasto utrzymuje w pełnej gotowości sprawny i zdywersyfikowany cyfrowy system powiadamiania mieszkańców na wypadek wystąpienia sytuacji kryzysowych.
Mamy doświadczenie, ponieważ wcześniej wspomniany basen jest budynkiem samowystarczalnym - może nie samowystarczalnym, ale niskoenergetycznym, bo to jest różnica. Natomiast mamy te doświadczenia, ale myślę, że to jeszcze jest przed nami wszystkimi. (...) Cały czas to jest poprawiane, dostosowywane. Mamy zawiadomienia SMS-ami, mamy różne inne możliwości kontaktu czy syreny alarmowe, także jesteśmy przygotowani - podkreśla włodarz Siemiatycz.
Strategia na lata i pierwsze zakupy sprzętowe
Dotychczasowa współpraca Siemiatycz z programem Tarczy Wschód przyniosła miastu realne wsparcie finansowe i sprzętowe. W ramach dotychczasowych naborów pozyskano wyposażenie niezbędne do sprawnego reagowania w sytuacjach kryzysowych i awaryjnych, w tym zabezpieczenie ciągłości dostaw czystej wody.
Z Tarczy Wschód dostaliśmy wiele rzeczy, przede wszystkim na przykład agregaty prądotwórcze. Oprócz tego mamy taką stację uzdatniania wody - jeżeli będzie sytuacja, gdzie zabraknie wody, to możemy na przykład ze zwykłej ze zwykłego rowu, z zalewu wodę w taki sposób dostosować, która będzie się nawet nadawała do picia. To są specjalne urządzenia, które tą wodę filtrują, czyszczą i uzdatniają do picia. Takich urządzeń jest bardzo dużo, od agregatów najbardziej popularnych poprzez nawet rzeczy, urządzenia, które pomagają mieszkańcom w trudnych sytuacjach, namioty, które tworzą miejsca zbiórki - wymienia Piotr Siniakowicz.
Sumaryczna kwota, jaka trafiła dotąd do budżetu Siemiatycz z tego źródła, wynosi ponad dwa miliony złotych. Samorząd podchodzi jednak do tematu długofalowo, traktując program jako narzędzie wieloletniej transformacji miasta.
Chcemy jak najwięcej pieniędzy. I tutaj ważne jest to myślenie, ponieważ te pieniądze są rozbite na wieloletni program i to trzeba sobie planować strategicznie parę lat do przodu. Oczywiście kupiliśmy najpotrzebniejsze rzeczy, a teraz trzeba planować strategicznie na kilka lat do przodu - podkreśla burmistrz.
Aby proces ten przebiegał płynnie i bez opóźnień, w strukturach urzędu funkcjonuje specjalna grupa urzędników odpowiedzialna za bieżący monitoring naborów dotacyjnych.
Mamy zespół, który cały czas pilnuje tych wszystkich środków. Jest to kilka osób, które są zaangażowane w pracę związaną między innymi z obroną cywilną, z bezpieczeństwem. Też jestem w tym zespole - kończy Piotr Siniakowicz.