Radio Białystok | Gość | Od Polonezów i kontroli targowisk po drony i smogobus. Jak zmieniła się Straż Miejska w Białymstoku? -
- Mieszkańcy korzystają z numeru 986, bo mają świadomość, że jak do nas zadzwonią, to otrzymają pomoc. To dotyczy zarówno problemu związanego z niewłaściwym parkowaniem, ale również z dzikim zwierzęciem, rannym zwierzęciem. Nasz obszar działania jest dość duży - mówi komendant Straży Miejskiej w Białymstoku Krzysztof Kolenda.
Ponad 35 tysięcy zgłoszeń od mieszkańców, nowoczesne drony, smogobus, działania profilaktyczne i codzienne interwencje związane m.in. z parkowaniem, ochroną środowiska czy pomocą zwierzętom. Straż Miejska w Białymstoku przez 35 lat bardzo się zmieniła. O tym, jak dziś wygląda jej praca, w Rozmowie Dnia Polskiego Radia Białystok mówił komendant Krzysztof Kolenda.
Od siedmiu funkcjonariuszy do nowoczesnej formacji
Straż Miejska w Białymstoku obchodzi 35-lecie działalności. Jak mówi gość Polskiego Radia Białystok, komendant Straży Miejskiej w Białymstoku Krzysztof Kolenda - przez ten czas zmienił się nie tylko sprzęt, którym dysponują funkcjonariusze, ale również charakter ich codziennych zadań.
Zaczynaliśmy od siedmiu funkcjonariuszy, kilku pojazdów służbowych... Patrząc na tamte czasy, to też działania były zupełnie inne. W tamtym okresie Straż Miejska koncentrowała się na kwestiach związanych z handlem, jak również z źle zaparkowanymi pojazdami - przypomina Krzysztof Kolenda.
Krzysztof Kolenda podkreśla, że dziś strażnicy zajmują się znacznie szerszym zakresem spraw. Wiele z nich wynika bezpośrednio ze zgłoszeń kierowanych przez mieszkańców.
Ponad 34 tysiące zgłoszeń w 2025 roku
Jak mówi komendant Straży Miejskiej w Białymstoku - mieszkańcy mają realny wpływ na to, na jakich problemach skupiają się strażnicy.
Nasze działania wynikają wprost ze zgłoszeń, które do nas trafiają. To mieszkańcy decydują, jaki obszar naszej działalności będzie w większej mierze realizowany. Wachlarz zadań czy też obszary, które realizujemy dzisiaj, wyglądają zupełnie inaczej niż 35 lat temu czy nawet 17-18 lat temu - mówi gość Polskiego Radia Białystok.
W 2025 roku do dyżurnego Straży Miejskiej wpłynęło 34 147 zgłoszeń. Około połowa dotyczyła niewłaściwego parkowania. Pozostałe związane były m.in. z ochroną środowiska, czystością w mieście, pomocą rannym i dzikim zwierzętom czy zabezpieczaniem imprez.
Drony i smogobus pomagają kontrolować jakość powietrza
Jednym z obszarów działalności strażników jest ochrona środowiska. Jak podkreśla Krzysztof Kolenda - formacja korzysta dziś z zaawansowanych technologicznie urządzeń, m.in. smogobusa oraz dwóch dronów.
Mamy dwa drony. Są to bardzo technologicznie zaawansowane urządzenia, które pozwalają nam sprawdzać, w których obszarach w mieście dochodzi do spalania rzeczy, których spalać nie powinno się w przydomowych piecach - mówi komendant Straży Miejskiej.
Jak mówi gość Polskiego Radia Białystok - tego typu działania mają bezpośredni wpływ na jakość powietrza w mieście.
"Mieszkańcy mają świadomość, że otrzymają pomoc"
Zdaniem Krzysztofa Kolendy duża liczba zgłoszeń świadczy o tym, że mieszkańcy chętnie korzystają z numeru alarmowego Straży Miejskiej 986.
Mieszkańcy korzystają z numeru 986, bo mają świadomość, że jak do nas zadzwonią, to otrzymają pomoc, ich problem zostanie rozwiązany. To dotyczy zarówno problemu związanego z niewłaściwym parkowaniem, ale również problemu z dzikim zwierzęciem, rannym zwierzęciem. Więc obszar działania jest dość duży. Patrząc na działania białostockiej Straży Miejskiej, to jesteśmy instytucją dobrze wyszkoloną i dobrze wyposażoną - mówi gość.
Jak mieszkańcy oceniają strażników?
Komendant odniósł się również do społecznego odbioru Straży Miejskiej. Jak zauważa - ocena funkcjonariuszy często zależy od tego, czy dana osoba zgłasza problem, czy sama jest przedmiotem interwencji.
Jako przykład podał sytuację z zastawionym garażem. Strażnicy odholowali pojazd blokujący wyjazd kobiecie, która spieszyła się na wizytę lekarską.
To zależy, kogo się pyta. Z jednej strony mamy osobę zgłaszającą, której udzielamy pomocy i ona jest po prostu zadowolona, ale druga osoba, w stosunku do której podjęta została interwencja - jeżeli nie rozumie tego, że popełniła wykroczenie, to ta opinia może być różna - przyznaje Krzysztof Kolenda.
Więcej pouczeń niż mandatów
Krzysztof Kolenda zwraca uwagę, że nie każde spotkanie ze strażnikiem kończy się mandatem.
W przestrzeni publicznej funkcjonuje też takie twierdzenie, że każde spotkanie ze strażnikiem miejskim kończy się mandatem. Patrząc na statystykę, to w 2025 roku pouczyliśmy 9946 osób, a jeżeli chodzi o postępowania mandatowe, to było dokładnie 8700 przypadków. Pouczamy więcej osób, niż stosujemy te postępowania mandatowe. To też wynika z tego, że staramy się być służbą przyjazną - podsumowuje komendant Straży Miejskiej w Białymstoku Krzysztof Kolenda.
Obecnie w Białymstoku pracuje 120 strażników miejskich oraz 40 osób obsługujących monitoring wizyjny miasta.