Radio Białystok | Gość | Gen. Sławomir Klekotka: Mamy dziś stuprocentową skuteczność na granicy -
- Chciałbym tu z całą pewnością podkreślić, że mamy dziś stuprocentową skuteczność - ani jednej osobie skutecznie nie udało się dostać do miejsca docelowego, czyli zatrzymaliśmy wszystkich sprawców ewentualnych przekroczeń granicy - mówił w Polskim Radiu Białystok gen. bryg. Sławomir Klekotka, komendant Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej.
W tym roku Podlaski Oddział Straży Granicznej odnotował niespełna 450 prób nielegalnego przekroczenia granicy przez zaporę z Białorusią. W minionym roku takich prób było ponad 26 tysięcy.
Czy to koniec presji migracyjnej, czy może przemytnicy znaleźli inne szlaki? W jaki sposób eskalacja napięcia po rosyjskich atakach na zachodnią Ukrainę przekłada się na działania podlaskich funkcjonariuszy straży granicznej?
Rozmawialiśmy o tym we wtorkowej (22.09) Rozmowie Dnia z gen. bryg. Sławomirem Klekotką, komendantem Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej.
Reakcja na eskalację za wschodnią granicą i procedury na przejściach
Ostatnie wydarzenia na froncie i eskalacja rosyjskich ataków na Ukrainie nie przekładają się bezpośrednio na wydarzenia mające miejsce na odcinku podlaskim. Sytuacja ta stała się jednak okazją do weryfikacji i usprawnienia istniejących schematów działania.
Bezpośrednio się to nie przekłada. Natomiast to był też dobry czas na to, by odświeżyć swoje procedury ewakuacyjne na przejściach granicznych - zaznacza gen. bryg. Sławomir Klekotka.
Pytany o konieczność instalowania dodatkowych systemów alarmowych czy budowy nowych miejsc schronienia na przejściach, komendant POSG uspokaja:
Na razie nie identyfikujemy tego typu zagrożeń, więc myślę, że na chwilę obecną nie ma takiej potrzeby.
Duży spadek liczby prób przekroczenia granicy i nowa taktyka grup przestępczych
Dane statystyczne pokazują ogromną różnicę w skali zjawiska nielegalnej migracji na przestrzeni ostatniego roku. Podczas gdy w ubiegłym roku odnotowano dziesiątki tysięcy zdarzeń, obecnie statystyki są nieporównywalnie niższe.
Na dzień dzisiejszy oscyluje w granicach 446. (...) W tamtym roku takich prób było ponad 28 tysięcy - podaje gen. Sławomir Klekotka.
Różnice w statystykach oraz sposób liczenia zdarzeń są przedmiotem dyskusji społeczników. Gen. Klekotka wyjaśnia, jak wygląda metodologia służb w odniesieniu do osób podejmujących wielokrotne próby:
Po zawróceniu takiej osoby, gdy ta osoba się pojawi w innym miejscu lub po kilku dniach - bo też obserwujemy czasami, że po pół roku ponownie się u nas pojawiają - więc my liczymy jako każdą próbę. Po prostu próba to próba - informuje generał.
Kluczowym czynnikiem, który doprowadził do spowolnienia ruchu na granicy z Białorusią, jest wysoka wykrywalność i szybki czas reakcji służb, który wynosi od kilku sekund do kilkunastu minut. Służby organizujące nielegalny proceder zmuszone zostały do zmiany tras.
Przestępcze grupy, które z tego biorą naprawdę bardzo duże pieniądze, bo to są kwestie od 3 tysięcy, a nawet do 17 tysięcy dolarów, bo zidentyfikowaliśmy w tamtym miesiącu osobę, która zapłaciła 17 tysięcy dolarów za próbę przerzutu, nie osiągają swojego celu i szukają innych alternatyw. W chwili obecnej ten ruch migracyjny można powiedzieć, że się przeniósł na granicę łotewską i dalej do Estonii, z Estonii do Finlandii, z Finlandii to już dalej albo bezpośrednio do Niemiec promami lub przez Szwecję, Norwegię do Niemiec - wyjaśnia gen. Klekotka.
Służby zabezpieczają także odcinek polsko-litewski, stosując sprawdzona metody terenowe i wspólne patrole.
Wykonaliśmy (...) pas orny na granicy z Litwą i dodatkowo nasze patrole, które tam są wspólnie z żołnierzami Wojska Polskiego, jak również mamy oddelegowanych funkcjonariuszy z innych oddziałów. Skutecznie przeciwdziałamy tym przekroczeniom i w ostatnim czasie nie mieliśmy tego typu przekroczeń - dodaje szef POSG.
Kontrole na przejściach i ocena regulacji prawnych
Od kilkunastu miesięcy otwarte są wszystkie przejścia graniczne z Białorusią. Działania Straży Granicznej oraz Krajowej Administracji Skarbowej skupiają się na szczegółowej weryfikacji osób i towarów wjeżdżających do Polski.
Co do bezpieczeństwa, to wspólnie z Krajową Administracją Skarbową, robimy wszystko, by te osoby, które wjeżdżają, nie stanowiły dla nas żadnych zagrożeń. Niejednokrotnie jest to okupione jakimiś skargami na to, że jesteśmy opieszali, ale to nie chodzi o opieszałość, tylko musimy po prostu wnikliwie te czynności wykonać, by mieć właśnie tę pewność, że wszystkie osoby, jak również to, co przewożą, żeby nie stanowiły zagrożenia - wskazuje gen. Klekotka.
Istotnym elementem wpływającym na sytuację jest także przedłużenie czasowego zawieszenia prawa do składania wniosków o ochronę międzynarodową na granicy z Białorusią. Rozwiązanie to obowiązuje od 27 marca 2025 roku.
Każdy ma swoją rolę. Ja odpowiadam za odcinek 254 km z Białorusią i chciałbym, żeby wszystkie osoby, które przekraczają granicę, nie stanowiły zagrożenia i żeby nie wykorzystywały prawa między innymi do składania wniosków o udzielenie ochrony na terytorium RP. Uważam, że między innymi ten aspekt prawny również spowodował to, iż udało się zapanować nad instrumentalizacją w pewnym stopniu migracji z Białorusi. Natomiast nie możemy wskazać, że to już się całkowicie zakończyło. To na to potrzeba jeszcze bez wątpienia czasu, ponieważ te informacje, które posiadamy zarówno z rozpoznania, jak i również z rozmów z cudzoziemcami świadczą o tym, że to nie jest jeszcze proces zamknięty - zaznacza komendant POSG.
Szef podlaskich pograniczników dodaje, że obecnie ani na samej linii granicy, ani na przejściach granicznych nie dochodzi do prób składania takich wniosków przez nielegalnych migrantów.
Zagraniczne delegacje i duże zainteresowanie służbą
Infrastruktura graniczna na podlaskim odcinku regularnie przyciąga uwagę przedstawicieli innych państw. Zapora graniczna stała się miejscem wizyt wielu dyplomatycznych i wojskowych delegacji z całego świata, m.in. z państw Europy Północnej, Republiki Korei czy Nowej Zelandii.
Bardzo dużo jest delegacji. Jesteśmy otwarci. Chcemy pokazać, co robimy, z czym się mierzymy i cieszymy się z tego, że delegacje nas tak licznie odwiedzają. Z rozmów bezpośrednio podczas wizyt, no to mi się kształtuje taki obraz, że jesteśmy wzorem jako bardzo dobra służba na zewnętrznej granicy Unii Europejskiej, Schengen, NATO, więc rozumiem, że jesteśmy wzorem - przyznaje generał.
Skuteczność służby przekłada się również na ogromne zainteresowanie dołączeniem do Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej. Do formacji spływa bardzo duża liczba podań od kandydatów.
Już ponad 1100 w tym roku złożyło prośbę o przyjęcie do Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej - informuje gen. Sławomir Klekotka.
Nie wszyscy chętni założą jednak mundur ze względu na rygorystyczny proces rekrutacji oraz limity przyjęć.
Planuję ten rok zamknąć w ilości 300 nowych funkcjonariuszy. Bardzo dużo osób odpada na badania psychologicznych. Myślę, że w następnym roku jeszcze też będą przyjęcia do służby, tak że to naprawdę cieszy i jest budujące, że cieszymy się takim zainteresowaniem - podsumowuje komendant POSG.