Radio Białystok | Gość | Sporne inwestycje w regionie. Dyrektor RDOŚ o obwodnicy Augustowa i inwestycjach w Puszczy Białowieskiej -
- Gwarantujemy, że będziemy brać pod uwagę wszystkie uwagi, jednak nie możemy ich wszystkich uwzględnić. Mamy oczywiście autonomię orzeczniczą. Najważniejsze są kwestie środowiskowe i przyrodnicze, a w dalszej kolejności inne argumenty - mówi dyrektor białostockiego RDOŚ-u Adam Juchnik na temat planowanej budowy obwodnicy Augustowa.
Trzy budzące emocje inwestycje drogowe i jedna instytucja, która musi zdecydować o ich dalszym losie. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Białymstoku aktualnie zajmuje się sprawą obwodnicy Augustowa, problemami z budową drogi wojewódzkiej przez Puszczę Białowieską, a za moment trafi do niej wniosek w sprawie budowy drogi rowerowej z Hajnówki do Białowieży. O trudnych i budzących emocje tematach z dyrektorem białostockiego RDOŚ-u Adamem Juchnikiem rozmawiał Ryszad Minko.
Fala uwag do obwodnicy Augustowa
Pierwszym z zapalnych punktów na mapie województwa jest planowana południowo-wschodnia obwodnica Augustowa w ciągu drogi krajowej nr 16. Propozycje przedstawione przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) spotkały się ze stanowczym oporem lokalnej społeczności oraz samorządu, którzy nie chcą trasy odcinającej miasto od cennych turystycznie jezior Sajno i Studzieniczne.
Jesteśmy zaskoczeni skalą zainteresowania. Wpływa do nas bardzo dużo uwag zarówno od indywidualnych mieszkańców, jak też petycji podpisanych przez większą liczbę osób. Mamy południowo-wschodnią obwodnicę Augustowa, która powoduje opór części społeczności lokalnej, ale też samorządowców - przyznaje szef białostockiego RDOŚ.
Jak wyjaśnia Adam Juchnik - niechęć wynika bezpośrednio z planowanego przebiegu trasy.
Wszystko przez to, że rzeczywiście pierwsze dwa warianty, a zwłaszcza drugi preferowany, fragmentują zarówno obszary zurbanizowane miejskie, jak też siedliska przyrodnicze. Trzeci wariant z kolei, najdłuższy, przebiega z dala od miasta, natomiast jego długość i to, że przebiega przez obszary cenne przyrodniczo, również sprawiają dla nas dużą trudność - tłumaczy Adam Juchnik.
Dyrektor zachęca mieszkańców do dalszej aktywności i zgłaszania wniosków, zapewniając, że urzędnicy pochylą się nad każdym głosem, choć ostateczne decyzje muszą zapadać w oparciu o twarde prawo ochrony przyrody.
Przebudowa drogi 687 w Puszczy Białowieskiej
Równie wysokie napięcie towarzyszy modernizacji drogi wojewódzkiej nr 687 na odcinku Juszkowy Gród-Zwodzieckie. Po majowej interwencji Pracowni na rzecz Wszystkich Istot, która zarzuciła inwestorowi prowadzenie prac w okresie lęgowym bez wymaganych zgód, roboty budowlane na 7-kilometrowym fragmencie wyraźnie zwolniły. Dyrektor RDOŚ zaznacza jednak, że nie można mówić o całkowitym paraliżu budowy, ponieważ wykonawca zintensyfikował działania w innych lokalizacjach.
Kluczem do rozwiązania obecnego impasu są badania ornitologiczne.
Kwestia jest skomplikowana na dwóch płaszczyznach. Po pierwsze na płaszczyźnie prawnej, bo przepisy dotyczące zakazu płoszenia ptaków i ewentualnego wydawania zezwolenia na takie płoszenie mówią o zakazie płoszenia ptaków w okresie lęgowym, ale w miejscach ich rozrodu. I tutaj pojawia się ta druga kwestia, czyli kwestia dowodowa - potwierdzenia, że rzeczywiście w buforze przylegającym do pasa, w którym prowadzone są roboty budowlane, doszło do takiego rozrodu - tłumaczy gość Polskiego Radia Białystok.
Obecnie trwa weryfikacja i inwentaryzacja ornitologiczna, która ma wykazać, czy w sąsiadującym z placem budowy buforze rzeczywiście doszło do lęgów. Jeśli badania ornitologów nie potwierdzą obecności gniazdujących ptaków chronionych, inwestor nie będzie potrzebował dodatkowego zezwolenia na płoszenie.
Kluczowa dla lokalnej społeczności jest kwestia przywrócenia normalnego ruchu.
Miejmy nadzieję, że wkrótce, czyli jeszcze w lipcu, ten odcinek, który miał być skończony do końca czerwca, ten najważniejszy dla mieszkańców Narewki, zostanie oddany do ruchu - podkreśla dyrektor.
Jak tłumaczy Adam Juchnik - na razie będzie to ruch o charakterze wahadłowym.
Ryzyko utraty unijnych dotacji
Sprawa ma jednak drugie, znacznie poważniejsze dno. Równolegle toczy się bowiem postępowanie dotyczące potencjalnego, szkodliwego wpływu modernizacji trasy na obszar Natura 2000 Puszcza Białowieska. Aktywiści poinformowali o problemach Komisję Europejską i domagają się zablokowania funduszy unijnych na tę inwestycję.
Adam Juchnik nie ukrywa, że sytuacja jest pokłosiem błędów z przeszłości, gdyż pierwotna decyzja środowiskowa została wydana w 2016 roku, w zupełnie innych realiach prawno-politycznych.
Droga rowerowa do Białowieży
W kolejce na ocenę RDOŚ czeka już następny duży projekt - budowa drogi rowerowej z Hajnówki do Białowieży. Szef instytucji apeluje do podlaskich drogowców o absolutną skrupulatność przy tworzeniu dokumentacji projektowej, by uniknąć scenariusza z puszczańskiej drogi 687.
Apeluję i do PZDW, i do Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad oddziału w Białymstoku, ale też do decydentów lokalnych (...) o dopilnowanie tego, aby dokumentacje były przygotowywane z jak największą jakością, żeby na etapie realizacji nie zdarzały się takie wpadki, jakie się zdarzają, chociażby przy drodze Juszkowy Gród-Zwodzieckie. To są drogi, które chcemy, żeby były finansowane ze środków zewnętrznych, ze środków europejskich, a naruszenia polskich przepisów, a zwłaszcza europejskich, ale też chodzi o standardy czy wartości UNESCO, może mieć dalekosiężne skutki - podsumowuje Adam Juchnik.