Radio Białystok | Gość | Nowe kierunki studiów a realia podlaskiego rynku pracy -
- Na pewno perspektywy największe będą miały te techniczne - jeszcze, nadal. Cyberbezpieczeństwo, elektromobilność - te związane z cyfryzacją przemysłu... No, projektowanie gier i robotów można było zostawić jako kierunek pewnie taki, który perspektywy zatrudnienia będzie miał. Więc myślę, że częściowo odpowiadają na potrzeby rynku pracy, ale jest tych propozycji sporo - mówi Dorota Bujnowska.
Podlaskie uczelnie kuszą maturzystów nowymi, intrygującymi nazwami kierunków. Chemia kryminalistyczna, fizyka komputerowa gier i robotów, czy slawistyka wschodnia - to tylko niektóre z propozycji, które mają przyciągnąć studentów w dobie nadchodzącego niżu demograficznego. Czy to jedynie chwyt marketingowy, czy realna odpowiedź na potrzeby rynku pracy, na którym bezrobocie w regionie przekracza 7 proc., a co czwarta osoba bez pracy nie ukończyła jeszcze 30. roku życia?
Na te pytania w „Rozmowie Dnia” w Polskim Radiu Białystok odpowiadała Dorota Bujnowska, kierownik Centrum Poradnictwa Zawodowego Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Białymstoku.
Modne kierunki a rzeczywistość rynku
Choć nowoczesne nazwy kierunków brzmią intrygująco, ekspertka studzi emocje. Nie każdy dyplom gwarantuje zatrudnienie w wyuczonym zawodzie, zwłaszcza w specyfice województwa podlaskiego. Jako przykład podaje chemię kryminalistyczną:
Ofert pracy może wielu akurat w tym zawodzie w Podlaskiem możemy nie znaleźć. Ale w takim razie będą musieli ci absolwenci szukać pracy w innym zawodzie, nie swoim - mówi Dorota Bujnowska.
Zupełnie inaczej sytuacja wygląda w przypadku branży technologicznej. Tutaj uczelnie, stawiając na konkretne specjalizacje, trafiają w dziesiątkę:
Na pewno perspektywy największe będą miały te techniczne - jeszcze, nadal. Cyberbezpieczeństwo chociażby, które jest, elektromobilność, te związane z cyfryzacją przemysłu... No, projektowanie gier i robotów można było zostawić jako kierunek pewnie taki, który perspektywy zatrudnienia będzie miał. Więc myślę, że częściowo odpowiadają na potrzeby rynku pracy, ale jest tych propozycji sporo - wylicza.
Dorota Bujnowska przestrzega jednak przed bezmyślnym kopiowaniem oferty przez konkurujące ze sobą placówki:
Powielanie tych kierunków na wielu uczelniach może prowadzić do tego, że kandydatów nie będzie aż tylu na te wszystkie kierunki. Zawsze uczelnie chcą trochę i dla humanistów, i dla osób technicznych coś zaproponować - dodaje.
Warto śledzić Barometr Zawodów
Dla młodych ludzi, którzy dopiero stoją przed wyborem ścieżki życiowej, kluczową wskazówką powinien być „Barometr zawodów” - coroczny raport pokazujący listę profesji najbardziej deficytowych. Kto na Podlasiu nie musi martwić się o zatrudnienie?
W tym deficycie zawodów, które są poszukiwane najbardziej na rynku, są w czołówce wszystkie techniczne zawody. Na przykład spawacze, operatorzy maszyn różnego typu, mechanicy sprzętu... Ale również i magazynierzy, lekarze - czyli medyczna cała sfera, elektrycy, energetycy... I tutaj szczególnie ta energetyka związana z ekoinnowacjami - mówi Dorota Bujnowska.
Na liście poszukiwanych specjalistów stale utrzymują się także pielęgniarki, kierowcy zawodowi (zarówno autobusów, jak i samochodów ciężarowych), psycholodzy oraz nauczyciele praktycznej nauki zawodu, których na rynku z roku na rok ubywa.
Jak zatrzymać młodych na Podlasiu? Wyższe zarobki to nie wszystko
Poważnym problemem regionu pozostaje odpływ wykształconych kadr do większych aglomeracji. W Warszawie absolwenci mogą liczyć na starcie na pensje wyższe o 30–40 proc. w porównaniu z Białymstokiem. Jak z tym walczyć? Zdaniem kierownik CPZ WUP, kluczowe jest dawanie młodym ambitnych wyzwań oraz budowanie relacji z biznesem jeszcze na etapie edukacji:
Ciekawej pracy poszukują ludzie młodzi, nie tylko kierując się dużymi zarobkami, chociaż jest to taki element kluczowy. Pracodawcy w ostatnich latach studiów już się interesują absolwentami i interesują się studentami jeszcze studiującymi. I tutaj już to takie współfinansowanie przez pracodawców staży na tym etapie jest formą zatrzymania tych najlepszych i wypróbowania - dodaje.
Ekspertka podkreśla również, że alternatywną drogą jest rozwijanie własnej przedsiębiorczości:
Dużo młodych ludzi interesuje się też, po pewnych próbach pracy, na przykład swoją własną firmą. Więc też warto inwestować w takie dotacje dla młodych przedsiębiorców.
Tradycyjne studia w dobie AI - luksusowa strata czasu czy konieczność?
W obliczu błyskawicznego rozwoju sztucznej inteligencji oraz gigantycznej popularności specjalistycznych, kilkumiesięcznych kursów online, zasadne staje się pytanie: czy tradycyjne, 5-letnie studia magisterskie mają jeszcze sens? Dorota Bujnowska podkreśla, że wszystko zależy od postawy samego studenta.
Jeżeli traktujemy to tylko jako takie bierne podejście, czyli chodzimy na wykłady, żeby przetrwać - to nie jest dobra strategia. Warto na studiach już właśnie pomyśleć o pracy, o tym co będę robić, w jakim kierunku na przykład mogę się specjalizować na danych studiach. I na pewno, mimo wszystko, studia dają przewagę temu absolwentowi, który ma wykształcenie z dyplomem. Nawet później w perspektywie jakiegoś rozwoju zawodowego ten dyplom jednak okazuje się niezbędny, a nie na przykład kurs online, który rzeczywiście można szybko zrobić, który na dany moment może być przydatny, ale nie gwarantować dalszych perspektyw rozwoju. Warto inwestować - zapewnia Dorota Bujnowska.
Dla tych jednak, którzy nie mają akademickich ambicji, a zależy im na szybkim wejściu w dobrze płatny fach, rynek ma świetne alternatywy w postaci szkół branżowych:
| red: bs, atW spawaniu wystarczą kursy potwierdzone uprawnieniami i wtedy można wykonywać taki zawód, który jest, no, dobrze płatny. Trzeba się kierować nie tylko ambicją, ale też możliwościami - przyznaje kierownik Centrum Poradnictwa Zawodowego.