Radio Białystok | Gość | Czy woda z kranu jest bezpieczna? Sanepid wyjaśnia, skąd biorą się problemy z wodociągami -
- Wysokie temperatury na pewno sprzyjają namnażaniu bakterii, ale nie są bezpośrednią przyczyną - mówi Ewa Tokajuk, rzecznik Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Białymstoku.
Gorący czerwiec to nie tylko czas wypoczynku, ale i poważnych wyzwań dla bezpieczeństwa sanitarnego w naszym regionie.
W ostatnich dniach mieszkańcy kilku podlaskich gmin stanęli przed problemem braku bezpiecznej wody w kranach. Od Supraśla, przez Ogrodniczki, aż po Kumelsk - komunikaty Sanepidu pojawiają się niemal codziennie. Czy to efekt letnich upałów, czy może stan naszej infrastruktury pozostawia wiele do życzenia?
Z Ewą Tokajuk, rzecznikiem Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Białymstoku rozmawia Renata Reda.
Bakterie w wodzie - wiele czynników ma znaczenie
Jak podkreśla Ewa Tokajuk, nie można jednoznacznie wskazać jednej przyczyny pojawiających się problemów z jakością wody.
W przypadku niektórych miejsc, jak Kumelsk w gminie Kolno, pojawiły się także wątpliwości dotyczące samego pobrania próbek.
I to jest właśnie ten problem. Przez kogo, w jakiej sytuacji, gdzie zostały pobrane próbki, w jakim miejscu zostały pobrane próbki. Tych elementów naprawdę bardzo wiele jest, które wpływają na to, jaki jest wynik badania, więc jednoznacznie nie powiemy - tłumaczy.
Jednocześnie przyznaje, że letnie upały mogą mieć znaczenie.
Oczywiście wysokie temperatury na pewno sprzyjają namnażaniu bakterii, ale nie są bezpośrednią przyczyną - dodaje.
Dlaczego w jednym miejscu jest zakaz picia, a w innym tylko gotowanie?
Mieszkańcy często zastanawiają się, dlaczego w przypadku jednych wodociągów Sanepid wydaje całkowity zakaz spożywania wody, a w innych pozwala na jej używanie po przegotowaniu.
Ewa Tokajuk wyjaśnia, że kluczowe są wyniki szczegółowych badań.
Zawsze, jeżeli otrzymujemy wyniki badań z laboratoriów i w tym wyniku pojawiają się bakterie grupy coli, nie mając szczegółowych wyników badań, musimy zakazać spożycia wody - mówi.
Dopiero dodatkowe analizy pozwalają ocenić sytuację.
Jeżeli jest przeprowadzone badanie szczegółowe i w tym szczegółowym, kiedy są zbadane dodatkowo parametry Escherichia coli oraz enterokoków, a badanie podstawowe, jeśli chodzi o grupy bakterii coli, nie przekracza poziomu dziesięciu jednostek, wtedy jak najbardziej warunkowo możemy dopuścić - wyjaśnia.
Jak dodaje, samo wykrycie bakterii nie zawsze oznacza takie samo zagrożenie.
Podstawą jest to badanie szczegółowe, żeby stwierdzić, czy faktycznie mamy do czynienia ze skażeniem. Również sprawdzamy, gdzie ma miejsce zanieczyszczenie. Badamy E. colę i enterokoki. Bez tego nie możemy powiedzieć, co się dzieje.
Mętna woda nie zawsze oznacza zagrożenie
Innym problemem było przekroczenie parametrów dotyczących żelaza i mętności w Jałówce. Jak tłumaczy rzeczniczka Sanepidu, taka woda może wyglądać gorzej, ale nie musi oznaczać zagrożenia dla zdrowia.
Ilość żelaza nie ma większego obciążenia, oddziaływania negatywnego na nasz organizm. Tutaj tylko organoleptycznie stwierdzamy, że ta woda nie do końca nam odpowiada - mówi Ewa Tokajuk.
Jak dodaje, reakcja mieszkańców jest naturalna.
Mówiąc szczerze, gdybyśmy zapytali ludzi, to większość by powiedziała, że nigdy takiej wody nie pije wtedy, kiedy jest bardzo ciemna albo jest mętna. Ale tu zagrożenia dla zdrowia i życia nie ma.
Chlor w kranie - konieczność, a nie powód do obaw
Latem częściej można wyczuć zapach chloru w wodzie. Zdaniem Ewy Tokajuk nie oznacza to jednak problemu, jeśli zachowane są odpowiednie normy.
W przypadku chlorowania wody zawsze zarządca musi zachować przewidziane w obowiązujących aktach prawnych wartości parametryczne. One nie mogą być przekroczone. W takiej sytuacji zachowane jest bezpieczeństwo zdrowotne ludzi - podkreśla.
Kiedy mieszkańcy mogą spodziewać się odwołania ostrzeżeń?
Proces przywrócenia pełnej przydatności wody zależy przede wszystkim od działań zarządcy wodociągu.
Jeżeli te wyniki szczegółowe są negatywne, to znaczy nie występują żadne bakterie, to tak naprawdę jest to komunikat natychmiastowy - mówi rzeczniczka.
Jednak wcześniej konieczne jest przeprowadzenie działań naprawczych.
Jeżeli w badaniu ogólnym pojawią się grupy bakterii coli, to wtedy powiatowa stacja wydaje nakaz przeprowadzenia określonych działań naprawczych i wtedy zarządca wykonując je po kolei, najpierw oczywiście przeprowadza wszelkie formy oczyszczania, dezynfekcji, wszystko to, co jest podane przez powiatową stację.
Dopiero końcowe badanie mikrobiologiczne pozwala wydać decyzję.
Nie od nas zależy ten czas, ale zależy od zarządcy, jak szybko przeprowadzi wszystkie działania naprawcze - zaznacza.
Kto powinien ostrzec mieszkańców?
Za przygotowanie komunikatu odpowiada Sanepid, ale za przekazanie go mieszkańcom - samorząd.
My opracowujemy komunikat i przekazujemy ten komunikat władzom. I to może być wójt, burmistrz, może być prezydent miasta, w zależności, kto jest odpowiedzialny, jeśli chodzi o władze samorządowe i to wtedy oni mają obowiązek bezzwłocznego poinformowania wszystkich mieszkańców - wyjaśnia Ewa Tokajuk.
Prywatne badanie wody? Tak, ale ważne jest pobranie próbki
Mieszkańcy mogą również zlecić własne badanie wody.
Oczywiście tak, tylko że jest to badanie prywatne. Jest to też badanie płatne - mówi rzeczniczka.
Jednocześnie zwraca uwagę na problem prawidłowego pobrania próbki.
Próbka musi być pobrana w sposób prawidłowy. I to jest bardzo często trudne dla osób prywatnych. Wtedy lepiej jest takie badanie zlecić laboratorium, zamówić osoby, które przyjadą, pobiorą taką próbkę. Wtedy będziemy mieli pewność, że badanie zostanie przeprowadzone dobrze.
Podlaskie kąpieliska przygotowane na wakacje
Przed mieszkańcami regionu sezon wakacyjny i upalne dni. Ewa Tokajuk uspokaja, że sytuacja w kąpieliskach wygląda dobrze.
Oczywiście my mamy taką nadzieję. Na razie wszystko na to wskazuje, bo już sezon się rozpoczął i już są otwarte kąpieliska.
Jak informuje, w województwie podlaskim zaplanowano otwarcie 20 kąpielisk.
Na ten moment w czerwcu deklarują otwarcie aż 14 kąpielisk. Już działa nasze białostockie kąpielisko w Dojlidach. Już otwarte są Serwy. Otwarte jest też kąpielisko miejskie w Czyżach.
Sanepid kontroluje miejsca wypoczynku przed rozpoczęciem sezonu oraz w jego trakcie.
My kontrolujemy raz przed sezonem, przed otwarciem, nie wcześniej niż na 10 dni przed. Bo my chcemy państwu powiedzieć, że mamy pewność co do tej wody.
Później obowiązek badań spoczywa także na zarządcach.
W trakcie sezonu to już trzykrotnie zarządca kąpieliska musi takie badania przeprowadzać. Oprócz tego musi też na bieżąco sprawdzać wodę, to znaczy obserwować ją, czy nic się nie dzieje wizualnie.
Rzeczniczka podkreśla jednak, że korzystanie z wody zawsze wymaga rozsądku.
Wysokie temperatury zachęcają do korzystania z wody, ale bezpieczeństwo jest podstawą.