Radio Białystok | Reklama | Materiały reklamowe - Jabłonie stare odmiany – dlaczego warto mieć je w nowoczesnym ogrodzie?
Pamiętam, jak w dzieciństwie zrywałem jabłka prosto z drzewa u babci. Były krzywe, trochę pogryzioną przez robaki, ale smak? Takiego smaku nie kupisz w żadnym sklepie. Babcia nazywała je po prostu "papierówki" albo "antonówki" i robiła z nich najlepszą szarlotkę na świecie.
Dziś w marketach znajdziesz idealnie gładkie, lśniące jabłka. Ładne, owszem. Ale gryź je i sam powiedz – czy to jeszcze w ogóle smakuje jak jabłko? Coraz więcej ogrodników wraca do starych odmian jabłoni i wcale się nie dziwię. Te drzewa przetrwały setki lat nie bez powodu.
Przez lata goniliśmy za nowością. Nowe odmiany miały być większe, ładniejsze, dłużej leżeć w lodówce. I rzeczywiście – leżą. Czasem miesiącami. Ale gdzieś po drodze zgubiliśmy to, co najważniejsze. Smak i aromat.
Stare odmiany jabłoni nie pasowały do przemysłowego sadownictwa. Owoce były za małe, za krzywe, za szybko dojrzewały. Ale w przydomowym ogrodzie? To zupełnie inna historia. Tu nie liczy się wygląd na półce sklepowej. Liczy się to, co zrywasz z gałęzi i jesz od razu.
Po pierwsze – są twarde jak skała. Rosły tu od pokoleń, więc nasz klimat znają na wylot. Mrozy im niestraszne, choroby mniej dokuczają, a pielęgnacji wymagają znacznie mniej niż nowoczesne odmiany. Po drugie – smakują po prostu jak jabłka powinny smakować. Kwaśne, słodkie, aromatyczne. Każda odmiana inna.
Zacznijmy od królowej polskiego lata. Jabłoń Papierówka Staropolska to odmiana, którą zna chyba każdy Polak. Owoce dojrzewają już w połowie lipca – jako jedne z pierwszych jabłek w sezonie!
Papierówka pochodzi z rejonów nadbałtyckich. Surowy klimat zahartował ją tak, że wytrzymuje mrozy nawet do minus trzydziestu stopni. Drzewko rośnie do trzech, czterech metrów i tworzy ładną, rozłożystą koronę.
Owoce są jasnozielone, z cienką skórką i soczystym, kwaskowatym miąższem. Najlepiej smakują prosto z drzewa, ciepłe od słońca. Nie nadają się do długiego przechowywania – maksymalnie trzy tygodnie. Ale kto by chciał je przechowywać, skoro znikają z talerza w kilka minut?
Antonówka to jabłoń, która przetrwa chyba wszystko. Pochodzi z Rosji, z okolic tak zimnych, że większość drzew by tam nawet nie kiełkowała. Jest jedną z najstarszych znanych odmian jabłoni.
Drzewko ma swój charakter – pień często rośnie krzywo, korona jest kuglasta i trochę niforemna. Nie wygra konkursu piękności. Ale jabłka? Jasnozielone, aromatyczne, z tym charakterystycznym kwaskowatym posmakiem i zapachem landrynek. Dojrzewają we wrześniu i są absolutnie genialne do szarlotki.
Antonówka ma jedną słabość – jest podatna na brunatną zgniliznę. Ale poza tym praktycznie się nie choruje. Plus jest taki, że inne jabłonie szczepione na podkładce antonówki stają się bardziej mrozoodporne. To naprawdę twarda sztuka.
Renety to cała rodzina starych odmian i każda ma coś wyjątkowego.
Szara Reneta pochodzi z Francji, z klasztoru cystersów. Wyhodowano ją jeszcze przed rokiem 1650! Jabłka nie wyglądają zbyt zachęcająco – zielonkawe, pokryte rdzawą siateczką. Ale wystarczy ugryźć. Miąższ jest soczysty, z korzennym posmakiem, który sprawia, że do przetworów, szarlotek i suszenia nie ma po prostu lepszej odmiany.
Złota Reneta, nazywana Królową Renet, to z kolei odmiana, która zachwyca smakiem jabłek w jesienne wieczory. Owoce mają złotożółtą, lśniącą skórkę z delikatnym rumieńcem. Smak jest kwaskowaty z wyraźnym korzennym akcentem. Drzewko jest dość odporne na parch i mączniaka, więc nie musisz się martwić o nadmierne opryski.
A jest jeszcze Reneta Landsberska – odmiana z Gorzowa Wielkopolskiego! Wyhodował ją w 1840 roku pewien radca prawny. Owoce są duże, winno-słodkie, z pięknym aromatem. To jabłko, które znajdziesz w starych sadach wzdłuż polskich dróg.
Przy wyborze musisz przemyśleć kilka rzeczy, żeby później się nie rozczarować.
Kiedy chcesz jabłka? Papierówka da ci owoce w lipcu. Antonówka we wrześniu. Renety dopiero w październiku. Najlepiej posadzić dwie, trzy odmiany – wtedy masz jabłka od lata do późnej jesieni.
Ile masz miejsca? Stare odmiany rosną silnie, potrzebują przestrzeni. Minimum cztery metry między drzewkami. Jeśli masz mały ogródek, weź drzewka na podkładce karłowej – będą mniejsze, a plonować zaczną szybciej.
Pamiętaj o zapylaczach! Większość starych odmian jest obcopylna. To znaczy, że potrzebują sąsiada. Papierówka dobrze się zapyla z Antonówką, Koksą Pomarańczową czy Szampionem. Więc sadź minimum dwa drzewka różnych odmian. Albo sprawdź, czy sąsiad ma jabłoń – wtedy pszczoły załatwią resztę.
Najlepiej jesienią, od października do połowy listopada. Drzewko ma wtedy całą zimę na zakorzenienie się, a wiosną od razu rusza z wzrostem. Można też sadzić wczesną wiosną, ale wtedy trzeba pilnować podlewania.
Wybierając sadzonki starych odmian jabłoni, warto postawić na sprawdzone źródła, takie jak sklep Sadowniczy.pl, gdzie znajdziesz drzewka przystosowane do polskiego klimatu i fachową poradę przy doborze odmian.
Pierwszy rok – posadzilłem samotną papierówkę. Kwitła pięknie, ale jabłek zero. Dopiero jak dosadzłem antonówkę, zaczęło się owocowanie. Nauka kosztowała mnie dwa lata czekania.
Myślałem, że stare odmiany są bezobsługowe. No to korona mi się tak zagęściła, że światło nie docierało do środka. Jabłka były małe i blado zabarwione. Regularne cięcie naprawdę robi różnicę – wystarczy raz na rok, późną jesienią albo zimą.
Stare odmiany są twarde, ale młode sadzonki i tak trzeba podlewać przez pierwszy rok. Straciłem jedno drzewko przez suchą wiosnę. Teraz podlewam każde nowe drzewko regularnie przynajmniej do końca pierwszego sezonu.
Stare odmiany jabłoni to nie nostalgia. To sprawdzone przez wieki drzewa, które naprawdę warto mieć w ogrodzie. Są odporne, smaczne i niewymagające. A co najważniejsze – łączą pokolenia. Bo jabłko z własnego drzewa smakuje inaczej niż kupione w sklepie. Smakuje jak wspomnienia.
Nie musisz zakładać wielkiego sadu. Zacznij od jednego, dwóch drzewek. Papierówka na lato, antonówka albo reneta na jesień. Za dwa, trzy lata zerwiesz pierwsze jabłko i wtedy zrozumiesz, o co w tym całym zamieszaniu ze starymi odmianami chodzi.
A jeśli potrzebujesz pomocy w doborze odmian albo chcesz zobaczyć pełną ofertę sadzonek, zajrzyj na stronę Sadowniczy.pl. Mają naprawdę spory wybór starych odmian w dobrej jakości i pomogą dobrać drzewka idealne do twoich warunków.
Powodzenia z waszymi jabłoniami!