Radio Białystok | Gość | Kaski ratują życie, a prawo uderzy w recydywistów. Duże zmiany na polskich drogach -
- Widzimy statystyki. Ja rozmawiałem z wieloma chirurgami, ortopedami, którzy mówili mi, że po wypadkach na tych urządzeniach z kaskami jest dużo mniej powikłań (...), więc kask rzeczywiście ratuje życie - mówił w Polskim Radiu Białystok Krzysztof Truskolaski.
Koniec z pobłażliwością dla drogowych piratów i nowe obowiązki dla najmłodszych uczestników ruchu. Od środy (3.06) wchodzą w życie przepisy zaostrzające system punktów karnych oraz wprowadzające obowiązek noszenia kasków przez dzieci i młodzież na rowerach i hulajnogach elektrycznych.
Czy nowe regulacje rzeczywiście poprawią bezpieczeństwo? O tym w Rozmowie Dnia w Polskim Radiu Białystok. Gościem Adama Janczewskiego był poseł Koalicji Obywatelskiej Krzysztof Truskolaski.
Obowiązkowe kaski dla dzieci i młodzieży do lat 16
Jedną z kluczowych zmian, które zaczynają obowiązywać, jest wprowadzenie bezwzględnego nakazu noszenia kasków ochronnych przez osoby poniżej 16. roku życia. Nowe prawo obejmuje użytkowników rowerów, hulajnóg elektrycznych oraz innych urządzeń transportu osobistego (UTO).
Wiele przepisów się zmieniło, między innymi na drogach dwukierunkowych, ale jednopasmowych. Jeżeli ktoś przekroczy prędkość o 50 km/h poza terenem zabudowanym, to również na 3 miesiące zostaną odebrane prawa jazdy. Ale od dzisiaj weszła również bardzo ważna zmiana: obowiązkowe kaski dla dzieci i młodzieży do lat 16. Te kaski będą obowiązywały między innymi na rowerach, na hulajnogach elektrycznych czy innych urządzeniach transportu osobistego. Widzieliśmy statystyki, jak dużo wypadków było właśnie z udziałem użytkowników tych urządzeń, dlatego też wraz z Ministerstwem Infrastruktury, ale też z Ministerstwem Sprawiedliwości, zostały wprowadzone zmiany, które zobowiązują dzieci i młodzież do 16 roku życia właśnie do noszenia obowiązkowo kasków - mówi poseł Krzysztof Truskolaski.
Choć nowe przepisy obligują do jazdy w kasku jedynie osoby niepełnoletnie, parlamentarzysta podkreśla, że ochrona głowy powinna być standardem dla każdego, niezależnie od wieku.
Ja często jeżdżę na rowerze i też zawsze mam kask. Chociaż dorośli tego kasku nie muszą nosić, ale jednak kask ratuje życie - podkreśla poseł.
Boom na hulajnogi i powrót mody na rowery
Popularność hulajnóg elektrycznych w polskich miastach bije rekordy. Łatwa dostępność wypożyczalni oraz spadające ceny sprzętu sprawiły, że stały się one powszechnym elementem miejskiej przestrzeni. Towarzyszy temu powrót do tradycyjnych form rekreacji.
Tak, rzeczywiście na każdym kroku można wypożyczyć hulajnogę, ale też kupno takiego urządzenia jest nie tak drogie jak jeszcze kilka lat temu, więc użytkowników hulajnóg elektrycznych jest bardzo wielu. Ale również wróciła moda na rowery. Wiele osób, mamy czerwiec, coraz ładniejszą pogodę, wiele osób korzysta z tego środka transportu i dobrze, ale jednak ten kask chroni i ratuje, dlatego zachęcam wszystkich radiosłuchaczy do tego, żeby te kaski nosić. Nie jest to duży koszt, więc wydaje mi się, że każdy taki kask powinien nabyć - zachęca poseł Truskolaski.
Edukacja zamiast karania i rola rodziców
Wprowadzenie nowych przepisów rodzi pytania o egzekwowanie prawa i system karania. Za brak kasku u osoby niepełnoletniej grozi stuzłotowy mandat, który w praktyce będą musieli opłacić opiekunowie. Intencją ustawodawców jest jednak to, by prewencja i budowanie świadomości wyprzedzały sankcje finansowe.
Ja bym generalnie zaczął od edukacji, a nie od karania. Dzisiaj musimy wszystkim pokazać, że te kaski ratują życie, że te kaski rzeczywiście pozwalają bezpiecznie przemieszczać się na tych urządzeniach. I to jest najważniejsze. Ja kilka miesięcy temu zainaugurowałem konkurs plastyczny "Bezpieczni na dwóch kółkach" i właśnie w tym konkursie młodzież z podlaskich szkół ponadpodstawowych mogła w formie rysunkowej pokazać jak bezpiecznie korzystać z tych urządzeń. I już niedługo w całym województwie podlaskim pojawią się billboardy ze zwycięską pracą, które również będą edukowały, że warto nosić kask, że warto bezpiecznie poruszać się po drogach. Jeżeli chodzi o kary, to oczywiście chciałbym, żeby tych kar w ogóle nie było. No ale czasami, niestety, ta prewencja nie wystarcza.
W procesie wdrażania nowych przepisów kluczową rolę ma odegrać policja, która na początku skupi się na pouczeniach i rozmowie z młodymi cyklistami oraz użytkownikami hulajnóg.
Rodzice, opiekunowie tych osób będą ponosić konsekwencje. Ale rozmawiałem również z policją. Policja będzie starała się edukować, przede wszystkim edukować i mówić o tym, że jest obowiązek tych kasków. Mam nadzieję, że te mandaty będą ostatecznością - mówi Krzysztof Truskolaski.
Problem z prędkością i tuningowaniem pojazdów
Hulajnogi elektryczne to szybki i ekologiczny środek transportu, jednak niektórzy użytkownicy drastycznie łamią zasady bezpieczeństwa. Poważnym problemem na ścieżkach rowerowych i chodnikach stają się pojazdy modyfikowane w celu osiągania niedozwolonych prędkości.
Rzeczywiście, hulajnogi są szybkim, ekologicznym środkiem transportu, jednakże niektórzy, niestety, nadużywają tego bezpieczeństwa na tych urządzeniach. Niektórzy też, powiem tak w cudzysłowie, tuningują te hulajnogi, a przecież możemy w Polsce poruszać się tylko do 20 km/h. A czasami jedzie się samochodem 40-50 km/h, a hulajnoga na ścieżce rowerowej jedzie szybciej. No zdecydowanie nie powinno tak być, bo jednak pieszy, rowerzysta czy użytkownik hulajnogi jest dużo mniej chroniony niż użytkownik samochodu. Ja apeluję oczywiście o rozwagę i rozsądek. Wszystko trzeba robić z głową. Wiem, że w Białymstoku zostały wprowadzone ograniczenia wjazdu hulajnóg elektrycznych, między innymi do parku czy na Rynek Kościuszki, tam gdzie są duże skupiska ludzi, bo rzeczywiście to było niebezpieczne - zauważa parlamentarzysta.
Koniec z redukcją punktów dla najgroźniejszych kierowców
Nowelizacja przepisów dotyka również kierowców samochodów. Od teraz niemożliwe będzie redukowanie punktów karnych za najpoważniejsze wykroczenia drogowe za pomocą specjalnych kursów. Ustawodawca zaostrza również kurs wobec osób permanentnie łamiących prawo.
Walczymy z recydywistami, którzy mają po dwa, trzy, cztery zakazy prowadzenia aut, a nadal do tych aut wsiadają. Został znowelizowany również kodeks karny, który mówi o surowszych karach dla recydywistów, a w szczególności surowszych karach dla osób, które po alkoholu, po narkotykach, po środkach odurzających wsiadają do samochodu. Te osby muszą być karane jak najsurowiej, bo są realnym zagrożeniem dla innych użytkowników ruchu. Jeżeli chodzi o redukcję punktów karnych, no to to jest tak, że teraz zredukować może każdy, kto ma nadmiar tych punktów. Ale jednak te najsurowsze wykroczenia no powinny jednak pozostawać trochę dłużej w pamięci - zwraca uwagę poseł KO.
O tym, które wykroczenia uniemożliwią kierowcom wyczyszczenie konta punktowego, decydować będą szczegółowe zapisy oraz ocena funkcjonariuszy na miejscu zdarzenia. Dotyczy to manewrów, które bezpośrednio zagrażają zdrowiu i życiu pieszych oraz innych kierowców.
To już będzie zależało oczywiście od policji i od indywidualnej oceny. Ale jest wiele takich wykroczeń, które są automatycznie przypisywane jako kilkanaście, kilkadziesiąt punktów karnych, no więc tutaj z tą redukcją będzie duży problem. Między innymi wyprzedzanie na przejściach dla pieszych, to są poważne zagrożenia dla innych uczestników ruchu drogowego.
Bat na nocne rajdy i nielegalny drift
Nowe regulacje prawne wymierzone są także w osoby traktujące drogi publiczne jak tory wyścigowe. Zjawisko to, uciążliwe dla mieszkańców wielu miast, ma być ścigane z pełną surowością.
Tak, rzeczywiście również w Białymstoku słyszałem, że był problem z nocnymi rajdami i mieszkańcy na to się skarżyli. Te rzeczy, które są nielegalne, powinny być karane - mówi Krzysztof Truskolaski.
Cel: mniej wypadków śmiertelnych na drogach
Zapytany o oczekiwane rezultaty wprowadzonych zmian w perspektywie najbliższych lat, poseł jednoznacznie wskazuje na poprawę statystyk dotyczących najcięższych zdarzeń drogowych.
Po pierwsze efekty, że będziemy widzieć rzeczywiście, że każdy, kto porusza się na hulajnodze elektrycznej i nie ma ukończonego 16. roku życia, będzie pojawiał się w kasku, to jest pierwszy efekt. Ale efekt, który jest najważniejszy, to mniej wypadków, a w szczególności mniej wypadków śmiertelnych. I liczę na to, że rzeczywiście te nowe przepisy zniwelują te wypadki śmiertelne, bo to jest prawdziwe zagrożenie, jeżeli ktoś jedzie na hulajnodze elektrycznej ponad 20 km/h i nie ma kasku - podsumowuje poseł.