Radio Białystok | Gość | Białostoczanie chcą się razem bawić, czuć wspólnotę i dumę z tego, że mieszkają w wyjątkowym miejscu -
Aż trudno w to uwierzyć, a to już 30. edycja Dni Miasta Białegostoku. W '96 roku powstała ta inicjatywa i ostatnio sięgnęliśmy do archiwum, jak to wyglądało 30 lat temu. No i ciekawie. Przygrywała Kapela Wasilkowska, część imprez odbywała się niedaleko stąd, czyli w Parku Zwierzynieckim, funkcjonowała tam wtedy scena. Występowały zespoły dziecięce, Pląs, Małe Podlasie. Gwiazdą wieczoru był zespół Daab, a koncert odbywał się przy Pałacu Branickich - mówi Rafał Rudnicki.
Przed nami weekend pełen niezapomnianych emocji, muzyki i plenerowych atrakcji. Białystok przygotowuje się do wyjątkowego świętowania - w tym roku Dni Miasta obchodzą swój okrągły, trzydziesty jubileusz. Na Rynku Kościuszki oraz w malowniczych ogrodach Pałacu Branickich na mieszkańców i gości czeka niezwykle bogaty program. O szczegółach nadchodzących wydarzeń, historii święta oraz o tym, co decyduje o sukcesie plenerowych imprez, w „Rozmowie Dnia” Polskiego Radia Białystok opowiedział zastępca prezydenta miasta Rafał Rudnicki.
Trzy dekady świętowania. Jak zmieniliśmy się przez 30 lat?
Mało kto pamięta, że początki Dni Białegostoku wyglądały zupełnie inaczej niż dzisiejsze, wielkie produkcje koncertowe. Pierwsza edycja odbyła się w 1996 roku i miała zdecydowanie bardziej kameralny, lokalny charakter. Wiceprezydent Rafał Rudnicki przypomniał, jak narodziła się ta tradycja:
Aż trudno w to uwierzyć, a to już 30. edycja Dni Miasta Białegostoku. W '96 roku powstała ta inicjatywa i ostatnio sięgnęliśmy do archiwum, jak to wyglądało 30 lat temu. No i ciekawie. Przygrywała Kapela Wasilkowska, część imprez odbywała się niedaleko stąd, czyli w Parku Zwierzynieckim, funkcjonowała tam wtedy scena. Występowały zespoły dziecięce, Pląs, Małe Podlasie. Gwiazdą wieczoru był zespół Daab, a koncert odbywał się przy Pałacu Branickich.
Te wspomnienia to nie tylko sentymentalna podróż w przeszłość, ale przede wszystkim dowód na to, jak ogromny skok cywilizacyjny wykonała stolica Podlasia.
Wspominam o tym, bo to też pokazuje, jak bardzo się zmieniła rzeczywistość nas otaczająca. Że ta impreza pokazuje też, jaką drogę przeszliśmy jako miasto, region, kraj, że zaczynaliśmy od czegoś takiego, a teraz mamy wielką imprezę składającą się z mnóstwa elementów - podkreśla Rafał Rudnicki.
Muzyczny miks pokoleń na Rynku Kościuszki
Główną areną koncertową tradycyjnie stanie się Rynek Kościuszki. Organizatorzy zadbali o to, aby w piątkowy wieczór (19 czerwca) nikt nie czuł się wykluczony. Na scenie pojawią się artyści, którzy łączą pokolenia - od idoli nastolatków po zespoły z ugruntowaną pozycją na polskiej scenie.
My staramy się zawsze tak to miksować, żeby byli artyści, którzy trafiają do nieco młodszego odbiorcy, do nieco starszego. Jestem przekonany, że akurat Oskar Cyms, który w tej chwili jest w piku, jeśli chodzi o popularność w stacjach radiowych, zachęci do przyjścia na Rynek młodszych odbiorców, a już na przykład Pectusy, czyli bracia Szczepanikowie, którzy zawsze wspaniale nawiązują kontakt z publicznością, zaśpiewają razem z nią "Barcelonę" i wszyscy będą mega szczęśliwi - mówi wiceprezydent.
Co jest kluczem do frekwencyjnego sukcesu takich wydarzeń?
Co cieszy się największą popularnością wśród odbiorców? Te wydarzenia, które odbywają się przy dobrej pogodzie. Głównym czynnikiem jest pogoda. Jeśli świeci słońce, jest ciepło, to wtedy te imprezy cieszą się największym zainteresowaniem - dodaje Rafał Rudnicki.
Urbi Meritus i hołd dla Zbigniewa Wodeckiego
Sobota przyniesie bardziej oficjalne, ale niezwykle widowiskowe wydarzenia. Od godziny 19:30 na mieszkańców czeka ceremonia wręczenia medali prezydenta miasta Białegostoku.
Uroczystość, którą zainicjowaliśmy 5 lat temu, czyli wręczanie medali Urbi Meritus - Zasłużony Miastu, którymi to medalami obdarzamy te osoby, które uważamy za ważne w historii i w życiu Białegostoku, z bardzo różnych dziedzin. Bo i z kultury, i ze świata nauki, ze świata sportu, są też politycy, samorządowcy. I teraz kolejna grupa osób te medale otrzyma - zapowiada wiceprezydent.
Tuż po części oficjalnej Rynek Kościuszki utonie w dźwiękach niezapomnianych przebojów Zbigniewa Wodeckiego w wyjątkowych, symfonicznych aranżacjach.
Zwieńczeniem tego wszystkiego jest też coś, co wprowadziliśmy jakiś czas temu, a mianowicie koncert muzyczny, symfoniczny, tym razem prezentujący dorobek Zbigniewa Wodeckiego. I tutaj orkiestra symfoniczna pod dyrekcją Szymusia zaprezentuje jego największe utwory. Śpiewać będzie Alicja Majewska, Aga Zaryan, pojawi się też chociażby Wojtek Cugowski. Więc myślę, że taka grupa artystów na pewno zaintryguje wszystkich tych, którzy przyjdą na Rynek Kościuszki - mówi Rafał Rudnicki.
Niedziela będzie stała pod znakiem honorowania lokalnych twórców oraz wielkiego finału muzycznego. O godzinie 18:00 poznamy laureatów nagrody artystycznej prezydenta miasta. Wśród nominowanych i wyróżnionych znaleźli się m.in. aktorka Katarzyna Herman (znana m.in. z hitowego serialu „1670”), zespół Szeptucha, pani Anna Skorko (dokumentująca historię białostockich Fastów) oraz kultowy Nie-Teatr. Zakończeniem całego weekendu będzie koncert ikony polskiego popu, Ani Dąbrowskiej.
Tradycja hetmańska i relaks w ogrodach pałacowych
Dni Białegostoku to jednak nie tylko wieczorne koncerty. Mnóstwo atrakcji zaplanowano w ciągu dnia, a miejscem idealnym do rodzinnego odpoczynku staną się ogrody Pałacu Branickich. Wybór tej lokalizacji oraz data święta nie są przypadkowe - nawiązują bezpośrednio do założyciela miasta.
Skąd taki termin Dni Miasta? 24 czerwca to imieniny Jana. Jan Klemens Branicki to osoba bardzo ważna w historii Białegostoku, bo tak naprawdę stworzyła Białystok. Pałac Branickich, ogrody Pałacu Branickich, ulica Kilińskiego - to jego dorobek. To on stworzył charakter wielkomiejski, czy też miejski, naszego Białegostoku. I stąd to odwołanie do tradycji Jana Klemensa Branickiego, stąd te wydarzenia odbywają się właśnie w ogrodach - wyjaśnia Rafał Rudnicki.
W sobotę w godzinach 10:00-16:00 ogrody pałacowe zamienią się w kulinarną i rozrywkową stolicę regionu za sprawą Podlaskiego Śniadania Mistrzów realizowanego pod hasłem „Grasz w zielone?”. Nowością będą wielkoformatowe gry planszowe na trawie.
Z kolei w niedzielny poranek, po intensywnej sobocie, miasto zaprasza na dawkę zdrowego relaksu.
A ci, którzy będą zmęczeni po sobotnim koncercie, mogą w niedzielę od godziny 10:00 uczestniczyć w zajęciach jogi. To też jest cykliczna impreza, trzeci sezon w soboty i w niedziele w wakacje. 11 edycji, ale co ciekawe w tym roku - organizatorzy też cztery razy zaproszą dzieci na jogę, więc warto się wybrać - zachęca wiceprezydent.
Dumni z Białegostoku
Niezależnie od tego, czy minęło 30 lat, czy zmieniły się technologiczne realia organizacji imprez masowych, jedna rzecz w Białymstoku pozostaje niezmienna - niezwykła energia jego mieszkańców i chęć budowania wspólnoty.
Białostoczanie chcą się wspólnie bawić, chcą czuć to, że są razem, zjednoczeni, że tworzą wspólnotę osób, które są dumne z tego, że mieszkają w wyjątkowym miejscu Polski, ba, w wyjątkowym miejscu Europy. I tę dumę pokazują podczas tych imprez. Staramy się obudowywać ten program wydarzeń w taki sposób, żeby każdy znalazł coś dla siebie, żeby każdy poczuł się osobą, która widzi, że miasto ma do zaproponowania coś fajnego i że jeśli chcesz wyjść z domu, to możesz skorzystać z bardzo różnorodnej oferty - podsumowuje Rafał Rudnicki.