Radio Białystok | Gość | Jak odporne na sytuacje kryzysowe jest dziś państwo i lokalne samorządy? Ile jeszcze trzeba zrobić, by mieszkańcy mogli czuć się bezpiecznie? -
My tę odporność i gotowość społeczną musimy budować cały czas. Będziemy zmieniać na pewno narzędzia, będziemy zmieniać metody, będziemy sprawdzać, jak wiedza, którą do tej pory przekazywaliśmy, została przyjęta i wdrożona, na ile już ta świadomość się zmienia - i wtedy będziemy pewnie sięgać po kolejne treści czy kolejne sposoby dotarcia do mieszkańców. Natomiast to jest proces ciągły.- mówi Magdalena Roguska.
W Białymstoku odbyło się I Podlaskie Forum Odporności - wydarzenie zorganizowane przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji we współpracy z Wojewodą Podlaskim.
O celach tej inicjatywy, stanie przygotowań samorządów oraz wyzwaniach związanych z ochroną ludności rozmawialiśmy z sekretarz stanu w MSWiA, Magdaleną Roguską.
Dlaczego pierwsze forum odbyło się na Podlasiu?
Organizacja wydarzenia w stolicy województwa podlaskiego nie była przypadkowa. Jak podkreśliła wiceminister Magdalena Roguska, specyfika i położenie geograficzne regionu sprawiają, że wyzwania związane z bezpieczeństwem są tu odczuwalne na co dzień.
Tutaj ta odporność na sytuacje niebezpieczne jest codzienną praktyką. Tutaj działania, które mają przygotować obywateli i obywatelki, które mają przygotować samorządy na to, by były gotowe na zagrożenia, są codziennie prowadzone. Specyfika Podlaskiego oczywiście jest jasna, bo to jest trudne położenie, które dodatkowo generuje - na pewno także w świadomości mieszkańców - takie poczucie, że ten kryzys, który jest, ta wojna, która jest za wschodnią granicą, jest bardzo blisko. A my dzisiaj chcemy mówić o tym, że nasze działania, działania samorządu, działania rządu i działania obywateli muszą być nakierowane na to, by budować społeczną gotowość na kryzys - powiedziała wiceminister.
Podlaskie forum inauguruje cykl spotkań, które odbędą się we wszystkich województwach.
Rozwiązania wypracowywane w poszczególnych częściach kraju mają być dostosowane do lokalnych potrzeb i realiów.
Idea jest taka, by każdy region zaplanował rozwiązania skrojone na miarę dla siebie, dla swojej specyfiki, z uwzględnieniem swoich samorządów, tego, co już udało się wypracować w ramach realizacji Ustawy o ochronie ludności i obronie cywilnej, dwuletniego programu, który kończy się w tym roku. Bo bezpieczeństwo i ta świadomość skrojona na miarę, z uwzględnieniem specyfiki lokalnej, będzie najskuteczniejsza - zaznaczyła Magdalena Roguska.
Start od zera i proces ciągłego budowania odporności
Odnosząc się do tempa zmian oraz budowania systemowych rozwiązań, wiceminister przypomniała, że działania w obszarze obrony cywilnej i ochrony ludności wymagały stworzenia podstaw od nowa.
Zaczęliśmy ten proces bardzo intensywnie prawie dwa lata temu. Przypomnę tylko, że zaczynamy od zupełnego początku. Nie mieliśmy do tej pory ani finansowania, ani regulacji ustawowych, które pozwalałyby na to, by skutecznie budować ochronę ludności i obronę cywilną. Więc jesteśmy na początkowym etapie tej drogi, ale już bardzo dużo zrobiliśmy - wyjaśniła sekretarz stanu w MSWiA.
Wśród kluczowych inicjatyw wymieniono m.in. powszechne warsztaty ochrony ludności, kampanie społeczne oraz Akademię Ochrony Ludności. Roguska zaznaczyła przy tym, że budowanie odporności społecznej to zadanie długofalowe:
My tę odporność i gotowość społeczną musimy budować cały czas. Będziemy zmieniać na pewno narzędzia, będziemy zmieniać metody, będziemy sprawdzać, jak wiedza, którą do tej pory przekazywaliśmy, została przyjęta i wdrożona, na ile już ta świadomość się zmienia - i wtedy będziemy pewnie sięgać po kolejne treści czy kolejne sposoby dotarcia do mieszkańców. Natomiast to jest proces ciągły.
Brak czasu i wyzwania hybrydowe
W odpowiedzi na pytania o czas potrzebny na zmianę podejścia państwa do kwestii bezpieczeństwa, Magdalena Roguska zwróciła uwagę na aktualne zagrożenia, w tym działania dezinformacyjne i hybrydowe.
Nie mamy czasu, bo jesteśmy - jak wszyscy Państwo dobrze wiecie - w sytuacji, kiedy za naszą wschodnią granicą toczy się wojna. Wszelkie ataki hybrydowe, wszelkie sytuacje takie dywersyjne, cała kampania, która jest prowadzona w mediach, w mediach społecznościowych, także nakierowana na to, by no nie budować, a wręcz podważać zaufanie do instytucji państwa, do intencji instytucji, które dbają o bezpieczeństwo, by szerzyć propagandę rosyjską - to są zadania, z którymi my już się mierzymy. Więc nie mamy tego czasu, dlatego robimy wszystko, by jak najintensywniej, równolegle z jednej strony wzmacniać służby odpowiedzialne za reagowanie w sytuacjach kryzysowych, doposażać je i profesjonalizować; by dawać samorządom możliwość wyposażania gmin, miejscowości, powiatów i województw w niezbędne zasoby i z trzeciej strony budować właśnie tę społeczną odporność - podkreśliła.
Miejsca ukrycia i wieloletnie finansowanie
Kolejnym poruszonym tematem był stan infrastruktury ochronnej. W Białymstoku zaledwie około 7 proc. mieszkańców mogłoby znaleźć schronienie w wyznaczonych miejscach ukrycia. Jak przyznała wiceminister, stan ten jest konsekwencją wieloletnich zaniedbań.
Całe dziesiątki lat nic nie robiono w tym kierunku. Żyliśmy w przekonaniu, że wojna jest przeszłością i że mamy przed sobą tylko spokojną przyszłość. Nie inwestowano w miejsca ukrycia, nie remontowano schronów, które kiedyś istniały. Więc dzisiaj także w tym obszarze jesteśmy na takim etapie, który jeszcze nie pozwala nam powiedzieć, że mamy zapewnione bezpieczeństwo w miejscach ukrycia dla większej grupy osób. Ale jesteśmy w tym procesie i też się w nim nie zatrzymujemy - poinformowała Magdalena Roguska.
Od przyszłego roku wchodzą w życie nowe regulacje finansowe, odpowiadające na postulaty środowisk samorządowych:
Od przyszłego roku będzie obowiązywał pięcioletni program ochrony ludności. To także z punktu widzenia prowadzenia dużych inwestycji, skomplikowanych inwestycji, jakimi są te inwestycje w schrony, jest istotne. To był apel samorządowców, by ten program był rozpisany na lata, by to finansowanie można było łatwiej zaplanować - podsumowała sekretarz stanu.