Radio Białystok | Gość | Ratunek czy rewolucja? UMB otwiera się na połączenie ze szpitalami w powiatach -
Trzeba przede wszystkim zwrócić uwagę na olbrzymie wyzwania demograficzne, których jesteśmy świadkami w ostatnich kilku latach. Jest to tsunami niemalże demograficzne, które doprowadziło do tego, że sam Szpital Kliniczny w ciągu ostatnich 10 lat przyjmuje dwa razy więcej pacjentów niż miało to miejsce na przykład w roku 2015 - mówi prof. Marcin Moniuszko.
Uniwersytecki Szpital Kliniczny (USK) w Białymstoku zmaga się z ogromnym wzrostem liczby przyjmowanych pacjentów. Jak ujawnia w rozmowie z Polskim Radiem Białystok rektor Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku, prof. Marcin Moniuszko, skala obciążenia placówki w ciągu ostatniej dekady uległa podwojeniu. Odpowiedzią na te wyzwania mogą stać się fuzje i ścisła współpraca ze szpitalami powiatowymi m.in. w Łapach, Mońkach czy Knyszynie.
Trzeba przede wszystkim zwrócić uwagę na olbrzymie wyzwania demograficzne, których jesteśmy świadkami w ostatnich kilku latach. Jest to tsunami niemalże demograficzne, które doprowadziło do tego, że sam Szpital Kliniczny w ciągu ostatnich 10 lat przyjmuje dwa razy więcej pacjentów niż miało to miejsce na przykład w roku 2015. Obecnie to 82 tysiące pacjentów rocznie. Rok w rok te liczby wzrastają od 8 do 12 tysięcy - mówi prof. Marcin Moniuszko.
Zwiększony napływ chorych wiąże się nie tylko z populacją Białegostoku, ale również z rosnącą liczbą hospitalizacji mieszkańców regionu. Tylko w ubiegłym roku USK przyjął ponad 21 tysięcy pacjentów spoza stolicy województwa podlaskiego.
Warunki fuzji: „Analizujemy ryzyka organizacyjne i finansowe”
Choć rozmowy o konsolidacji ze szpitalami w Łapach, Mońkach i Knyszynie dopiero się rozpoczęły, po obu stronach trwają szczegółowe analizy. Samorządy rozważają opłacalność przekazania lub zacieśnienia współpracy, natomiast uczelnia kładzie nacisk na dokładny bilans zysków i strat.
Rozmowy rozpoczęły się niedawno i są wciąż na naprawdę bardzo wczesnym jeszcze etapie, choć stają się coraz bardziej intensywne. Bardzo krytycznie analizujemy sytuację organizacyjną i finansową w każdym z tych przypadków. W każdej sytuacji widzimy mniejsze lub większe ryzyka organizacyjne, ryzyka finansowe. Więc my będziemy musieli podjąć tę decyzję również po naszej stronie, czy chcemy te rozmowy też kontynuować. Z jednej strony pacjenci skorzystają, ale musimy zdecydować, czy dana konsolidacja lub inna forma zacieśnienia współpracy nie będzie ryzykowna dla Szpitala Klinicznego - zaznacza prof. Moniuszko.
Rektor UMB odniósł się również do kwestii ewentualnych rządowych dotacji na konsolidację, prostując pojawiające się w przestrzeni publicznej doniesienia o automatycznych premiach finansowych:
Trzeba wyjaśnić to nieporozumienie. Ja nie słyszałem o żadnych automatycznych premiach za to, że ktoś chce się konsolidować. Natomiast faktem jest to, że w ramach działań konsolidacyjnych, jeżeli mniejsza jednostka wykazałaby konieczność wzmocnienia pewnych działań czy poczynienia inwestycji, to mogłaby otrzymać odpowiednie refinansowanie.
Mit o nieruchomościach i lęk przed zamknięciem oddziałów
W przestrzeni publicznej pojawiły się wątpliwości, czy konsolidacja nie oznacza przejęcia budynków przez uczelnię lub sprowadzenia szpitali powiatowych wyłącznie do roli zakładów opiekuńczych. Prof. Moniuszko kategorycznie zaprzecza obu tym twierdzeniom:
My na samym początku, na tym bardzo wczesnym etapie rozmów mówiliśmy, że nigdy nie myśleliśmy o tym w ten sposób, że celem czy pierwszym punktem jakichkolwiek rozmów miałoby być przyjmowanie jakichkolwiek nieruchomości. Nikomu nie przyszło to do głowy, więc od razu tego typu obawy dementuję.
Rektor uspokaja również pacjentów i samorządowców w kwestii zachowania profilu medycznego mniejszych jednostek.
Absolutnie nie było takich rozmów, których celem byłoby wprowadzenie takiego modelu. Naszym celem jest rozwój oddziałów internistycznych na terenie miast województwa podlaskiego. Warto by było, żeby te oddziały były jeszcze większe i jeszcze lepiej rozwinięte. Do tego rozwój oddziałów chirurgicznych i rehabilitacyjnych. Mamy ciągle presję na bloki operacyjne w Szpitalu Klinicznym, więc rozwój chirurgii w miastach województwa jest niezbędny - zapewnia Marcin Moniuszko.
Otwarci na współpracę z całym regionem
Władze uczelni podkreślają, że Łapy, Mońki i Knyszyn nie stanowią zamkniętego katalogu. UMB deklaruje gotowość do podejmowania rozmów z każdą placówką medyczną i samorządem w regionie, jeśli wpłynie to na polepszenie opieki nad pacjentami.
| red: tk, atJesteśmy otwarci na rozmowę z każdym o współpracy. Tutaj deklaruję do wszystkich - zarówno zarządzających placówkami na terenie Białegostoku, jak i w województwie - jesteśmy i zawsze będziemy otwarci na rozmowę o integracji działań z każdym, kto do tej rozmowy będzie chętny ze względu na dobro pacjentów. Demografia wymusza na nas działania, które mają na celu integrację naszych funkcji organizacyjnych tak, by jeszcze lepiej, jeszcze sprawniej pomóc pacjentom zapewnia rektor UMB.