Radio Białystok | Gość | Rewolucja w Inspekcji Pracy. Inspektorzy sami przekształcą umowy cywilnoprawne w etaty -
To jest taka zmiana, która z jednej strony rodzi nadzieję po stronie pracobiorców, którzy czasami na dzień dzisiejszy mają zastrzeżenia, co do tej swojej formy zatrudnienia czy podstawy świadczenia pracy. A z drugiej strony - też obawy pracodawców, czy teraz będą musieli wszystkie umowy cywilnoprawne przekształcić w umowy o pracę. Natomiast z punktu widzenia Państwowej Inspekcji Pracy to oznacza, że zyskujemy nowe narzędzia, które pozwolą nam skutecznie reagować na przypadki nadużywania umów cywilnoprawnych - wyjaśnia Karol Łapiński.
Już 8 lipca 2026 roku wejdą w życie kluczowe zmiany w uprawnieniach Państwowej Inspekcji Pracy. Inspektorzy zyskają zupełnie nowe narzędzia walki z nadużywaniem umów cywilnoprawnych, w tym prawo do odgórnego przekształcania tzw. „umów śmieciowych” w etaty. O szczegółach nowych przepisów oraz planowanych podwyżkach płacy minimalnej rozmawialiśmy z dr. Karolem Łapińskim, pełniącym obowiązki okręgowego inspektora pracy w Białymstoku.
Nowa płaca minimalna od 2027 roku. PIP zapowiada kontrole
Rada Ministrów zaproponowała, aby od stycznia przyszłego roku minimalne wynagrodzenie za pracę wzrosło do 4950 zł brutto, a minimalna stawka godzinowa dla umów cywilnoprawnych wyniosła 32,30 zł. Choć zdania pracowników i pracodawców na temat wysokości tej podwyżki są podzielone, Państwowa Inspekcja Pracy skupia się na swoim głównym zadaniu - bezwzględnym egzekwowaniu prawa.
Dr Karol Łapiński podkreśla, że instytucja nie zajmuje się oceną polityki płacowej, ale pilnowaniem, by każdy pracownik otrzymał to, co mu się należy.
Prowadzimy czynności kontrolne dotyczące nie tylko tego, czy umowa cywilnoprawna powinna być tą umową cywilnoprawną, ale również sprawdzamy, czy zleceniodawcy naliczają i wypłacają wynagrodzenie w wysokości odpowiadającej co najmniej tej minimalnej stawce godzinowej. I jeżeli nie, to stosujemy przysługujące nam środki prawne. Występujemy o naliczenie i wypłacenie właściwej stawki. Oprócz tego możemy prowadzić postępowanie wykroczeniowe - mówi Karol Łapiński.
Przełom od 8 lipca. Koniec z wieloletnimi procesami sądowymi
Prawdziwym przełomem na rynku pracy będą jednak uprawnienia, które zaczną obowiązywać już za niecały miesiąc. Dotychczas inspektor, który wykrył, że pracownik na umowie zleceniu de facto pracuje jak na etacie, niewiele mógł zrobić sam - sprawa najczęściej musiała trafiać do sądu pracy, co wiązało się z latami oczekiwania na wyrok. Od 8 lipca 2026 roku to się zmieni.
To jest taka zmiana, która z jednej strony rodzi nadzieję po stronie pracobiorców, którzy czasami na dzień dzisiejszy mają zastrzeżenia, co do tej swojej formy zatrudnienia czy podstawy świadczenia pracy. A z drugiej strony - też obawy przedsiębiorców, pracodawców, jak to będzie teraz, czy teraz będą musieli wszystkie umowy cywilnoprawne przekształcić w umowy o pracę. Natomiast z punktu widzenia Państwowej Inspekcji Pracy to oznacza, w moim przekonaniu, to, że zyskujemy nowe narzędzia, które pozwolą nam skutecznie reagować na przypadki nadużywania umów cywilnoprawnych - wyjaśnia Karol Łapiński.
Kiedy zlecenie, a kiedy etat?
Dr Łapiński uspokaja jednocześnie uczciwych przedsiębiorców: umowy cywilnoprawne nie znikną całkowicie z rynku. Będą w pełni legalne wszędzie tam, gdzie praca ma charakter dorywczy lub krótkotrwały. Ostrzeżenie dotyczy tych, którzy za pomocą umów zlecenie próbują omijać Kodeks pracy.
W dalszym ciągu umowy cywilnoprawne będą mogły być zawierane tam, gdzie będzie to uzasadnione, gdzie nie będzie cech stosunku pracy, gdzie praca będzie, można powiedzieć na przykład krótkotrwała, dorywcza, przy zatrudnieniu na przykład w innym miejscu. I w takich sytuacjach inspektorzy pracy tego nie będą kwestionowali. Natomiast tam, gdzie występują wszystkie albo te podstawowe, wiodące cechy stosunku pracy, takie jak podporządkowanie, jak świadczenie pracy w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, za wynagrodzeniem, na rzecz i ryzyko pracodawcy, to tam inspektorzy pracy będą reagowali tak jak i na chwilę obecną. Z tym, że będziemy mieli nowe narzędzia do właśnie takich czynności - mówi.
Cztery nowe narzędzia w rękach Inspekcji Pracy
Nowe przepisy wprowadzają jasną, wieloetapową procedurę, która ma ułatwić szybkie prostowanie nieprawidłowości.
Po pierwsze będziemy mieli takie nowe polecenie, które będzie w pierwszej kolejności wydawane, jeżeli inspektor stwierdzi, że powinna być zawarta umowa o pracę tam, gdzie jej albo w ogóle nie było, albo była nieuprawniona umowa cywilnoprawna. Czyli to będzie takie w trakcie kontroli, można powiedzieć, dojście do konsensusu, bo strony będą mogły się wypowiedzieć. Jeżeli to polecenie nie będzie wykonane, to okręgowy inspektor pracy zyskuje uprawnienie do wydawania decyzji administracyjnych przekształcających na przykład te umowy cywilnoprawne w umowy o pracę - wyjaśnia dr Łapiński.
Co w sytuacji, gdy sprawa okaże się sporna?
Obecnie nie ma uprawnień, nie ma w ogóle możliwości wydawania decyzji. A od 8 lipca bieżącego roku będzie albo to polecenie, o którym powiedziałem, następnie, jeżeli ono nie zostanie wykonane, to decyzja okręgowego inspektora pracy, jeżeli będzie mogła być wydana w sytuacjach bezspornych. A jeżeli będą sporne, to będzie mógł być pozew okręgowego inspektora pracy do sądu pracy - wylicza Karol Łapiński.
Czwartym, niezwykle istotnym elementem reformy jest tzw. interpretacja indywidualna. Ma ona chronić pracodawców przed nieświadomym łamaniem prawa:
Na wniosek przedsiębiorcy, podmiotu danego, interpretacja indywidualna wydawana w danym stanie faktycznym przez głównego inspektora pracy, która będzie wskazywała, czy przy takich założeniach powinna być umowa o pracę, czy umowa cywilnoprawna. A to według mnie będzie podpowiedź dla pracodawcy, przedsiębiorcy, która będzie zapewniała pewność jego działalności - dodaje.
Jak będą wyglądały kontrole? PIP stawia na pomoc
Inspekcja Pracy nie rezygnuje z rutynowych działań, ale priorytetem staną się zgłoszenia od samych pokrzywdzonych. Instytucja chce być kojarzona przede wszystkim ze wsparciem dla pracowników, którzy czują się bezbronni w starciu z nieuczciwymi praktykami.
Będziemy prowadzili różnego rodzaju czynności, zarówno te planowane - wyrywkowo, ale oczywiście przede wszystkim będziemy reagowali na skargi i na wnioski zainteresowanych osób. Bo my jesteśmy przede wszystkim od pomagania, od tego, żebyśmy tam, gdzie jest źle, gdzie dzieje się krzywda, żebyśmy się pojawili, żeby właśnie taka osoba, tak jak to się dzieje na chwilę obecną, nie musiała iść do sądu i niestety, na przykład, czekać na rozstrzygnięcie dwa czy trzy lata - zapewnia po okręgowego inspektora pracy w Białymstoku.
Nowe przepisy dające PIP prawo do decydowania o etatach wchodzą w życie dokładnie 8 lipca 2026 roku.
| red: sk, at