Radio Białystok | Gość | Milowy krok Jagiellonii Białystok. Nowa baza treningowa i historyczny debiut w Lidze Europy -
To, co my planujemy zrobić, to będzie miało znaczący wpływ na przyszłość futbolu na Podlasiu, dlatego że ten ośrodek chcemy, żeby ściągał uzdolnioną młodzież z Podlasia, ale nie tylko z Podlasia. Dlatego potrzebny jest również internat, no i dlatego potrzebna jest szkoła, zarówno podstawowa, jak i liceum. Jagiellonia dysponuje taką szkołą od 10 lat, chcemy tę szkołę przenieść i zwiększyć ilość klas, bo już się też nie mieścimy - mówi Wojciech Strzałkowski.
Nowy ośrodek treningowy Jagiellonii Białystok to jedna z najważniejszych inwestycji w historii klubu. O szczegółach finansowych, planach szkoleniowych oraz emocjach towarzyszących grze w Lidze Europy w „Rozmowie Dnia” Polskiego Radia Białystok mówił Wojciech Strzałkowski, główny akcjonariusz i przewodniczący rady nadzorczej Jagiellonii Białystok.
Epokowe wyzwanie na 14 hektarach
Klub wygrał przetarg miejski za ponad 22 miliony złotych na zakup działki u zbiegu ulic Ciołkowskiego, Michałowskiego i drogi do Olmont. Łącznie powstaną tam aż 22 hektary nowoczesnej bazy. Jak zaznacza Wojciech Strzałkowski, to krok absolutnie niezbędny dla dalszego rozwoju.
Jest to atmosfera skupienia, wielkiego wyzwania, do tego, że to jest wielki, epokowy projekt. To jest coś niesamowitego. Pierwszy etap absolutnie niezbędny – to są boiska treningowe, bo dzisiaj Jagiellonia dysponuje ośrodkiem przy ulicy Elewatorskiej, który wybudowała stosunkowo niedawno... Naprawdę, to jest w miarę nowoczesny ośrodek, ale niestety niewystarczający - wyjaśnia Wojciech Strzałkowski.
Obecna infrastruktura nie spełnia wymogów rosnącej liczby drużyn - od seniorów po liczne grupy młodzieżowe.
Jedno boisko tylko syntetyczne i jedno trawiaste. No przecież pierwsza drużyna seniorów, druga drużyna, tyle grup młodzieżowych - oni tam się nie mieszczą wszyscy. Od rana do wieczora jest to boisko zajęte, a wiadomo, że przy boisku trawiastym intensywność treningów powoduje, że ta trawa po prostu się wydeptuje. Dlatego też w nowej lokalizacji na początku zaczynamy nie od budynków, tylko od boisk - dodaje.
Szkoła, internat i szeroki nabór talentów
Nowa baza to nie tylko boiska (docelowo ma być ich osiem), ale również nowoczesny budynek wielofunkcyjny, klinika z działem rehabilitacji oraz baza edukacyjna.
To, co my planujemy zrobić, to będzie miało znaczący wpływ na przyszłość futbolu na Podlasiu, dlatego że ten ośrodek chcemy, żeby ściągał uzdolnioną młodzież z Podlasia, ale nie tylko z Podlasia. Dlatego potrzebny jest również internat, no i dlatego potrzebna jest szkoła, zarówno podstawowa, jak i liceum. Jagiellonia dysponuje taką szkołą od 10 lat, chcemy tę szkołę przenieść i zwiększyć ilość klas, bo już się też nie mieścimy - mówi Wojciech Strzałkowski.
Nadrzędnym celem jest wychowywanie kolejnych adeptów, którzy zasilą pierwszy zespół i spróbują swoich sił w Europie.
Po to, żeby młodzież trenowała i żeby takich Oskarów Pietuszewskich czy Bartków Mazurków było więcej, żeby zasilać pierwszy zespół, ale też pokazywać tej młodzieży, że Jagiellonia jest trampoliną do europejskich klubów najwyższego formatu - argumentuje Strzałkowski.
Klub zamierza szukać talentów daleko poza granicami Białegostoku, w sąsiednich województwach, ale i w krajach ościennych.
Litwa, może Białoruś, chociaż te relacje oficjalne państwowe są niezbyt poprawne. Natomiast relacje międzyludzkie są bardzo dobre. Może Białoruś, może Litwa, na pewno Podlasie, ale i sąsiednie województwa. Nie zamykamy się na inne regiony, ale koncentrujemy się na województwie i również tworzymy sieć klubów partnerskich - wylicza Wojciech Strzałkowski.
Budżet inwestycji: 150 milionów złotych
Łączny koszt realizacji całego kompleksu szacowany jest na około 150 milionów złotych. Finansowanie opierać się będzie na kilku filarach, w tym własnych oszczędnościach i wsparciu rządowym.
Faktycznie na kontach, na lokatach Jagiellonia gdzieś mniej więcej ponad 70 milionów złotych uzbierała już na ten ośrodek, z czego na zakup ziemi pójdzie 22 miliony 220 tysięcy złotych, więc około 50 milionów już mamy swoich środków na lokatach. Ale będą również zewnętrzne źródła finansowania, w tym program, który ogłosił Minister Sportu - mówi przewodniczący Rady Nadzorczej Jagiellonii.
Klub dołoży do budowy także środki wypracowane dzięki sukcesom na arenie międzynarodowej.
Pamiętajmy, że trzeci sezon z rzędu udało się naszej drużynie zakwalifikować do fazy ligowej (...) Z tego tytułu też pewne środki wpłyną na wkład własny w budowie ośrodka piłkarskiego. Tak szacując bardzo orientacyjnie (...) myślę, że gdzieś w granicach 150 milionów, plus minus, z bardzo dużym zaokrągleniu - dodaje.
Kiedy otwarcie? Harmonogram prac
Choć inwestycja wymaga czasu i dopełnienia formalności, pierwsze prace budowlane wystartują stosunkowo niedługo.
Więc mi się wydaje, że powinniśmy zacząć budować te pierwsze trzy boiska w przeciągu kilku miesięcy, nie mniej niż sześciu na pewno. Być może na wiosnę uda się nam budować. Jeśli chodzi o budynek wielofunkcyjny i pozostałą część, to wymaga raportu środowiskowego, który minimum rok trwa, plus dokumentacja architektoniczna, która potrzebuje też pewnie ze 12 miesięcy - wylicza Strzałkowski.
Finalne oddanie całego kompleksu do użytku planowane jest na przełom dekady.
Więc tak szacunkowo można by określić, że budowę można byłoby najwcześniej zacząć od dzisiaj za jakieś 18 miesięcy, czyli na wiosnę roku nie przyszłego, tylko 2028. Więc otwarcie pewnie gdzieś na wiosnę roku 2030 - przewiduje przewodniczący.
Własne starcia w Lidze Europy i starcie z gigantami
Równolegle do planów budowlanych historyczne chwile dzieją się na boisku. Jagiellonia Białystok wywalczyła awans do fazy ligowej Ligi Europy. Jakie wiążą się z tym emocje?
Najbardziej czekam na] ten pierwszy, bo ten pierwszy to będzie bardzo trudny mecz. Olympiakos Pireus. W tych krajach południowych, chodzi mi o Grecję, Turcję, tam są crazy fans. Za każdym razem, kiedy odwiedzamy kluby, a robimy to już trzeci rok z rzędu, to jest wielka nauka - mówi Strzałkowski.
Wyjątkowo ekscytująco zapowiadają się również starcia z przedstawicielami angielskiej Premier League - Sunderlandem oraz Crystal Palace.
Aż ciarki na plecach, jak pan o tym mówi. No to przecież to będzie coś niesamowitego. Taka Jagiellonia z kraju, położonego w Europie Wschodniej, Centralnej, przyjeżdża do kolebki piłki nożnej. To będą niesamowite przeżycia. Ale i u nas tutaj: Anderlecht Bruksela, Armenia drużyna... Bo potem do Sofii jedziemy, na koniec wyjeżdżamy do Czech, do Viktorii Pilzno. Ale też szczególnie dwie angielskie drużyny - jedna u siebie, Sunderland na wyjeździe i Crystal Palace u siebie. To będą niesamowite przeżycia - uśmiecha się Wojciech Strzałkowski.