Radio Białystok | Gość | Wicemarszałek Senatu Maciej Żywno o zagrożeniu ze Wschodu: Nie możemy dać się zaskoczyć -
- Z jednej strony powinniśmy być bardziej wyczuleni i ostrożni, ale z drugiej strony nie wpadajmy też w zbędną panikę. Rosja przy użyciu nowych dronów pokazuje stronie ukraińskiej, że jest w stanie dotrzeć w każdy zakątek Ukrainy, w tym przy zachodniej ich granicy. A zatem przy granicy z nami - mówi Maciej Żywno.
Rosyjskie drony, ataki i prowokacje coraz częściej pojawiają się w bezpośrednim sąsiedztwie Polski, a także na naszym terenie. Państwo odpowiada m.in. budową Tarczy Wschód i wzmacnianiem odporności społecznej. O tym trudnym sąsiedztwie z wicemarszałkiem Senatu Maciejem Żywną rozmawiał Adam Janczewski.
"Nie powinniśmy dać się w żaden sposób zaskoczyć"
17 września wypada rocznica sowieckiej agresji na Polskę. Jak mówił gość Polskiego Radia Białystok Maciej Żywno - historia pokazuje, że dziś nie możemy dać się zaskoczyć i musimy być przygotowani na różne zagrożenia.
To jest właśnie ta lekcja, która pokazuje, że teraz nie powinniśmy dać się w żaden sposób zaskoczyć i być przygotowanym na różne ewentualności - podkreśla Maciej Żywno.
Maciej Żywno podkreśla, że przygotowanie do potencjalnych zagrożeń powinno dotyczyć zarówno państwa i wojska, jak też samorządów i samych mieszkańców.
Żebyśmy byli jednak takim orężem, które teraz, w przeciwieństwie do 1939. roku, stanowi, że my tu jesteśmy początkiem Polski i początkiem Unii Europejskiej. Musimy być mocniej przygotowani niż ktokolwiek - dodaje.
Dezinformacja może osłabiać społeczeństwo
Wicemarszałek Senatu zwraca również uwagę na rosyjską dezinformację i rozpowszechnianie fałszywych wiadomości. Jak mówił - ich skutkiem może być narastanie nieufności i konfliktów wewnątrz społeczeństwa.
Szukamy wrogów nie tam, gdzie oni są. Zaczynamy szukać wśród siebie samych. Hejtowanie, dezinformacja, upowszechnianie różnego rodzaju fałszywych informacji naprawdę nie służy nam wszystkim, bo kiedy będzie trzeba mieć poczucie do otrzymania jakiegoś prawdziwego komunikatu, to ludzie będą się mogli gubić - zaznacza wicemarszałek.
Maciej Żywno podkreśla w tym kontekście znaczenie wiarygodnych i oficjalnych źródeł informacji. Wskazuje m.in. na komunikaty instytucji państwowych oraz rolę mediów publicznych w ich weryfikowaniu i przekazywaniu.
"Nie wpadajmy też w zbędną panikę"
Jednym z tematów rozmowy były także incydenty związane z rosyjskimi dronami i sytuacją w pobliżu granic państw NATO. Jak mówił gość Polskiego Radia Białystok - Polska powinna zachowywać czujność, ale jednocześnie nie reagować paniką.
Z jednej strony powinniśmy być bardziej wyczuleni i ostrożni, ale z drugiej strony nie wpadajmy też w zbędną panikę. Pamiętajmy o tym, że Rosja przy użyciu nowych dronów pokazuje teraz przede wszystkim stronie ukraińskiej, że jest w stanie dotrzeć w każdy zakątek Ukrainy, w tym przy zachodniej ich granicy. A zatem przy granicy z nami - mówi Maciej Żywno.
Zdaniem Macieja Żywno sytuacja pokazuje, że konieczne jest dalsze wzmacnianie ochrony polskiej przestrzeni powietrznej. Podkreślał także znaczenie dalszego wsparcia dla Ukrainy.
To też jest dowód na to, że nie można odpuścić wsparcia dla Ukrainy, bo ona im dłużej walczy z Rosją, tym większe również bezpieczeństwo jest dla nas, chociażby w tym znaczeniu, że Rosja nie poczuje się mocniejsza, żeby próbować sił z NATO. Ale jak widać, testuje. Musimy być gotowi na to, żeby potrafić zareagować - podkreśla gość Polskiego Radia Białystok.
"Nie jesteśmy bezradni"
Pytany o reakcję Polski i NATO na działania Rosji, wicemarszałek Senatu przekonywał, że polskie służby są przygotowane do rozpoznawania różnego rodzaju zagrożeń.
Nie jesteśmy bezradni. Dowodem na to jest chociażby to, że polskie służby wyłapują różnego rodzaju zagrożenia również przed ich wystąpieniem. Są w stanie i analizują sytuację przy potencjalnych sabotażystach, przy potencjalnych agentach - uspokaja.
Maciej Żywno zwracał też uwagę na rolę mieszkańców. Jak podkreślał - w przypadku dostrzeżenia niebezpiecznych lub podejrzanych zjawisk ważne jest przekazywanie informacji odpowiednim służbom.
Tarcza Wschód. Pytania o 50-kilometrową strefę
Wicemarszałek Senatu odniósł się także do realizowanego w regionie programu Tarcza Wschód. Jego zdaniem z militarnego punktu widzenia przedsięwzięcie rozwija się w odpowiednim tempie. Wciąż jednak - jak zaznaczał - wyjaśnienia wymagają kwestie związane z tzw. komponentem przyrodniczym i pasem sięgającym 50 kilometrów od granicy.
50 kilometrów strefy od granicy państwa to oznacza między 65 a 80% powierzchni całego naszego województwa. Zatem jest o co pytać: czy to będzie oznaczało, że wojsko będzie miało jakiś większy potencjał decyzyjny, czy możemy rozbudowywać firmy, czy można funkcjonować? - pyta Maciej Żywno.
Maciej Żywno mówił, że zwrócił się w tej sprawie do Ministerstwa Obrony Narodowej i Ministerstwa Klimatu. Jak zaznaczał - mieszkańcy i przedsiębiorcy powinni wiedzieć, jakie praktyczne konsekwencje będą miały przyjmowane rozwiązania.
Terminal LPG w Plancie pod lupą
Podczas rozmowy poruszono również sprawę terminalu LPG w Plancie, położonego kilka kilometrów od granicy z Białorusią. Wicemarszałek Senatu poinformował, że skierował pytania do ministra koordynatora służb specjalnych oraz ministra aktywów państwowych.
Jak podkreślał Maciej Żywno - przed formułowaniem jednoznacznych ocen należy ustalić, czy transakcja była odpowiednio kontrolowana i czy działalność spółki może mieć znaczenie dla bezpieczeństwa regionu.
Tu też uspokajam, że najpierw to trzeba sprawdzić. Czekam na te odpowiedzi. Już sygnał o tej sytuacji na pewno powoduje, że ta inwestycja jest pod dużą lupą i kontrolą - informuje gość Polskiego Radia Białystok.
Wicemarszałek Senatu zaznaczył jednocześnie, że w przypadku infrastruktury położonej tak blisko granicy państwa konieczna jest szczególna ostrożność.
Zdecydowanie nie powinno być takiej sytuacji, w której w sytuacji jakichkolwiek zagrożeń może to być jakiś pas transmisji przekazywania różnych rzeczy. Odpowiednie służby muszą teraz odpowiedzieć na pytanie, czy ta transakcja i ten obiekt jest pod czujnym okiem. Wydaje się, że musi być, bo należy też do swoistego rodzaju infrastruktury krytycznej - zaznacza.
Andrzej Poczobut i możliwa odwilż w relacjach z Białorusią
Na zakończenie rozmowy Maciej Żywno odniósł się do sytuacji Andrzeja Poczobuta i jego pobytu na Białorusi. Pytany, czy może być to sygnał poprawy relacji z Mińskiem, apelował o ostrożność w wyciąganiu wniosków.
Z pewną ostrożnością. Przypomnę, że to była duża praca związana z uwolnieniem Andrzeja Poczobuta, szczęśliwie doprowadzona do końca przy udziale i Ministerstwa Spraw Zagranicznych Polski, ale również naszych sojuszników, w tym Stanów. Stąd dobrze, że teraz jadąc, strona Łukaszenki i reżimu białoruskiego jednak nie chciała utrudniać tego pobytu - mówi Maciej Żywno.
Jak podkreślał - wcześniejsze uwolnienie Andrzeja Poczobuta było efektem działań polskiej dyplomacji i współpracy z sojusznikami.
Ogromnie się cieszę, że Andrzej Poczobut, jadąc na Białoruś, jadąc na Grodzieńszczyznę, wrócił tutaj do Polski i jest bezpieczny - podkreśla wicemarszałek Senatu.